REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wniosek o list żelazny od Romanowskiego. Przesyłka przyszła z Naddniestrza

2026-08-12 12:17, akt.2026-08-13 07:06
publikacja
2026-08-12 12:17
aktualizacja
2026-08-13 07:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek b. wiceszefa MS, posła PiS Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego; z pisma oraz z koperty wynika, że przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza - przekazała PAP rzeczniczka tego sądu ds. karnych sędzia Anna Ptaszek.

Wniosek o list żelazny od Romanowskiego. Przesyłka przyszła z Naddniestrza
Wniosek o list żelazny od Romanowskiego. Przesyłka przyszła z Naddniestrza
fot. Michał Dubiel / / FORUM

W środę wieczorem obrońca Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski potwierdził, że jego klient złożył wniosek o wydanie listu żelaznego i oświadczenie o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej. „Potwierdzam fakt złożenia przez mojego Klienta wniosku o wydanie listu żelaznego i złożenia oświadczenia o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej” - napisał Lewandowski na platformie X.

Jak dodał, ma on „nadzieję, że Sąd Okręgowy rozważy wszystkie argumenty i wyda Marcinowi Romanowskiemu list żelazny, aby mógł wyjaśnić sprawę na uczciwych warunkach w Polsce, a nie w śledztwie kierowanym oczekiwaniami politycznymi rządzących i Silnych Razem”.

Mec. Lewandowski zapowiedział ponadto, że niezwłocznie wystąpi o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania Romanowskiego w związku z tym, że przebywa on poza UE.

Od służb prasowych warszawskiego SO PAP dowiedziała się, że wniosek Romanowskiego wpłynął do tego sądu we wtorek 4 sierpnia; został zarejestrowany, a sprawa jest w toku. W rozmowie z PAP sędzia Ptaszek poinformowała, że z wniosku wynika, iż został on nadany przez Marcina Romanowskiego w Tyraspolu na terenie Naddniestrza - separatystycznego regionu Mołdawii nieuznawanego za państwo. We wniosku b. wiceszef MS oświadczył, że stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy.

Wakacje na giełdzie

W późniejszej rozmowie z TVN24 sędzia Ptaszek poinformowała, że do rozpoznania wniosku Romanowskiego „został wylosowany sędzia referent, który 7 sierpnia wydał zarządzenie o zwróceniu się do prokuratora o zajęcie stanowiska co do tego wniosku oraz nadesłanie akt”. Jak dodała, decyzję w sprawie listu żelaznego sędzia referent będzie mógł podjąć po zapoznaniu się z tymi aktami oraz ze stanowiskiem prokuratora.

Romanowski deklaruje stawiennictwo w sądzie, ale stawia warunki 

Prokuratura Krajowa otrzymała kopię wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego; podejrzany wskazał dokładny adres i zadeklarował, że stawi się do sądu lub do prokuratora pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy – poinformował w środę rzecznik PK, prok. Przemysław Nowak.

„Wniosek ten, skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie, jest podpisany osobiście przez Marcina Romanowskiego” – podkreślił rzecznik PK.

Jak podał, Romanowski wskazał w nim, „że obecnie przebywa w Tyraspolu, na terytorium Naddniestrza, wskazując konkretny adres”. „Oświadczył, że stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy” – zaznaczył prok. Nowak.

Podkreślił, że prokuratura nie informuje o szczegółach dotyczących prowadzonych poszukiwań podejrzanego.

Będzie list żelazny? Sąd pyta o opinię 

Sędzia referent wylosowany do sprawy wniosku Marcina Romanowskiego ws. listu żelaznego zwrócił się do prokuratury o zajęcie stanowiska – przekazała w środę rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych sędzia Anna Ptaszek.

W rozmowie z TVN24 sędzia Ptaszek poinformowała, że wniosek Romanowskiego po wpłynięciu został zarejestrowany i skierowany do losowania.

- Został wylosowany sędzia referent, który 7 sierpnia wydał zarządzenie o zwróceniu się do prokuratora o zajęcie stanowiska co do tego wniosku oraz nadesłanie akt – powiedziała sędzia. Jak dodała, w momencie, kiedy akta zostaną nadesłane, sędzia referent zapozna się z aktami i ze stanowiskiem prokuratora i wówczas będzie mógł podjąć decyzję.

Rzeczniczką Sądu Okręgowego: Nie mamy przypadków współpracy z organami ścigania Mołdawii, a w szczególności Naddniestrza 

Nie mamy przypadków współpracy z organami ścigania Mołdawii, a w szczególności Naddniestrza - przekazała rzeczniczka ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ptaszek. Jak dodała, trudno powiedzieć w jaki sposób organy ścigania na tym terenie reagowałyby na prośbę współpracy z Polską.

Rzeczniczka pytana później przez TVN 24 o dotychczasową praktykę i współpracę pomiędzy polskim wymiarem sprawiedliwości, a z wymiarem sprawiedliwości w Naddniestrzu w kwestii ścigania osób poszukiwanych. - Nie mamy jeszcze takich przypadków, o których ja bym wiedziała, także trudno mi powiedzieć, na jaką współpracę z organami ścigania Mołdawii, a w szczególności Naddniestrza (można liczyć) - dodała.

- Wiemy, jaka jest sytuacja polityczna, jeśli chodzi o tę część Mołdawii, więc trudno powiedzieć, w jaki sposób organy ścigania na tym terenie reagowałyby na prośbę współpracy z Polską - zaznaczyła sędzia Ptaszek.

Naddniestrze to separatystyczny region Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.

Dlaczego prokuratura ściga Romanowskiego? 

Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim – na wniosek prokuratury – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), ponieważ służby nie mogły go znaleźć.

Za b. wiceszefem MS wydano też list gończy. 19 grudnia 2024 r. okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Jak informowano na początku lipca br., Węgry cofnęły mu status uchodźcy oraz unieważniły jego dokumenty podróży. Od zmiany rządu na Węgrzech w maju br. media podawały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego. 

Kwiatkowski, KO: Nie mógłby się znaleźć w Naddniestrzu bez zgody rosyjskich władz

Senator KO Krzysztof Kwiatkowski ocenił, że Marcin Romanowski nie mógłby się znaleźć w Naddniestrzu bez zgody rosyjskich władz. Według senatora polskie służby specjalne powinny przeanalizować, do jakich informacji miał dostęp b. wiceszef MS i czy mógł się nimi podzielić z Rosjanami.

Kwiatkowski zauważył w rozmowie z PAP, że Naddniestrze jest pod faktyczną jurysdykcją Rosji i że bez zgody władz rosyjskich Romanowski nie mógłby tam przebywać.

- W przypadku pana Romanowskiego, który przez tyle lat mienił się jako obrońca polskości, okazuje się, że to jest polskość, ale pod rosyjskim butem. W połączeniu z wcześniejszą ucieczką sędziego Tomasza Szmydta na Białoruś, który był dyrektorem departamentu prawnego „neo-KRS-u”, okazuje się, że środowiska, które tyle mówiły o obronie polskości - dawna Suwerenna i Solidarna Polska dzisiaj współtworząca PiS - działają pod politycznym protektoratem Rosji - stwierdził b. minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Jak dodał, należy sobie teraz zadać pytanie, „co zrobił Romanowski, żeby zdobyć sobie przychylność władz Federacji Rosyjskiej, która umożliwia mu pobyt w Naddniestrzu”. - Przypominam, że mówimy o osobie, która pełniła obowiązki wiceministra sprawiedliwości i jako ważny funkcjonariusz publiczny miała dostęp do informacji wrażliwych. Polskie służby specjalne powinny to teraz przeanalizować z punktu widzenia ewentualnej neutralizacji zagrożeń wynikających z tego, że pan Romanowski mógł się tymi informacjami podzielić z przebywającymi na terenie Naddniestrza przedstawicielami rosyjskich służb specjalnych - wskazał Kwiatkowski.

Zauważył, że polska strona znalazła się w skomplikowanej sytuacji od strony formalnej w związku z nieuznawaniem Naddniestrza. - Decyzja co do dalszego sposobu postępowania z panem Romanowskim w rozumieniu ewentualnych starań o jego ekstradycję musi być dogłębnie przeanalizowana - zaznaczył senator KO.

Bochenek: Nie mam żadnej informacji, gdzie przebywa Romanowski

Rzecznik PiS Rafał Bochenek, odnosząc się do informacji, że Marcin Romanowski może przebywać w Naddniestrzu, stwierdził, że nie ma żadnej informacji, gdzie przebywa b. szef MS. Na uwagę dziennikarzy, że Naddniestrze jest w strefie wpływów Rosji, stwierdził, że on „w te kierunki się nie udaje".

- Nie mam żadnej informacji na temat tego, gdzie przebywa (...) Marcin Romanowski, nie mam z nim żadnego kontaktu. Natomiast wiem jedno, że gdyby wrócił do Polski, nie ma co liczyć na uczciwy, bezstronny proces przed polskim sądem. Widzimy, jak w sprawach polityków postępuje obecna koalicja, jak wywiera presję na sędziów, na poszczególne orzeczenia - mówił Bochenek.

Zdaniem rzecznika PiS Romanowski „jest dzisiaj zaszczuwany i w sposób nieuzasadniony organizuje się różnego rodzaju polowanie i nagonkę na tego człowieka”. - Do dziś nie udowodniono żadnych nadużyć i żadnych przestępstw, choć mówi się o aferach, ale obecna władza nie potrafi tego udowodnić - ocenił Bochenek.

- Pytanie również, czy to nie jest kolejna wrzutka medialna, po to żeby zrobić wrażenie, a za kilka dni albo tygodni dowiemy się, że to kompletna nieprawda - dodał, odnosząc się do domniemanego pobytu Romanowskiego w Naddniestrzu. (PAP)

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
tmp
Następnym razem wyślę z Białorusi albo moskwy :D
jarekzbyszek
Prawica zawsze była i będzie ruska onucą. Czy to Jarkowe plemię czy Mentzena dzieciaki.
kaczyslaw_
W centrali na nowogrodzkiej trwają narady jak odciąć się od patriotycznego, prześladowanego Romanowskiego, który schronił się w prorosyjskim Naddniestrzu, a koniczynki czekają na przekaz od centrali. Ciekawe czy jutro wystąpi u ***iorów masowa amnezja i będą mówić, że nie znają takiego człowieka?
samsza
Pani Jachira męczyła policjanta, że ten nie wpuścił ją na zamknięty teren, na hasło wykonywanie mandatu posła. Ten widać można na zamkniętym przez władze terenie wykonywać i za granicą.
:)
lobotomek
Wszysko wskazuje na to, że Romanowski ukrywa się w serbskim prawosławnym klasztorze powiązanym Ordo Iuris. Wysłano umyslnego braciszka na tereny sowieckie, by z terenu Naddniestrza nadał list dla zmylenia tropów. A nie lepiej po prostu poddać się procesowi jak mężczyzna a nie bawić się w hrabiego Monte Christo? To kompromituje instytucje Wszysko wskazuje na to, że Romanowski ukrywa się w serbskim prawosławnym klasztorze powiązanym Ordo Iuris. Wysłano umyslnego braciszka na tereny sowieckie, by z terenu Naddniestrza nadał list dla zmylenia tropów. A nie lepiej po prostu poddać się procesowi jak mężczyzna a nie bawić się w hrabiego Monte Christo? To kompromituje instytucje związane z kościołem, kiedy złodzieje krywają się jak galernicy.
katzpodola
Te bajki to zostaw dla dziennikarzy z TVNu
to_i_owo
"poddać sie procesowi jak mężczyzna"

Sugerujesz że kobiety się nie poddają procesom i ukrywają a mężczyźni nie?
Ciekawa teza, taka nawet bardzo seksistowska
kaczyslaw_
"Mam wydany paszport na inną tożsamość, aby swobodnie poruszać się poza Unią Europejską" - oświadczył w dokumencie były wiceminister sprawiedliwości."

Romanowski przyznał się właśnie do przestępstwa. Jak tam ***tacje? Nadal chcecie ***owskich kryształów u władzy?

https://wiadomosci.wp.pl/tvn24-ujawnia-
"Mam wydany paszport na inną tożsamość, aby swobodnie poruszać się poza Unią Europejską" - oświadczył w dokumencie były wiceminister sprawiedliwości."

Romanowski przyznał się właśnie do przestępstwa. Jak tam ***tacje? Nadal chcecie ***owskich kryształów u władzy?

https://wiadomosci.wp.pl/tvn24-ujawnia-tresc-listu-romanowskiego-paszport-na-inna-tozsamosc-7317625362221184a
to_i_owo
Jak mu tak wierzysz to uwierz też w to co napisał dalej. Że ma go legalnie

Powiązane: Marcin Romanowski

Ważne linki