Ludwik Sobolewski nie jest już prezesem Giełdy Papierów Wartościowych w Bukareszcie. Były szef polskiej giełdy złożył rezygnację.
- Giełda Papierów Wartościowych w Bukareszcie (BVB) informuje, że 27 października otrzymała od Pana Ludwika Sobolewskiego list z rezygnacją – poinformowała rumuńska giełda.
Sobolewski zasiadł w fotelu prezesa giełdy w Bukareszcie latem 2013 r. Jego kadencja dobiegła końca 21 sierpnia 2017 r., jednak w radzie nadzorczej BVB trwał pat w kwestii nowego kontraktu dla polskiego menadżera. „Kontrakt prezesa wygasł, ale jego mandat wciąż obowiązuje” – głosiło stanowisko rumuńskiej giełdy, pod którym podpisał się sam Sobolewski. We wrześniu szeroko na ten temat pisał „Puls Biznesu” w artykule „Sobolewski walczy o władze w Rumunii”.
Jak podaje rumuński portal wall-street.ro, na giełdzie nazwisk na szefa budapesztańskiej giełdy znajdują się Paul Prodan (prezes BT Capital Partners), Andre Cappon (prezes CBM Group) oraz… sam Sobolewski, który może zbudować poparcie dla swojej kandydatury.
Ludwik Sobolewski był prezesem Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie w latach 2006-2013. Z polskiej giełdy odchodził w atmosferze skandalu. Media informowały, że współpracownik prezesa GPW miał wspierać produkcję filmu, w który zaangażowana była życiowa partnerka prezesa giełdy. Ostatecznie w styczniu 2013 r. walne zgromadzenie giełdy odwołało Sobolewskiego ze stanowiska, a obowiązki prezesa przejął Adam Maciejewski. Więcej na ten temat w artykule „Last minute prezesa”.

Michał Żuławiński
































































