REKLAMA
ZAPISY

Mieszkania drożeją coraz wolniej

Ignacy Morawski2021-05-20 10:00główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2021-05-20 10:00

Ceny mieszkań w wielu miastach rosną coraz wolniej, a w niektórych wręcz spadają.

Mieszkania drożeją coraz wolniej
Mieszkania drożeją coraz wolniej
fot. Grand Warszawski / / Shutterstock

O rynku mieszkaniowym mówi się dziś pod strzechami. Któż nie słyszał od znajomego, że próbował kupić mieszkanie, ale mu zwinęli spod nosa, lub że cena wzrosła w zaskakująco wysokim stopniu. Intuicja mi podpowiada, że panuje powszechne przekonanie o drastycznym wzroście cen mieszkań. Tym bardziej zaskakiwać mogą dane NBP, które pokazują, że ceny mieszkań zwalniają (czyli ich procentowe zmiany z kwartału na kwartał są coraz niższe), a w niektórych miastach nawet spadają. Czyżby rynek osiągnął swój szczyt? A wkrótce cios zadadzą mu jeszcze podwyżki stóp procentowych?

NBP podaje dane o cenach mieszkań raz na kwartał. Z najnowszej publikacji wynika, że w pierwszym kwartale 2021 r. średnia cena na rynku wtórnym w dziewięciu na szesnaście analizowanych dużych miast w Polsce rosła wolniej niż w czwartym kwartale 2020 r. W pięciu miastach ceny wręcz spadły. Mowa w tym momencie o cenach hedonicznych, czyli takich, które są skorygowane o jakość sprzedawanych mieszkań. To jest najlepsza miara trendów na rynku.

fot. / / Puls Biznesu

Na największym rynku, czyli w Warszawie, średnia cena wzrosła w pierwszym kwartale 2021 r. o 1,2 proc. kwartał do kwartału, wobec wzrostu o 4,8 proc. w czwartym kwartale 2020 r. W ujęciu rok do roku ceny w Warszawie wzrosły w pierwszym kwartale o 6,4 proc., wobec wzrostu o 7,3 proc. w czwartym kwartale 2020 r. Jeszcze przed rokiem dynamika była dwucyfrowa. Coraz więcej jest zatem sygnałów, że rynek powoli zaczyna się stabilizować po okresie szalonych wzrostów.

Do ciekawych wniosków prowadzi spojrzenie na konkretne ceny ofertowe i transakcyjne na rynku wtórnym. Chodzi tym razem o średnie ceny, bez żadnych korekt o zmieniającą się strukturę sprzedawanych mieszkań (czyli bez korygowania o to, czy sprzedaje się więcej małych czy dużych mieszkań, w nowych czy starych budynkach, na pierwszym czy dziesiątym piętrze). W Warszawie średnia cena ofertowa wzrosła w pierwszym kwartale 2021 r. o 2,7 proc. wobec czwartego kwartału 2020 r., ale jednocześnie średnia cena transakcyjna spadła w tym samym czasie aż o 3,9 proc., czyli najwięcej od ośmiu lat. Nigdy wcześniej w danych nie było takiej rozbieżności między dynamiką cen ofertowych i transakcyjnych.

Co się stało? Jedno, najbardziej oczywiste wyjaśnienie może być takie, że oferenci nie zdążyli się zorientować, że rynek zaczyna się odwracać. Ostatni raz porównywalnie duża dysproporcja między ofertami a transakcjami wystąpiła w 2010 r., kiedy rynek wchodził w kilkuletni trend spadkowy cen. Warto zauważyć, że podobne zjawisko, co w Warszawie, wystąpiło na wielu mniejszych rynkach, na przykład w Olsztynie, Łodzi, Bydgoszczy czy Zielonej Górze.

Inne wyjaśnienie może być takie, że struktury mieszkań oferowanych i sprzedawanych się zmieniły. Może więcej weszło do oferty mieszkań droższych, kupowanych przez inwestorów indywidualnych na rynku pierwotnym w ostatnich latach i dziś odsprzedawanych, a transakcji było więcej w obszarze mieszkań tańszych. Jest to tylko hipoteza, pokazująca, że na zmiany średnich cen bez korygowania o zmianę struktury transakcji mogą wpływać czynniki nie związane z popytem i podążą.

Bez względu na wyjaśnienia, jest coraz więcej sygnałów, że ceny na rynku mieszkaniowym zwalniają. I wygląda na to, że nie jest to zjawisko przejściowe. Tym bardziej, że powoli zaczynają się też odwracać korzystne dla cen mieszkań trendy na rynku stopy procentowej. Rośnie oprocentowanie obligacji skarbowych, zwiększa się prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych przez NBP jeszcze w tym roku. Zmniejsza się też niepewność w gospodarce, która sprawiała, że lokata kapitału w mieszkaniach była traktowana przez wielu drobnych inwestorów jako jedyna bezpieczna opcja.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (32)

dodaj komentarz
piotr76
Popyt inwestycyjny przeniósł się na działki, zwłaszcza te poza miastem.
wyrobnik
Dlaczego artykuły pana Morawskiego pojawiają się rzadziej niż Kaźmierczaka, chociaż mają dużo więcej sensu?
znawca_wszystkiego
Naprawdę? W ciągu miesiąca stal zdrożała z 3 to 4zł za kilogram. Na pewno spowoduje to spadek cen mieszkań.
wyrobnik
To tylko przejściowe fluktuacje, już nie pamiętasz co się działo z cenami ropy w zeszłym roku?
wyrobnik
Rozjazd pomiędzy cenami ofertowymi i transakcyjnymi to oczywiście rynek wtórny, który dużo wolniej reaguje niż deweloperzy. Niektórzy nadal się łudzą, że mogą sprzedać 2 razy drożej niż kupili 5 lat temu.
carlito1
cyt. "Mieszkania drożeją coraz wolniej" tak nie może być ! Tow. morawiecki ! coś trzeba z tym zrobic! np. rozdać wkłady własne i patrzeć jak rośnie :)
m1410
W Warszawie ceny spadają, nie można nic kupić, ale ceny spadają. Inflacji nie ma, albo jest przejściowa, a teraz mamy zimę, truskawki są niebieskie, a reforma podatkowa dla wszystkich korzystna.
rakl
„Z niecierpliwością” oczekuję na artykuły prasowe po opublikowaniu przez NBP danych o cenach transakcyjnych na rynku pierwotnym za IIQ2021 (piszę na przykładzie W-wy).
Na rynku pierwotnym w IIQ2020 ceny transakcyjne q/q spadły (2Q dla NBP to marzec-maj – czyli pierwszy lockdown). Od tego czasu przez trzy kwartały ceny rosły i
„Z niecierpliwością” oczekuję na artykuły prasowe po opublikowaniu przez NBP danych o cenach transakcyjnych na rynku pierwotnym za IIQ2021 (piszę na przykładzie W-wy).
Na rynku pierwotnym w IIQ2020 ceny transakcyjne q/q spadły (2Q dla NBP to marzec-maj – czyli pierwszy lockdown). Od tego czasu przez trzy kwartały ceny rosły i rosną w obecnym kwartale. W efekcie statystyka cen na rynku pierwotnym w ujęciu rok/roku pokaże wzrosty cen rzędu 15%-20%.
Oj! wtedy będzie się działo ;) już widzę te tytuły: Hossa na rynku pierwotnym…, Polacy walczą o mieszkania jak o karpia przed Wigilią… i takie tam ;)
tomako_lunatic
Jak to się dzieje, że pojawia się artykuł o cenach mieszkań, a komentarzy jest tak niewiele? ;-)
jenak
Ale jakże to tak? Przecież taaaka inflacja. Stal podrożała o 100%, drewno drugie 100%. Czy mi się przewidziało?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki