Amerykańskie wojsko skutecznie przeprowadziło w nocy z czwartku na piątek kolejną serię uderzeń na cele wojskowe w Iranie – poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Była to 13. z rzędu noc amerykańskich ataków na Iran.


Według komunikatu CENTCOM celami uderzeń były irańskie wojskowe ośrodki dowodzenia, magazyny dronów, sieci telekomunikacyjne, ośrodki rozpoznania na wybrzeżu oraz obiekty związane z marynarką wojenną. Ataki miały „zmniejszyć zagrożenie, jakie Iran stwarza dla cywilnych marynarzy i statków handlowych w cieśninie Ormuz” – napisano.
Ten międzynarodowy szlak wodny pozostaje otwarty mimo niedawnych ataków ze strony irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Jednostki handlowe w dalszym ciągu swobodnie żeglują poprzez cieśninę przy wsparciu wojsk USA – dodano.
Według komunikatów CENTCOM najnowsza seria uderzeń trwała od godz. 18.45 do godz. 21 czasu wschodnioamerykańskiego (od godz. 00.45 do godz. 3 w Polsce). Nie podano informacji na temat liczby zaatakowanych celów.
Przeczytaj także
Irańskie media informowały o odgłosach eksplozji m.in. w prowincji Chuzestan i wzdłuż południowego wybrzeża wyspy Keszm w cieśninie Ormuz.
Według dziennika „New York Times” przedstawiciele władz Iranu odrzucili w czwartek amerykańską propozycję dotyczącą zawieszenia broni przekazaną im przez premiera Iraku Ali al-Zaidi, który niedawno złożył wizytę w Białym Domu.

„Niewiele wiadomo na temat odrzuconej propozycji ani celów najnowszej serii ataków, jednak oba te wydarzenia zdają się jasno wskazywać, że zakończenie działań wojennych nie jest bliskie” - podkreślił nowojorski dziennik.
Iran: USA zaatakowały bazę marynarki Gwardii Rewolucyjnej nad Morzem Kaspijskim
Podczas ostatniej fali amerykańskich nalotów na Iran zaatakowano główną bazę marynarki wojennej irańskiej Gwardii Rewolucyjnej nad Morzem Kaspijskim - poinformowała państwowa agencja IRNA. W odpowiedzi na amerykańskie ataki Iran ostrzelał bazy USA w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii.
„Kwatera główna sił morskich Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w Zibakenarze została zaatakowana pociskami amerykańskiego wroga” - przekazała IRNA. Dodano, że w ataku nikt nie ucierpiał, ale obiekt został uszkodzony.
Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran.
Konflikt ponownie uderza w rynki. Ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły, a baryłka Brent zbliża się do 100 dolarów po drastycznym spadku ruchu tankowców. W czwartek przez Ormuz przepłynął zaledwie jeden statek – najmniej od maja, a sytuację na rynkach pogarszają ataki Huti na Morzu Czerwonym. Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzega przed pogłębiającym się kryzysem humanitarnym, apelując do wszystkich stron o ochronę ludności cywilnej i zaprzestanie blokowania łańcuchów dostaw.
Iran: Co najmniej cztery ofiary śmiertelne nalotów USA. Teheran ostrzega przed „chaosem”
Co najmniej cztery osoby zginęły w wyniku trzynastych z rzędu nocnych ataków amerykańskich sił zbrojnych na Iran. Władze w Teheranie ostro potępiły w czwartek plany przejęcia przez USA zamrożonych państwowych aktywów, ostrzegając przed „zapalnym precedensem”, który może wywołać groźny chaos.
Irańskie media państwowe poinformowały o co najmniej czterech ofiarach śmiertelnych w prowincji Chuzestan i dwóch rannych w ataku na dzielnicę mieszkaniową w mieście portowym Bandar Abbas. Eksplozje słyszano także w strategicznych lokalizacjach w rejonie Cieśniny Ormuz, w tym na wyspie Keszm i w mieście Jask.
wia/ sp/






























































