REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Minilockdown w Nowym Jorku. Miasto częściowo zamyka szkoły i firmy

2020-10-05 00:33
publikacja
2020-10-05 00:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio zapowiedział w niedzielę zamknięcie mniej istotnych dla gospodarki miasta firm oraz szkół w dziewięciu najbardziej dotkniętych przez epidemię częściach dzielnic Brooklyn i Queens. Zarządzenie to ma obowiązywać od środy.

Minilockdown w Nowym Jorku. Miasto częściowo zamyka szkoły i firmy
Minilockdown w Nowym Jorku. Miasto częściowo zamyka szkoły i firmy
fot. William Volcov / / Reuters

Odcięte od reszty miasta miałyby być rejony, gdzie odsetek infekcji przekracza średnio 3 proc. i wynik taki utrzymuje się tam przez co najmniej siedem dni. Miejscowe blokady dotknęłyby - jak się ocenia - blisko pół miliona ludzi.

"Dziś niestety nie pora na świętowanie. Dzisiaj jest trudniejszy dzień" - ocenił de Blasio podczas konferencji prasowej poświęconej kryzysowi epidemiologicznemu. Jego decyzję musi jeszcze zatwierdzić gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo, który wydał w niedzielę oświadczenie krytykujące lokalne władze w całym stanie za ich bezradność w obliczu rozprzestrzeniania się wirusa. Gubernator argumentował m.in., że w 20 najbardziej zakażonych obszarach w stanie Nowy Jork odsetek testów na obecność koronawirusa z pozytywnym wynikiem wynosił w sobotę 4,8 procent.

Zamkniętych ma zostać 100 szkół publicznych i 200 prywatnych na Broolynie i w Queens. Według dziennika "The New York Times" większość z tych ostatnich jest zlokalizowanych w skupiskach ortodoksyjnych Żydów. Burmistrz de Blasio podkreślił w niedzielę, że zamknięcie niektórych szkół jest podyktowane działaniami prewencyjnymi. "Nie był to łatwy wybór i pozwolę sobie wyraźnie to powiedzieć: nie dostrzegamy na razie żadnych problemów w tych szkołach. Musimy jednak być proaktywni w kwestii bezpieczeństwa i zdrowia nowojorczyków" - powiedział de Blasio.

Jak dodał, wyszczególnione szkoły mogą teoretycznie przejść na zdalne nauczanie na dwa lub cztery tygodnie, w zależności od powodzenia wysiłków zmierzających do obniżenia wskaźnika testów z wynikiem pozytywnym w rejonach, gdzie są zlokalizowane.

Wakacje na giełdzie

Usługi gastronomiczne w lokalach i na świeżym powietrzu byłyby również okresowo zawieszone w omawianych rejonach; miałyby je zastąpić zamówienia i dostawy na wynos. Domy modlitwy nie byłyby całkiem zamknięte, lecz podlegałyby ograniczeniom ze względów bezpieczeństwa.

De Blasio podkreślił, że środa została wyznaczona jako dzień, od którego zaczną obowiązywać drastyczne zmiany, by dać dotkniętym społecznościom wystarczająco czasu na przygotowanie się.

Niewykluczone, że restrykcjami zostanie w przyszłości objętych także 11 innych rejonów Nowym Jorku. Sytuacja tam panująca dostarcza powodów do niepokoju, choć nie doszło tam jeszcze przekroczenia 3-procentowego pułapu testów na obecność koronawirusa z wynikiem pozytywnym. Ograniczenia, jakie ewentualnie mogłyby być tam wprowadzone, objęłyby ograniczenia w funkcjonowaniu restauracji, siłowni i basenów.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/ mars/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
mmonline420
Ostatnie dni kampanii, więc rzeźnicy z Nowego Jorku postanowili przykryć swoje czyny "drugą falą". Polecam kilka wykresów:
https://www.worldometers.info/coronavirus/usa/new-york/ - widać, że pozytywnych testów nie ma dużo, a liczba zgonów zeszła do pojedynczych przypadków
https://forward.ny.gov/percentage-positive-
Ostatnie dni kampanii, więc rzeźnicy z Nowego Jorku postanowili przykryć swoje czyny "drugą falą". Polecam kilka wykresów:
https://www.worldometers.info/coronavirus/usa/new-york/ - widać, że pozytywnych testów nie ma dużo, a liczba zgonów zeszła do pojedynczych przypadków
https://forward.ny.gov/percentage-positive-results-region-dashboard - pokazuje pięknie jak zwiększono liczbę testów, ale procent pozytywnych przypadków jest na poziomie 1%, czyli tyle co błąd testu

Nie kwestionuje, że na wiosnę przetoczył się przez świat nowy wirus, który nie stworzył problemów jak inne wirusy grypy w sezonie 2017/2018 czy 2014/2015. Ale jak czytam takie artykuły i porównuję z ogólnie dostępnymi danymi to zgrzytam zębami.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki