REKLAMA

Mieszkam w Polsce. Muszę mieć mieszkanie

Malwina Wrotniak2012-10-29 11:25redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2012-10-29 11:25

Z kredytem żyje się trudniej, ceny lokali nie chcą wyraźnie spadać, a my wciąż na potęgę kupujemy mieszkania. W Polsce wierzymy, że być na swoim można tylko po uprzednim wydaniu kilkuset tysięcy złotych. Na dodatek cudzych.

Polacy nie chcą mieszkać na cudzym
fot. Hemera/ThinkStock

Ci, którzy kupili mieszkania na kredyt, są winni bankom łącznie już prawie 318 mld złotych. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że w połowie tego roku w bankowych segregatorach zalegało 1,66 miliona czynnych umów kredytowych. Jeszcze w połowie poprzedniej dekady było ich 717 tys. Siedem lat wystarczyło, by globalna liczba zawartych z bankami umów o kredyt na mieszkanie wzrosła o ponad 130%. Wydaje się, że to znak czasów, a przecież w niektórych zachodnich gospodarkach za atrakcyjniejszy od dawna uznaje się wynajem.

Amerykańskie podejście w polskim wydaniu

mieszkanie dla młodych »Co lepsze - „Rodzina na swoim” czy „Mieszkanie dla młodych”?

69% Polaków posiada nieruchomość na własność – wynika z ankiety przeprowadzonej niedawno na zlecenie ING. To wynik deklasujący inne spośród 15 badanych krajów. Podobne do polskiego podejście reprezentują m.in. Włosi, Hiszpanie i Amerykanie (wszędzie powyżej 60% kupujących). W tym znamiennym skądinąd gronie, relacja zadłużenia hipotecznego do PKB wynosiła w 2010 r. odpowiednio: 22%, 64% i 76,5%, wynika z danych European Mortgage Federation. Ten sam wskaźnik dla Polski wynosił wtedy 19%.

Kupno nieruchomości wydaje się zasadne pod warunkiem posiadania odpowiednich zasobów. W Polsce nadal ogrom transakcji finansowany jest z udziałem środków bankowych. Jeszcze kilka lat temu zaciągnięcie długu na zakup nieruchomości nie było w Polsce żadnym wyczynem – wnioskodawcom bez grosza oszczędności rozdawano kwoty przewyższające 100% nieruchomości. Dzisiaj większość banków wymaga wniesienia wkładu własnego na poziomie 10-20% wartości nabywanej nieruchomości. Mimo tych obostrzeń po kredyty sięgamy nie mniej chętnie.

Według danych płynących ze statystyk, kupowanie mieszkań uzasadniamy ekonomicznie. Zgodnie z wynikami Finansowego Barometru ING dla 83% Polaków posiadanie domu jest finansowo bardziej atrakcyjne niż wynajem. Mimo faktu, że na spłatę kredytu przeznaczamy co miesiąc średnio 30% dochodu i jest to dziś wydatek wyższy niż jeszcze rok temu.

– Kredyt hipoteczny krok po kroku »Kredyt hipoteczny krok po kroku

W podjęciu decyzji o kupnie mogą w polskim przypadku pomagać dodatkowe możliwości. Obok Włochów, Turków i Rumunów tylko Polacy w większości (55%) mogą się poszczycić finansowym wsparciem rodziny przy zakupie mieszkania. Nie bez znaczenia są też inne formy wsparcia - jeszcze nie skończył się program rządowych dopłat dla kupujących pierwsze M, a już toczy się dyskusja, kto i z czyich środków dopomoże przyszłym posiadaczom mieszkań.

Gdy kupno mieszkania nie jest sensem życia

Równie konsekwentne, choć zupełnie przeciwstawne pojmowanie rynku nieruchomości ma miejsce choćby tuż za miedzą. Z podejścia stawiającego wynajem ponad kupno znani są przede wszystkim Niemcy, ale tej zasadzie zdają się ufać również Kanadyjczycy, Austriacy, Francuzi czy Brytyjczycy.

– Całkiem ładne, 50-metrowe mieszkanie w przyjemnej dzielnicy można bez większego kłopotu wynająć za około 350 euro miesięcznie lub kupić za 1 000 euro/mkw. – relacjonował portalowi Bankier.pl na początku tego roku sytuację w stolicy Niemiec mieszkający tam Polak. – Ale w Berlinie mieszkań się raczej nie kupuje, 85% to mieszkania wynajmowane. Średni czynsz w 2011 roku wynosił 5,21 euro/mkw., miesięcznie – uzupełniał.

Decydującym argumentem nie zawsze jednak bywa cena. Są kraje, gdzie koncepcja wynajmu zwycięża ze względu na:

  • większą elastyczność i częstsze migracje mieszkańców (Irlandia: „Wiele osób od lat wynajmuje domy, bo być może wrócą kiedyś do Polski albo wyjadą do innego kraju. Nie zdecydowali oni jeszcze, gdzie ma być ich dom.”),
  • tryb życia (Indonezja: „Młodzi ludzie przed ślubem bardzo często mieszkają w tzw. indekost, czyli pokojach z łazienką, ale bez kuchni. Świetne rozwiązanie dla osób, które większość czasu spędzają w pracy, a do domu wracają tylko na noc.”)
  • czy ograniczenia formalne (Szkocja: „Wynajem mieszkania jest łatwiejszym i szybszym rozwiązaniem, niż staranie się o lokum socjalne czy kupno własnego”).

Norwegowie zwykli mawiać, że wynajmować to tak, jakby wyrzucać pieniądze przez okno. Łatwiej składać takie deklaracje tam, gdzie system mieszkalnictwa przewiduje różne formy dostępu do nieruchomości, nie sprowadzając się tylko do dylematu: wynajem czy kredyt. Norwegowie taki system zbudowali. Swoista drabina mieszkaniowych rozwiązań funkcjonuje też w Wielkiej Brytanii.

W Polsce wejście choćby na jej pierwszy szczebel w wielu przypadkach oznacza wejście w wieloletni związek z bankiem. Mimo zapowiedzi nowego programu dopłat Mieszkania dla Młodych, rewolucji w tym zakresie nie będzie. A Polacy, mimo trudności w finansowaniu, nadal będą kupować. Będą zmieniały się oferty banków, obostrzenia organów nadzoru i ceny nieruchomości, ale nie zmieni się apetyt na własny kawałek podłogi. Niezmiennie dając szansę na sukces tym wszystkim, którzy roztoczą jakąkolwiek wizję rozwiązania mieszkaniowych problemów.

Malwina Wrotniak, analityk Bankier.pl

Źródło:
Malwina Wrotniak
Malwina Wrotniak
redaktor naczelna Bankier.pl

Redaktor naczelna Bankier.pl. Autorka wielu publikacji z zakresu finansów, ukazujących się na łamach serwisu od 2008 roku. W przeszłości dziennikarz specjalizujący się w tematyce ubezpieczeń, doceniona Nagrodą Polskiej Izby Ubezpieczeń dla Środowiska Dziennikarskiego. Autorka emigracyjnych projektów "Tam mieszkam" i "Zawróceni", uhonorowana Nagrodą im. Macieja Płażyńskiego dla dziennikarzy i mediów służących Polonii. W 2016 r. wydała książkę "Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą". Absolwentka studiów doktoranckich na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

Tematy
Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Advertisement

Komentarze (22)

dodaj komentarz
~bandela
Nie rozumiem skąd ta informacja o tak ogromnym zainteresowaniu mieszkaniami w Polsce. Kupowanie na potęgę? Pytam gdzie... Owszem, widać zwrot w nieruchomościach, ale magazynowych. Przejmowane są hale Jatomu - czyli transakcje na kilka milionów złotych. Pytanie - co dalej?
~KM OPZZ
Trudno jest mówić o wynajmie mieszkania wobec tego co dzieje się na rynku lokatorskim. Nikt nigdy nie wie, kiedy wpadnie właściciel z podwyżką o 700%.
~olala
Podobne do polskiego podejście reprezentują m.in. Włosi, Hiszpanie i Amerykanie (wszędzie powyżej 60% kupujących)


no comments.....
~Andrzej
Buduje mieszkania na wynajem w Rzeszowie. Koszt wytworzenia 1mkw w stanie deweloperskim w obecnej inwestycji wyniesie 1300zł brutto( cena działki wliczona). W Rzeszowie średnia cena transakcyjna to 4300-4500 brutto, więc proszę sobie odpowiedzieć jak kupujący przepłacają.
~vn6v
..."w Berlinie mieszkań się raczej nie kupuje, 85% to mieszkania wynajmowane"...
a od kogo się je wynajmuje jeśli mogę wiedzieć? może od właściciela, który je najpierw kupił?
~IndependentTrader.pl
W Polsce ciągle mamy drogie mieszkania i ich ceny będą nadal spadać.
Cena nieruchomości zależy głównie od dostępności kredytów, a te będą ograniczane ze wzgledu na pogarszająca się sytuację gospodarczą.

W ciągu kilku miesięcy, kiedy zaczną się prawdziwe bankructwa banków w Europie zachodniej, nasze
W Polsce ciągle mamy drogie mieszkania i ich ceny będą nadal spadać.
Cena nieruchomości zależy głównie od dostępności kredytów, a te będą ograniczane ze wzgledu na pogarszająca się sytuację gospodarczą.

W ciągu kilku miesięcy, kiedy zaczną się prawdziwe bankructwa banków w Europie zachodniej, nasze banki zostaną wydrenowane z gotówki aby ratować spółki córki. Doprowadzi to do masowych wezwań do natychmiastowej spłaty zagrożonych kredytów. Tak banki mogą to zrobić :-(

Po drugie kiedy zacznie się krach przypominający ten z 2007-2008 złotówka straci znacznie na wartości i kolejna grupa zadłużonych w CHF czy Euro będzie zmuszona w trybie nagłym wystawić swoja nieruchomość na sprzedaż co znowu wpłynie na spadek ceny.

Ceny osiągną realne poziomy w momencie kiedy rentowność wynajmu osiągnie 8-10% w stocunku do ceny nieruchomości.

Więcej informacji na: http://independenttrader.pl/artykuly/8
Independent Trader.pl

~darky5
pogadamy jak inflacja dojdzie do 10% i nie bedzie gdzie z kasą uciekać
nieruchomość to zawsze nieruchomość
~exBankier
W sąsiedztwie jest kilka domów, w których nikt już nie mieszka. Każdy kupiony za 500...600 tyś złotych i teraz wystawione do sprzedania za ... POŁOWĘ ceny a i tak kupców nie ma.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż ci ludzie stracili pracę i musieli uciekać przed hordą komorników starających się odebrać cokolwiek
W sąsiedztwie jest kilka domów, w których nikt już nie mieszka. Każdy kupiony za 500...600 tyś złotych i teraz wystawione do sprzedania za ... POŁOWĘ ceny a i tak kupców nie ma.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż ci ludzie stracili pracę i musieli uciekać przed hordą komorników starających się odebrać cokolwiek z tego majątku.

Dla mnie kupno to czysta głupota. A dlaczego? Bo za 2000 (czyli 0,3% wartości nieruchomości miesięcznie już z mediami) mogę wynająć dom, za który naiwny inwestor zapłacił 600 tyś pln. Czyli jeśli mam kilkaset tyś złotych to mogę mieszkać w luksusach za same odsetki. Wystarczy mieć te 250..300 tyś aby żyć w cudzym nie tracąc czasu na budowę, pozwolenie, biurwokrację, projekty i inne duperele.

A po 10 latach, kiedy dom będzie wymagał remontu mówię właścicielowi "cześć" i szukam innego fajnego lokum.

Konkluzja jest taka: 1, Mieszkanie lub dom to FATALNA inwestycja jeśli ma być wynajmowana. 2. Nie ma żadnego sensu pakowanie się w kupno horrelndalnie dzisiaj drogich nieruchomości. 3 Koszt najmu w przypadku kiedy nieruchomości jest ogrom, jest śmiesznie niski i będzie realnie spadał. 4. Zysk z najmu nigdy nie wyrówna utraty wartości nieruchomości (nie mam na myśli nieruchomości komercyjnych).

~Raf
a potem przychodzi drugi Balcerowicz i zamienia twoją super kasę na drobne. :)

Ucz się historii to może coś będziesz miał.

~qartel odpowiada ~Raf
Widać że młody jeszcze jesteś. Jak przyjdzie taki co zmieni tę kasę na drobne to zmieni też twoją ratę i odsetki na takie, że wylądujesz w tempie ekspresowym na ulicy z długie na kilka pokoleń.
Przedmówca sobie kupi ten dom, ale dopiero jak już będzie miał kolejną nadwyżkę zaoszczędzoną.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki