Ponad miliard euro unijnego wsparcia już w marcu może być przekazane Ukrainie, stojącej na skraju bankructwa. Poinformował o tym w Strasburgu komisarz do spraw budżetu Janusz Lewandowski.

Źródło:iStock/Thinkstock
"Jesteśmy w stanie udzielić (Ukrainie) pomocy makroekonomicznej. Na początku mówiło się o około 600 mln euro, w tej chwili może być ponad 1 mld euro, czyli kwota potrzebna Ukrainie pomostowo. Ale możemy to uczynić pod warunkiem pewnej wiedzy o tym, co oni (Ukraińscy) zrobią ze swoimi finansami publicznymi" - powiedział Lewandowski dziennikarzom w Strasburgu.
Dodał, że oznacza to konieczność podjęcia przez władze Ukrainy szybkich rozmów z MFW. "Jeżeli doszłoby to do skutku, pierwsze transze pomocy mogłyby zostać uzgodnione już w marcu" - poinformował.
Polityk podkreślił, że warunkiem jest zobowiązanie do reform przez nowe władze w Kijowie. To jest zupełnie ad hoc wymyślana pomoc dla Ukrainy, ale już nigdy ona nie będzie bezwarunkowa" -powiedział komisarz. Janusz Lewandowski. Jak zastrzegł, Wspólnota nie może sobie pozwolić na wysyłanie czeków w ciemno.

Według niego w następnej kolejności Ukraina może otrzymać międzynarodowe wsparcie, jakiego mogą udzielić państwa i instytucje finansowe. 1 kwietnia ma odbyć się spotkanie UE z wszystkimi instytucjami finansowymi, na którym tematem będzie także pomoc dla Ukrainy - poinformował komisarz.
Dodał, że równolegle Bruksela będzie rozmawiać z Międzynarodowym Funduszem Walutowym o kolejnych pożyczkach. A Ukraina może liczyć także na niskooprocentowane kredyty z europejskich banków - Inwestycyjnego, oraz Odbudowy i Rozwoju. W sumie cała pomoc ma wynieść ponad 20 miliardów euro.
| » Polska nie chce słyszeć o pożyczeniu pieniędzy Ukrainie |
Rosja grozi embargiem
Rosja może ograniczyć dostawy niektórych produktów spożywczych z Ukrainy. Twierdzi tak szef Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Siergiej Dankferta, cytowany przez agencję Interfax. Rosyjski urzędnik powołuje się przy tym nie na konkretne przykłady naruszenia norm produkcji żywności.
Chodzi mu o trudną sytuację polityczną, w jakiej znalazła się Ukraina. W opinii Dankfera, może przełożyć się to na obniżenie jakości kontroli żywności, szczególnie produktów wysokiego ryzyka weterynaryjnego i fitosanitarnego.
Choć rosyjski inspektor nie podaje konkretów, to można przyjąć że chodzi o produkcję mięsa, wędlin i nabiału. Dankfer zauważa, że w kontaktach między służbami ważne są wspólne doświadczenia. Sugeruje, że choć kontakty z Ukraińcami nie zawsze układały się idealnie, to Rosja ma zaufanie do tamtejszych służb weterynaryjnych. W opinii rosyjskiego urzędnika ten stosunek może jednak zmienić się jeśli warunki pracy ukraińskich służb nie poprawią się, lub jeśli nastąpią zmiany w kierownictwie tych służb. Zapowiedzi Dankferta dotyczą nie tylko kontaktów rosyjsko - ukraińskich, ale również Ukrainy z całą Unią Celną: Rosji, Białorusi i Kazachstanu.
PAP/awi/ ro/ Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Strasburg/Maciej Jastrzębski/Moskwa/kawo






















































