Tym razem do starć młodzieży z policją doszło nie w Belfaście, lecz w pobliskim Newtonabbey. Wieczorem odbył się tam kolejny wiec lojalistów, żądających przywrócenia zdjętej flagi brytyjskiej. Już po wiecu, który przebiegł spokojnie, około stu mężczyzn udało się pod biuro poselskie Davida Forda - ministra sprawiedliwości w międzypartyjnym rządzie Irlandii Północnej i lidera ponadwyznaniowej partii Alliance. Minister Ford stał się obiektem nienawiści radykalnych lojalistów, odkąd odmówił interwencji w sprawie ich kolegi, zatrzymanego przed tygodniem do rozprawy za udział we wcześniejszych protestach. Demonstranci zdemolowali jednak przez pomyłkę mieszczące się w tym samym budynku biuro firmy konsultingowej. Spalili też jeden samochód i obrzucili przybyłych policjantów cegłami i butelkami. Północnoirlandzka policja podała tymczasem, ze koszt interwencji podczas demonstracji i zamieszek w ciągu trzech miesięcy wyniósł już 20 milionów funtów.
nformacyjna Agencja Radiowa(IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/Siekaj
Źródło:IAR


























































