REKLAMA

Dlaczego złoto tanieje, gdy świat płonie? Bezpieczna przystań, ale nie w Zatoce Perskiej

Michał Kubicki2026-03-16 10:58, akt.2026-03-16 11:14redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-03-16 10:58
aktualizacja
2026-03-16 11:14

Po raz pierwszy od przeszło trzech tygodni cena złota spadła poniżej poziomu 5000 USD za uncję, kontynuując trend spadkowy wywołany eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Choć kruszec ten tradycyjnie uznawany jest za "bezpieczną przystań", obecna sytuacja geopolityczna paradoksalnie wzmocniła dolara, spychając złoto i srebro na wielotygodniowe minima.

Dlaczego złoto tanieje, gdy świat płonie? Bezpieczna przystań, ale nie w Zatoce Perskiej
Dlaczego złoto tanieje, gdy świat płonie? Bezpieczna przystań, ale nie w Zatoce Perskiej
/ NanoBanana

Ostatnie sesje na rynku metali szlachetnych upłynęły pod znakiem przeceny. Jeszcze w pierwszej sesji marca, kiedy rynki finansowe reagowały na pierwsze uderzenie USA i Izraela w Iran, cena złota wzrosła do poziomu 5433 USD za uncję, w klasyczny sposób pełniąc funkcję bezpiecznej przystani dla kapitału w czasie geopolitycznej niepewności. Tego samego dnia złoto było już 100 dolarów tańsze. Spadki były kontynuowane w kolejnych dniach trwania konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Złoto poniżej 5000 USD

W efekcie złoto po raz pierwszy od listopada ubiegłego roku oraz drugi raz od ponad pół roku zaliczyło dwa tygodnie spadków z rzędu. W pierwszym tygodniu marca kurs złota stracił 2,1 proc., a w drugim 2,6 proc. Trzeci tydzień marca także rozpoczął się od spadków. Tym bardziej znaczących, że po raz pierwszy od blisko miesiąca złoto jest wyceniane poniżej 5000 USD za uncję. Od szczytu ze stycznia korekta wynosi już ponad 11 proc., chociaż wciąż od początku roku stopa zwrotu to 15 proc.

Czy funkcja bezpiecznej przystani przestała pełnić swoją rolę, skoro mimo wymiany ognia na Bliskim Wchodzie złoto przestało rosnąć, a nawet zaczęło tracić? Nie da się ukryć korelacji obecnych spadków z wojną USA, Izraela i Iranu, która trwa już trzeci tydzień. Ataki na Iran spowodowały gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych, głównie ropy, ale też gazu i węgla.

Reklama

Stopy i dolar szkodzą cenom złota 

Złoto nie korzysta z kryzysu geopolitycznego tak, jak można by się spodziewać, ponieważ rynek boi się reakcji banków centralnych na rosnące ryzyko inflacyjne będące konsekwencją wyższych cen energii. „W końcu, wraz ze znacznym wzrostem cen ropy naftowej i gazu w tym tygodniu, rośnie również ryzyko inflacji. Może to zmusić banki centralne do podjęcia działań zaradczych” - napisała Barbara Lambrecht, analityczka ds. surowców w Commerzbank Research.

Aby zrozumieć obecne spadki, należy przyjrzeć się fundamentalnym zależnościom rynkowym, jakimi są odwrotna korelacja złota z dolarem i rentownościami amerykańskich obligacji skarbowymi, która oznacza, że gdy dolar drożeje, to cena złota spada. Zależność ta była doskonale widoczna, podczas gdy dolar tracił na wartości, wspierając wzrost ceny kruszcu. Złoto nie przynosi odsetek, ani dywidend, stąd gdy rentowności obligacji USA rosną, inwestorzy wolą ulokować kapitał w "bezpiecznym" długu skarbowym niż w kruszcu.

Niższe stopy procentowe amerykańskiej Rezerwy Federalnej, determinujące w głównej mierze to, co dzieje na dolarze i obligacjach byłoby korzystne dla kruszcu, tymczasem rosną obawy, że kolejnych cięć nie będzie, a nawet konieczne może być podniesienie kosztu pieniądza. Agencja Standard & Poor's ostrzega, że wojna może spowodować długotrwałe szoki podażowe. W takim otoczeniu Fed prawdopodobnie utrzyma stopy procentowe w przedziale 3,50–3,75 proc., co jest scenariuszem negatywnym dla złota.

Metale szlachetne pod presją

Sytuacja na rynku srebra jest jeszcze trudniejsza. Cena tego metalu spadła poniżej poziomu 80 dolarów za uncję. Srebro, będąc także metalem o dużym zastosowaniu przemysłowym, reaguje bardziej nerwowo na sygnały o spowolnieniu gospodarczym. Najnowsze dane z USA malują niepokojący obraz. PKB za IV kwartał 2025 roku zostało zrewidowane w dół do zaledwie 0,7 proc.

Złoto i inne metale szlachetne znajduje się więc obecnie w klasycznej pułapce "silnego dolara" i obaw o konieczność podwyżek stóp procentowych. Choć fundamenty do wzrostów, jak niepewność rynkowa i wojna, powinny wspierać ceny złota, to jednak ich proinflacyjne konsekwencje trzymają ceny pod presją. Inwestorzy z niepokojem wyczekują decyzji najważniejszych banków centralnych, w które obfituje trzeci tydzień marca świata. Przed nami decyzje Fed, EBC oraz banków centralnych Anglii, Japonii i Chin.

Fed może tak naprawdę tylko utrzymać stopy w tym tygodniu, sugerują analitycy z MacroMicro. "Przy cenie Brent powyżej 100 dolarów, nie ma innej opcji. Dalsza ścieżka zależy od cen ropy naftowej: 60 dolarów za baryłkę podnosi inflację bazową do 2,4 proc. i pozostawia przestrzeń do dwóch lub trzech obniżek; 90 dolarów za baryłkę utrzymuje inflację bazową na poziomie około 2,9 proc. na koniec roku, całkowicie zamykając okno łagodzenia polityki pieniężnej. Utrzymujący się ruch powyżej 100 dolarów przestaje być szokiem podażowym, a staje się problemem popytowym, stawiając Fed w sytuacji stagflacji" - wyliczają. 

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (16)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Teraz złoto jest traktowane jak indeksy giełdowe.
zoomek
Spokojnie. Są zawirowania ale kruszców nie dodrukują a walut doleją do oporu.
W zasadzie robią to cały czas.
Są fale na rzece ale tak czy inaczej płynie w kierunku morza. Ze spadkiem terenu.
To tylko szum.
Trzeba mieć szerszą perspektywę a nie horyzont patrzenia ślepego kreta.
To jest problem ale może w day-tradingu.
Spokojnie. Są zawirowania ale kruszców nie dodrukują a walut doleją do oporu.
W zasadzie robią to cały czas.
Są fale na rzece ale tak czy inaczej płynie w kierunku morza. Ze spadkiem terenu.
To tylko szum.
Trzeba mieć szerszą perspektywę a nie horyzont patrzenia ślepego kreta.
To jest problem ale może w day-tradingu. Czy jak to się tam pisze.
bha
Może pompki nie wytrzymały napięcia przeciążenia i nieprzewidywalności.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
zoomek
Niczego nie sugeruję a platyna to jest śmiesznie tania do złota jest.
Z moich wyliczeń wynika że cała globalna podaż platyny włącznie z recyklingiem zmieści się w JEDNEJ łazience w bloku.
To są jakieś jajca!
Gęstość platyny jest duża - 21,5 tony/m³
Przyjmijmy łazienkę 2,5x2,5 x 2,6 wysokości.
16 z małym hakiem m3
Ponad
Niczego nie sugeruję a platyna to jest śmiesznie tania do złota jest.
Z moich wyliczeń wynika że cała globalna podaż platyny włącznie z recyklingiem zmieści się w JEDNEJ łazience w bloku.
To są jakieś jajca!
Gęstość platyny jest duża - 21,5 tony/m³
Przyjmijmy łazienkę 2,5x2,5 x 2,6 wysokości.
16 z małym hakiem m3
Ponad 2 m3 zostanie jeszcze w niej wolnego miejsca.
Ok 300 ton całkowita podaż platyny.
Teraz rozumiecie?
dariuszpiasecki
Złoto nie rośnie liniowo do góry wiec straciło status safe haven - odcinek 1351. Litości...
Złoto nie jest od tego żeby codziennie robić ATH. Jest od tego żeby nie zniknąć kiedy inne rzeczy znikają. Złoto nie znika od 5 tys lat, a w tym czasie upadło ponad 200 różnych walut, okresowo nawet silniejszych od dolara...
samsza
W złocie jest krzykliwa grupa naganiaczy, którzy na siłę chcą udowodnić, że to nie tylko "bezpieczna przystań" przed inflacją, a rzekomo inwestycja na której można zarobić.
Piramida nie mająca fundamentów zawsze kiedyś upada, zostawia wiele sierot ogolonych z kasy.
romulus6
Tanieje bo urosło . Inflacja przycichła to i złoto straciło impet . Generalnie to nikt nie wierzy w spadki . Ale spadki niczego. Dlatego stoimy w miejscu. A zarabiamy na lewarze na małych ruchach.
platfusoptymista
Złoto tanieje także dlatego, że mieszkańcy Dubaju płacą nim kupując bilety, by stamtąd dać nogę za każdą cenę.
peluquero
tytuł zły: "Złoto w końcu troche tanieje"

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki