REKLAMA

Dziś posiedzenie RPP. Inflacja i złoty w centrum uwagi

2021-04-07 06:00
publikacja
2021-04-07 06:00
fot. Krystian Maj / FORUM

Rada Polityki Pieniężnej najpewniej nie zmieni stóp procentowych, jednak ekonomiści spodziewają się pewnych zmian w komunikacji z rynkiem. W centrum uwagi znajdują się wyższa od oczekiwań inflacja oraz słabnący złoty.

Tradycyjnie jednodniowe w czasach epidemii posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, zaplanowane zostało na środę 6 kwietnia. Również tradycyjnie nie znamy dokładnej godziny publikacji komunikatu o decyzji (w marcu była to 15:45), natomiast jej szerszy opis opublikowany zostanie o 16:00. Podobnie jak w miesiącach ubiegłych i wbrew przedpandemicznym standardom, nie odbędzie się dziś konferencja prasowa z udziałem prezesa NBP oraz dwóch innych członków Rady. Zamiast tego, Adam Glapiński w piątek 9 kwietnia o 15:00 odpowie na pytania wcześniej przesłane przez dziennikarzy.

Na rynku w dalszym ciągu dominuje przekonanie o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie do końca kadencji Rady czyli do 2022 r. Przypomnijmy, że wiosną 2020 r. RPP zdecydowała się na trzy cięcia stóp – doszło do nich 17 marca, 8 kwietnia oraz 28 maja, łącznie obniżając stopę referencyjną z 1,50 proc do 0,1 proc.

Działania te, połączone m.in. ze skupem aktywów (QE), motywowane były i nadal są walką z gospodarczymi skutkami pandemii koronawirusa. Skutkiem niższych stóp procentowych są jednak m.in. niskie oprocentowanie lokat czy niemal brak atrakcyjnych ofert kont osobistych (niskie stopy procentowe banki rekompensują sobie prowizjami i opłatami).

Niektórzy ekonomiści oczekują jednak pewnej korekty w gołębiej retoryce RPP. W ich komentarzach dominuje kwestia inflacji.

- Myślę, że w krótkim okresie nie zmieni to radykalnie polityki Rady Polityki Pieniężnej i stopy pozostaną bez zmian. Jednakże retoryka Rady może nie być już tak gołębia, jak miało to miejsce w ostatnich miesiącach. Szczególnie istotny jest tu czynnik kursu złotego i to znajdzie odzwierciedlenie w komunikacie po najbliższym posiedzeniu RPP - ocenił ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak, komentując opublikowane w zeszłym tygodniu wstępne dane o inflacji CPI w marcu.

Główny Urząd Statystyczny podał, że roczne tempo wzrostu cen konsumpcyjnych sięgnęło w marcu 3,2 proc., wobec 2,4 proc. w lutym. Ankietowani przez PAP Biznes ekonomiści oczekiwali rocznej inflacji na poziomi 2,9 proc. Więcej na ten temat w tym artykule. Warto też dodać, że od kilku miesięcy Polska jest krajem o najwyższej inflacji w Unii Europejskiej.

Inflacja powyżej celu

Według Adama Antoniaka za zaskakująco wysokim wzrostem cen stoją przede wszystkim droższe paliwa. Ekonomista Pekao ocenił, że w kwietniu inflacja może się znaleźć poniżej górnego odchylenia od celu NBP. Bank Centralny definiuje „stabilność cen” jako wzrost koszyka CPI o 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy w obie strony.

- Jeśli wskaźnik CPI przekroczy górną granicę odchyleń od celu NBP, a następnie trwale oscylować będzie w okolicach 4,0 proc., RPP coraz trudniej będzie mówić o długotrwałej stabilizacji stóp procentowych w Polsce. W tym roku stopy pozostaną na rekordowo niskich poziomach, ale 2022 r. może okazać się jednak tym, w którym trzeba będzie rozpocząć zacieśnianie polityki monetarnej - napisała główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

W wypowiedzi dla PAP Biznes członek RPP Jerzy Kropiwnicki ocenił, że w krajowej gospodarce widać dużo czynników proinflacyjnych, ale nie głosi on w najbliższych miesiącach wniosku o zmianę stóp procentowych.

- Nie będę jednak rekomendował w najbliższych miesiącach zmiany stóp procentowych. Nie będę też krytykował ekspansji wydatków budżetowych. Podobnie jak wielu innych ekonomistów w USA (ale także w UE) uważam, że priorytetem polityki gospodarczej jest niedopuszczenie do kryzysu, do zapaści gospodarczej. Na zajmowanie się wskaźnikami deficytu i długu publicznego przyjdzie czas. Obecnie zarówno polityka naszego rządu, jak i NBP, który na różne sposoby wspiera jego politykę antykryzysową, dają dobry skutek. Gospodarka polska realizuje lepsze wyniki niż większość krajów naszego kontynentu - napisał Kropiwnicki.

Złoty pod ostrzałem

Prócz inflacji czynnikiem, który może zachęcić RPP do pewnej korekty retoryki, może być też osłabienie złotego. Na początku zeszłego tygodnia kurs EUR/PLN przekroczył 4,678 i znalazł się na najwyższym poziomie od 12 lat. W trakcie trwającej od półtora miesiąca fali wzrostowej euro zyskało ok. 4,5 proc. względem złotego. W dniach kolejnych złoty nieco się umocnił, a EUR/PLN powrócił do 4,60 zł.

W ostatnich komunikatach po posiedzeniach RPP zwracała uwagę, że brak odpowiedniej reakcji kursu walutowego na epidemię koronawirusa, może ograniczać wzrost gospodarczy w Polsce. NBP zdecydował się w grudniu zeszłego roku na interwencje na rynku walutowym, który tłumaczył m.in koniecznością przeciwdziałania umocnieniu złotego.

- Dotarliśmy do poziomów, które uzasadniają zmianę retoryki RPP przynajmniej w kwestiach kursowych, bo przecież widzimy, że osłabienie jest już wyraźne, a tego oczekiwała Rada. Zauważmy jednak, że sygnały z NBP o przewartościowaniu złotego nie miały wpływu na kurs dopóki nie pojawiły się interwencje. Wobec tego, ważniejsza i bardziej decydująca jest zatem moim zdaniem komunikacja dotycząca samych interwencji oraz oczekiwań dla stóp procentowych. Jeżeli prezes i członkowie będą nadal uważać, że prawdopodobieństwo podwyżek do końca 2022 r. jest zerowe lub znowu pojawią się ewentualne komentarze o obniżkach, to złoty znajdzie się pod większą presją - powiedział w zeszłym tygodniu PAP Biznes ekonomista BNP Paribas Polska Wojciech Stępień.

- W kontekście obecnych poziomów kursu PLN, i związanym z tym ryzykiem wyższej inflacji, możemy być świadkami pewnych modyfikacji komunikatu po posiedzeniu. W szczególności powinno to dotyczyć fragmentu odnoszącego się do braku odpowiedniego dostosowania kursu w reakcji na szok pandemiczny i poluzowanie polityki pieniężnej przez NBP. Nie można także wykluczyć zmian w części dotyczącej potencjalnych interwencji walutowych – napisali w komentarzu ekonomiści Pekao.

- W komunikacie najprawdopodobniej poruszony zostanie temat inflacji kształtującej się obecnie powyżej ścieżki przedstawionej w marcowej projekcji NBP i jej wpływu na perspektywy polityki pieniężnej. Uważamy, że fragment komunikatu mówiący o „braku wyraźnego i trwalszego dostosowania kursu złotego do globalnego wstrząsu wywołanego pandemią oraz poluzowania polityki pieniężnej NBP” może ulec modyfikacji, tak aby uwzględnić realizujące się w ostatnich tygodniach osłabienie kursu złotego, a następnie jego umocnienie – dodali ekonomiści Credit Agricole.

Dopełnieniem informacji z obszaru polityki monetarnej będzie publikacja zapisu dyskusji na poprzednim, marcowym posiedzenie RPP. NBP opublikują ją w piątek 9 kwietnia o 14:00.

Kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej odbędzie się w środę 5 maja.

Michał Żuławiński/pap

Źródło:
Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
maniek_as
Glapiński powtarzał jak nakręcony, że w sprawie inflacji rynki mylą się. Okazało się jednak, że to on się mylił. Taczka na niego już czeka.
marxs
"Policja zatrzymała Nigeryjczyka, który w zamian na 20 tys. euro miał przekazać 55-letniej mieszkance gminy Ulhówek (Lubelskie) 2 mln dolarów rzekomej darowizny od seniorki z USA na cele charytatywne. 55-latka wcześniej zapłaciła oszustom 140 tys. zł."- i takie majom prawa wyborcze i załatwiły mi takich fahofcuf "Policja zatrzymała Nigeryjczyka, który w zamian na 20 tys. euro miał przekazać 55-letniej mieszkance gminy Ulhówek (Lubelskie) 2 mln dolarów rzekomej darowizny od seniorki z USA na cele charytatywne. 55-latka wcześniej zapłaciła oszustom 140 tys. zł."- i takie majom prawa wyborcze i załatwiły mi takich fahofcuf jak ci na foto wyżej

masekrut555
ogłoszą brak zmian
LUB
obniżkę stóp procentowych - czeka nas ostatnie cięcie stóp

podwyżkę stóp ogłoszą zapewne nie wcześniej jak w 2024, 2025 roku bo tak podyktował BiS
zbyszek_
oglosza brak zmian i wparcie eksportu.
mrbeast
Te ich twarze... wystarszone i nieskażone głębszą reflekcją i inteligencją. Szef NBP, który ogłasza strategiczne plany NBP dot. zakupów publicznie... OMFG!!!!!
marxs
"Zadłużenie rośnie. W ciągu roku wzrosło o ponad 8 tys. zł na mieszkańca
Jak informuje businessinsider.com.pl, dane dotyczące zadłużenia mogą robić większe wrażenie, jeśli doliczy się do nich długi zaciągnięte przez PFR i BGK, które nie zostały ujęte w rozliczeniu. Wynoszą one 201 mld zł, co oznacza,
"Zadłużenie rośnie. W ciągu roku wzrosło o ponad 8 tys. zł na mieszkańca
Jak informuje businessinsider.com.pl, dane dotyczące zadłużenia mogą robić większe wrażenie, jeśli doliczy się do nich długi zaciągnięte przez PFR i BGK, które nie zostały ujęte w rozliczeniu. Wynoszą one 201 mld zł, co oznacza, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy zadłużenie wzrosło o co najmniej 312 mld zł. W przeliczeniu na mieszkańca to 8,2 tys. zł, a na osobę pracującą - 18,8 tys. zł."-no wolaczki przez najbliższe kilkadziesiąt lat nudzić się nie będą ktos te monstrualne PISowskie długi spłacić musi
marxs
hehe a najlepsze jest to " a na osobę pracującą - 18,8 tys. zł" ktoś zarobił np.15 tys.zł a długu do spłacenia ma 18,8 tys.zł czyli pracując przez cały rok jest do tyłu 3,8 tys.zł a gdzie micha ryżu?
itso_tea_earl_grey_hot odpowiada marxs
to jest jakiś skandal ja protestuję !
jas2 odpowiada marxs
" a na osobę pracującą - 18,8 tys. zł" ktoś zarobił np.15 tys.zł a długu do spłacenia ma 18,8 tys.zł"

Wyjedź do Włoch, będziesz miał do spłacenia 20 razy więcej.
brmarcin
Oczywiście żaden z członków RPP nie zająknie się, że przy inflacji 3,5% zerowe stawki depozytowe to po prostu okradanie społeczeństwa z oszczędności. A bzdur w stylu, że inflacja wynika ze wzrostu cen wywozu śmieci nie da się słuchać. To samo dotyczy cen paliw, jakoś inflacja bazowa, czyli z wyłączeniem cen paliw Oczywiście żaden z członków RPP nie zająknie się, że przy inflacji 3,5% zerowe stawki depozytowe to po prostu okradanie społeczeństwa z oszczędności. A bzdur w stylu, że inflacja wynika ze wzrostu cen wywozu śmieci nie da się słuchać. To samo dotyczy cen paliw, jakoś inflacja bazowa, czyli z wyłączeniem cen paliw i drożejącej żywności, też jest na poziomie 3,7%.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki