REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Młode pokolenie na garnuszku rodziców?

    2011-09-27 09:30
    publikacja
    2011-09-27 09:30

    Mimo rozwoju gospodarczego i postępu technologicznego młodzi ludzie wcale nie mają łatwiej niż poprzednie pokolenia. Problemy ze znalezieniem pracy, niskie zarobki i niepewne jutro sprawiają, że młodzi Europejczycy coraz później się usamodzielniają. A może to tylko wymówka?




    Młodzi bezrobotni


    Jednym z głównych problemów w Europie jest obecnie bezrobocie wśród młodych ludzi. Według badań Eurostatu w krajach Europy Zachodniej oscyluje ono obecnie w granicach 20%. W Polsce jest to około 22%, w Hiszpanii aż 45% osób do 25. roku życia, w Grecji – 38%, w Irladnii – 28%.


    Ci, którym udało się znaleźć zatrudnienie także nierzadko nie mają powodu do zbytniej radości. W wielu krajach mnóstwo młodych ludzi zaczyna karierę zawodową od niskich stanowisk, na których zarabiają kilkaset euro miesięcznie. Co więcej, raport „Zatrudnienie w Europie 2010” wskazuje, że połowa osób do 25. roku życia pracuje w oparciu o umowy na czas określony.



    – Niepewność związana z pracą na czas określony sprawia, że młodzi ludzie coraz później wchodzą w dorosłość, nie kupują własnych mieszkań i nie chcą brać kredytów. Po prostu boją się takich długoterminowych zobowiązań. Pamiętajmy też, że cały czas mamy do czynienia z niezakończonym jeszcze kryzysem finansowym. Wiek, w którym młodzi ludzie decydują się na zakup pierwszej nieruchomości coraz bardziej wzrasta – mówi Robert Wasilewski, Credit House Polska i Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).


    Uczepieni maminej spódnicy


    Rzeczywiście obserwując statystyki widać, że tzw. „bamboccioni”, czyli „wielkie bobasy” (jak określa się plagę dorosłych Włochów mieszkających z rodzicami) to już nie tylko problem na Półwyspie Apenińskim. Podobny trend widać w całej Europie. Według danych Eurostatu w 2008 roku 20% kobiet i 34% mężczyzn w Unii Europejskiej mieszkało z rodzicami. W Polsce jest to 30% kobiet i aż 44% mężczyzn.

    Najwięcej młodych ludzi pozostaje dość długo w rodzinnych domach w krajach śródziemnomorskich, gdzie rodzina jest niezwykle ważna, a także w Słowacji, czy Słowenii. Na przeciwnym biegunie znajdują się Szwedzi czy Duńczycy – tam odsetek ten sięga zaledwie kilku procent. Skandynawowie stosunkowo szybko się usamodzielniają, ale w tej części Europy więzy rodzinne nie są zbyt mocne, a młodzi ludzie nie są bardzo zależni od rodziców. Co ciekawe, Eurostat podaje, że aż 51% Europejczyków, którzy mieszkają z rodzicami ma stałą lub dorywczą pracę. Mimo to nie decydują się na opuszczenie rodzinnego domu.

    Jako główny powód takiego stanu rzeczy młodzi ludzie podają względy finansowe oraz brak mieszkań, na które mogą sobie pozwolić. – Widoczne na całym Zachodzie zaostrzenie warunków przyznawania kredytów w ostatnich latach rzeczywiście spowodowało, że wielu młodych ludzi zaczęło napotykać problemy ze sfinansowaniem zakupu nieruchomości. Mieszkanie u rodziców może być więc czasem dobrą strategią służącą zgromadzeniu oszczędności, które chce się później przeznaczyć na zakup własnego „M”. Jednak nie dajmy się zwariować. Obecnie w Polsce i w wielu innych krajach dostępne są specjalne programy, w ramach których młode osoby mogą liczyć na preferencyjne kredyty lub ulgi przy zakupie nieruchomości. Nie jest to więc „misja niemożliwa” – podkreśla Paweł Majtkowski, Expander i ZFDF.


    Jednak mimo stopniowego poluzowywania polityki kredytowej, tendencja do późnych wyprowadzek z domów rodzinnych lub powrotów do rodziców po krótkim okresie samodzielności jest widoczna nawet w takich krajach jak Stany Zjednoczone czy Kanada, gdzie tradycyjnie młodzież stawała na własnych nogach bardzo szybko. Pokolenie dzieci-bumerangów jest tam coraz powszechniej obserwowane. Dzieci usamodzielniają się, ale dosyć szybko wracają do rodzinnego domu. W badaniu Pew Research Center w 2009 roku jeden na siedmiu rodziców przyznał, że jego dziecko w ciągu ubiegłego roku ponownie z nim zamieszkało.


    Wynająć czy kupić?

    Ranking kredytów hipotecznych Bankier.pl
    A gdzie wyprowadzają się młodzi ludzie po opuszczeniu domu rodziców? Na całym świecie większość z nich na początek decyduje się na wynajem. Wiek, w którym kupuje się pierwszą nieruchomość wydłuża się. W Wielkiej Brytanii w 1991 roku 78% osób w przedziale 25-34 lat było właścicielami mieszkania lub domu, w 2009 – tylko 67% (według danych portalu PricedOut). Obecnie wysokie ceny mieszkań (które w ciągu ostatnich 10 lat niemal się podwoiły), trudności w uzyskaniu kredytu i zebraniu wkładu własnego powodują, że ogromna część Brytyjczyków wynajmuje mieszkania nawet po trzydziestce, choć generalnie marzy o posiadaniu nieruchomości na własność. Zdaniem ekspertów ZFDF w Polsce sytuacja wygląda podobnie. W Niemczech natomiast wynajem to standard, mimo że wcale nie jest tanio.

    Młodzi Niemcy, w przeciwieństwie do Brytyjczyków czy Polaków, wcale nie są jednak sfrustrowani faktem wynajmowania mieszkania. Nie marzą o płaceniu za wynajem aż do emerytury, ale spokojnie czekają na odpowiedni moment na zakup własnego „M”. A jak jest po drugiej stronie Atlantyku? Badania Amerykańskiego Stowarzyszenia Pośredników wskazują, że Amerykanie pierwszą nieruchomość kupują w wieku 30 lat. Nie jest to zazwyczaj mały metraż – przeciętna powierzchnia pierwszego domu to 175 mkw. Jednak większość nie zamierza mieszkać w nim całe życie – dane statystyczne wskazują, że po około 8 latach Amerykanie zmieniają dom. Większość finansuje zakup kredytem.


    Znane przysłowie mówi „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”. Jak widać, choć wielu młodych Polaków narzeka na ciężki start w dorosłość, nie są jedynymi, którzy zmagają się z problemami.

    Komentuje Jarosław Ryba, analityk Bankier.pl

    Młodzi nie marzą o klitce na kredyt

    Badania wyraźnie pokazują, że młodzi ludzie nie kupują mieszkań, ponieważ ich na nie nie stać lub uważają je za zbyt drogie. Pod tym względem zachowują się racjonalnie. Wielu młodych ludzi, wbrew mniemaniu deweloperów i pośredników finansowych, wcale nie marzy o własnym mieszkaniu na kredyt. Często znacznie atrakcyjniejszy jest wynajem.

    Za cenę raty kredytu na małe mieszkanko w bloku w dużym mieście można wynająć komfortowy apartament w małej miejscowości, a nawet cały dom na przedmieściach. W czasach, gdy coraz więcej młodych osób pracuje w branży internetowej lub startuje z własnym e-biznesem, lokalizacja nie jest tak istotna. ...Więcej


    / Żarówka PR i Marketing

    Źródło:Informacja prasowa
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (13)

    dodaj komentarz
    ~Lopez
    Autor nie wspomniał jednego ciekawego aspektu tego problemu. Dużo młodych ludzi czeka na śmierć babci lub dziadka, żeby przejąć po nich mieszkanie. Fajnie byłoby sprawdzić jaki procent młodych ludzi robi w ten sposób.
    ~33 latek
    TO NIE JEST WINA MŁODYCH LUDZI!
    Wśród moich młodych znajomych nie ma NIKOGO, kogo stać by było na własne mieszkanie, lub jego samodzielne wynajmowanie. Ci, którzy je mają, albo odziedziczyli je po rodzinie, albo rodzina im je kupiła lub zbudowała (część krewnych mam na wsi). Ci, co mieszkają w mieście, mieszkają u rodziców, jedna
    TO NIE JEST WINA MŁODYCH LUDZI!
    Wśród moich młodych znajomych nie ma NIKOGO, kogo stać by było na własne mieszkanie, lub jego samodzielne wynajmowanie. Ci, którzy je mają, albo odziedziczyli je po rodzinie, albo rodzina im je kupiła lub zbudowała (część krewnych mam na wsi). Ci, co mieszkają w mieście, mieszkają u rodziców, jedna koleżanka u brata.
    Jeśli rodzina ma wybór, albo płacić młodemu człowiekowi czynsz za drugie mieszkanie (bo sam nie zarobi wystarczająco), albo trzymać go w domu w wieku powyżej 30 lat – wybór jest oczywisty, bo ta druga opcja jest tańsza o jakieś 1200-1500zł miesięcznie!
    Pozdr.
    ~Ellen
    "Być na garnuszku o rodziców" - gwarantuje odczuwanie bezpieczeństwa. To także powrót do korzeni, by odnaleźć siebie i nie zwariować. Jeśli aż 44% młodych Polaków mieszka z rodzicami- to oznacza, że słaba płeć teraz to nie kobiety. One w tym zamęcie radzą sobie dużo lepiej /20% z rodzicami/.
    Jakże trudne warunki
    "Być na garnuszku o rodziców" - gwarantuje odczuwanie bezpieczeństwa. To także powrót do korzeni, by odnaleźć siebie i nie zwariować. Jeśli aż 44% młodych Polaków mieszka z rodzicami- to oznacza, że słaba płeć teraz to nie kobiety. One w tym zamęcie radzą sobie dużo lepiej /20% z rodzicami/.
    Jakże trudne warunki ma młode pokolenie - zmienia się rola kobiet. Będzie matriarchat
    ~ja
    co? wynajem tańszy niż kredyt? W miescie w Polsce skromne mieszkanie 2 pokojowe to koszt 1100-1800 zl do tego dochodza dodatkowo rachunki prad, gaz, czasem kablowka, telefon itp. Za co mlody czy osoba w średnim wieku ma wynajac te mieszkanie i jeszcze egzystować w normalny sposób?! Jeśli maja troche dochodow to lepiej wziać kredyt co? wynajem tańszy niż kredyt? W miescie w Polsce skromne mieszkanie 2 pokojowe to koszt 1100-1800 zl do tego dochodza dodatkowo rachunki prad, gaz, czasem kablowka, telefon itp. Za co mlody czy osoba w średnim wieku ma wynajac te mieszkanie i jeszcze egzystować w normalny sposób?! Jeśli maja troche dochodow to lepiej wziać kredyt i placic rate i miec własne mieszkanie a nie ciągle zyc w obawie ze za chwile dostanie taka podwyzke ze bedzie musial opuscic "swoje gniazdko" albo włascicielowi zachce sie pewnego dnia dac to mieszkanko komus ze swojej rodziny itd.itd.
    ~autor
    "swoje gniazdko" - dopóki praca jest...
    ~QW
    Ja w Warszawie wynajmowałem mieszkanie 2 pokoje w budynku z 2005 roku, z garażem i komórką lokatorską za 1800 + prąd. Mieszkanie prawie 60m2, nieźle urządząne (meble z drewna a nie płyty). Gdybym chciał kupić to mieszkanie to miałbym ratę około 2700 + czynsz 500-600 PLN.
    Owszem są miasta w których kupno jest niewiele droższe od
    Ja w Warszawie wynajmowałem mieszkanie 2 pokoje w budynku z 2005 roku, z garażem i komórką lokatorską za 1800 + prąd. Mieszkanie prawie 60m2, nieźle urządząne (meble z drewna a nie płyty). Gdybym chciał kupić to mieszkanie to miałbym ratę około 2700 + czynsz 500-600 PLN.
    Owszem są miasta w których kupno jest niewiele droższe od wynajmu ale na pewno nie jest to Warszawa.
    ~QW odpowiada ~QW
    Aha i to jest rata z teraz, w 2008 roku mieszkania w tej okolicy kosztowały nawet 11 tyś za m2. Podobno byli tacy którzy je kupowali. Teraz ceny ofertowe są na poziomie 8500-9000, czasem drożej ale można negocjować obniżkę do 8000.
    ~Lex
    Młodzi zarabiają mniej ponieważ ZUS, VAT, PIT, akcyzy i inne obciążenia zabierają znaczną część ich wynagrodzenia. Dlatego wyjeżdżają za granicę.
    ~zorba
    Wlasnie o to chodzi. Mlody ma "wziasc kredyt" czyli - zaciagnosc dozywotni dlug. Od pieniedzy z dlugu odprowadzane sa podatki, pieniadze z dlugu daja prace innym osobom (np posrednikom handlu nieruchomosciami, budowlancom), ktore znowu moga zaciagnac dlug ... i kolko sie kreci, takie perpetum mobile. Zaleta tego systemu Wlasnie o to chodzi. Mlody ma "wziasc kredyt" czyli - zaciagnosc dozywotni dlug. Od pieniedzy z dlugu odprowadzane sa podatki, pieniadze z dlugu daja prace innym osobom (np posrednikom handlu nieruchomosciami, budowlancom), ktore znowu moga zaciagnac dlug ... i kolko sie kreci, takie perpetum mobile. Zaleta tego systemu jest utrzymywanie dotychczasowego status quo: starsze pokolenie (ktore rzadzi) czuje sie bezpiecznie na swoim majatku (dzialki, domy, mieszkania) , nikt nie przeczywa katastrofy demograficznej. Tylko ci mlodzi cos nawalaja i nie chca zaciagac dozywotnich dlugow za cos, co starzy kupili za 2 lata pracy a nowoczesna technologia umozliwia wybudowanie w pare tygodni ...
    pluszaczek
    " Obecnie w Polsce i w wielu innych krajach dostępne są specjalne programy, w ramach których młode osoby mogą liczyć na preferencyjne kredyty" a co baranie jesli po kilku latach pracy na etacie nadal nie ma sie zdolnosci kredytowej ?

    Powiązane: Zakupy

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki