Wojna USA z Iranem poważnie uszczupliła amerykańskie zapasy zaawansowanego uzbrojenia osłabiając potencjał militarny w Europie i Azji. Odbudowa arsenałów może potrwać lata, co – zdaniem ekspertów – działa na korzyść Rosji i Chin – pisze w sobotę „New York Times”.


Według nowojorskiej gazety bombardowania Iranu pochłonęły tysiące kosztownych pocisków, a odpieranie irańskich ataków znacznie zmniejszyło zapasy rakiet obrony powietrznej. Pentagon przerzucił też na Bliski Wschód okręty, samoloty i systemy przeciwlotnicze z Europy i Azji, ograniczając możliwości amerykańskich sił zbrojnych w tych regionach.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zapewniła, że USA mają „więcej niż wystarczającą siłę ognia, by przeprowadzić każdą operację zarządzoną przez prezydenta, w dowolnym miejscu i czasie”. Podkreśliła też, że koncerny zbrojeniowe zwiększają produkcję i rozbudowują zakłady.
Eksperci cytowani przez „NYT” oceniają jednak, że skutki niedoborów mogą być odczuwalne przez lata. Tom Karako z Center for Strategic and International Studies nazwał skalę zużycia uzbrojenia „pokoleniowym unicestwieniem środków konwencjonalnego odstraszania”.
– Nie sposób, by nie miało to istotnego wpływu na kalkulacje Rosji i Chin – powiedział Karako, wskazując, że uzupełnienie braków potrwa lata.
USA wykorzystały w wojnie z Iranem ponad 1500 pocisków przechwytujących Patriot. Według źródeł „NYT” obecne zapasy wynoszą mniej niż 1700, a uzupełnienie zużytych rakiet może zająć ponad dwa lata. Niemal wyczerpano również zapasy niektórych pocisków dalekiego zasięgu, kluczowych w ewentualnym konflikcie z Rosją lub Chinami.

Przeczytaj także
Skutki niedoborów odczuwa już Ukraina. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że liczba rakiet obrony powietrznej dostarczanych przez zachodnich sojuszników spadła w tym roku trzykrotnie w porównaniu z 2025 rokiem.
„NYT” zwraca uwagę, że wojna z Iranem może stworzyć Moskwie i Pekinowi „okno okazji” wobec USA. Rosja korzysta na ograniczeniu dostaw uzbrojenia Ukrainie, zaś Chiny mogą uznać osłabienie amerykańskich zapasów w regionie Indo-Pacyfiku za sprzyjającą okoliczność w kalkulacjach dotyczących Tajwanu.
– Im dłużej trwa ta wojna tym poważniejszy staje się problem amunicji i tym większe oraz bardziej widoczne jest to okno okazji – ocenił Todd Harrison z American Enterprise Institute.
Dara Massicot z Carnegie Endowment for International Peace ostrzegła, że obserwowane przez Moskwę trudności USA ze zwiększeniem produkcji mogą zmienić rosyjską ocenę własnej siły wobec NATO.
– To prowadzi ich do niechcianych przez nas wniosków – ostrzegła ekspertka.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ jm/





























































