W ciągu niespełna trzech miesięcy liczba osób na liście rezerwowej po dopłaty w programie "Mieszkanie dla młodych" skróciła się z 955 do 566 osób - poinformował Bankier.pl Bank Gospodarstwa Krajowego.


Gorący styczeń
Proces ubiegania się o dopłaty w kończącym się w tym roku rządowym programie "Mieszkanie dla młodych" odbił się w mediach szerokim echem. Spodziewając się dużego zainteresowania ostatnią turą dofinansowania do kredytów mieszkaniowych, banki jeszcze w grudniu zachęcały klientów do formalnego przygotowania się na MdM. Gdy 2 stycznia odblokowano ostatnią pulę 381 mln zł, z banków kredytujących zakup nieruchomości do BGK spłynęła fala wniosków. Zgłoszeń było tak dużo, że przeznaczony na dofinansowanie zasób wyczerpał się w ciągu dwóch dni.
Rozstrzygniecie nie usatysfakcjonowało jednak kredytobiorców. Wielu klientów skarżyło się w mediach społecznościowych, że mimo dobrego przygotowania formalnego i odpowiednio wcześnie złożonego w BGK wniosku, nie otrzymały dopłat, podczas gdy kredytobiorcom, których dokumenty rejestrowano później, dofinansowanie przyznano. Zamieszanie wokół finału MdM zmusiło zarówno banki, jak i Bank Gospodarstwa Krajowego do publicznego odniesienia się do sprawy.
Ostatnie oficjalne stanowisko BGK w tej sprawie pochodzi z końca stycznia. Instytucja odpowiedziała wówczas na najczęściej zgłaszane przez kredytobiorców pytania - podsumowywaliśmy je na łamach Bankier.pl.
Lista po dopłaty coraz krótsza
"3 stycznia BGK informował, że na liście rezerwowej znajduje się ponad 955 wniosków (...) Limit środków na wypłaty w 2018 r. częściowo się uwolnił. Według stanu na 23 stycznia 2018 r., liczba oczekujących zmniejszyła się do 939 osób" - pisaliśmy w styczniu.

Teraz, mimo że kurz po styczniowym bałaganie już dawno opadł, na liście rezerwowej wciąż pozostają setki osób z teoretyczną szansą na dopłatę. Z informacji przekazanych redakcji Bankier.pl wynika, że na liście oczekujących na dopłaty w programie "Mieszkanie dla młodych", według stanu na 10 marca br., znajdowało się 566 osób. Tym samym w ciągu niespełna trzech miesięcy skróciła się ona o 389 pozycji.
– Lista osób oczekujących na środki z programu MdM skraca się z dwóch powodów: decyzji o rezygnacji nabywców z ubiegania się o dofinansowanie wkładu własnego oraz braku przekazania do BGK informacji o podpisaniu umowy kredytu z dofinansowaniem wkładu własnego pomiędzy bankiem kredytującym i nabywcą - w ustawowym terminie 60 dni – tłumaczy Przemysław Osuch, Dyrektor Departamentu Usług Agencyjnych w Banku Gospodarstwa Krajowego.
Skrócenia listy rezerwowej o blisko 400 osób nie należy jednak utożsamiać z uzyskaniem dopłat przez tak samo liczną grupę. Jak wyjaśniają przedstawiciele Departamentu Komunikacji BGK, w grupie nazwisk, które zniknęły z listy rezerwowej są zarówno osoby, które otrzymały szansę na dopłaty, jak i te, które przestały ubiegać się o dofinansowanie. Przetasowania na liście oczekujących mogą potrwać jeszcze kilka miesięcy.























































