REKLAMA

Prognozy NBP: inflacja wyraźnie przyspieszy, PKB też

2021-03-08 10:07, akt.2021-03-08 10:54
publikacja
2021-03-08 10:07
aktualizacja
2021-03-08 10:54
Prognozy NBP: inflacja wyraźnie przyspieszy, PKB też
Prognozy NBP: inflacja wyraźnie przyspieszy, PKB też
fot. rsooll / / Shutterstock

Wyraźnie wyższa niż wcześniej sądzono inflacja przy jednocześnie szybszym wzroście gospodarczym – taki obraz najbliższych kwartałów wyłania się z najnowszego raportu NBP.

Trzy razy do roku Narodowy Bank Polski przedstawia projekcje PKB i inflacji na najbliższe kwartały. Jeden z tych przeglądów wypadł właśnie dziś. Jak wynika z najnowszych przewidywań ekonomistów polskiego banku centralnego, w najbliższym czasie inflacja w naszym kraju będzie wyższa niż wcześniej sądzono. Jednocześnie produkt krajowy brutto odbije nico później niż zakładano.

Poniżej prezentujemy marcową ścieżkę centralną projekcji NBP na tle analogicznych danych podanych w lipcu i listopadzie 2020 r. Opublikowany dziś zestaw danych po raz pierwszy zawiera przewidywania dotyczące 2023 r.

Inflacja CPI (% r/r)

IV 2020 I 2021 II 2021 III 2021 IV 2021 I 2022 II 2022 III 2022 IV 2022 I 2023 II 2023 III 2023 IV 2023
Projekcja - Lipiec 2020 2,7 1,3 1,8 1,6 1,5 1,7 2,1 2,2 2,2



Projekcja - Listopad 2020 2,9 2,4 2,8 2,7 2,6 2,4 2,7 2,8 3,1



Projekcja - Marzec 2021 2,8 2,5 3,4 3,4 3,2 2,8 2,8 2,8 2,9 3 3,1 3,2 3,3
Produkt krajowy brutto (% r/r)

IV 2020 I 2021 II 2021 III 2021 IV 2021 I 2022 II 2022 III 2022 IV 2022 I 2023
II 2023
III 2023
IV 2023
Projekcja - Lipiec 2020 -5,3 -4,2 10,5 8,1 6,2 5,1 3,9 3,1 2,7



Projekcja - Listopad 2020 -6,5 -4,5 7,5 1,6 8,4 6,6 6,4 5,1 4,8



Projekcja - Marzec 2021 -2,8 -1,5 9,6 3,3 5,4 5,1 5,5 5,4 5,6 5,6 5,6 5,5 5,1
Źródło: NBP

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada, że inflacja CPI w 2021 r. wyniesie 3,1 proc., w 2022 r. znajdzie się na poziomie 2,8 proc., a w 2023 r. wyniesie 3,2 proc. - wynika z najnowszej, marcowej projekcji NBP. Centralna ścieżka projekcji zakłada dynamikę PKB w 2021 r. na poziomie 4,1 proc., w 2022 r. na poziomie 5,4 proc., i w 2023 r. na poziomie 5,4 proc.

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada inflację bazową w 2021 r. na poziomie 2,7 proc., w 2022 r. na poziomie 2,6 proc., w 2023 r. na poziomie 3,3 proc.

W całym 2021 r. inflacja ma wynieść 3,1 proc., w 2022 r. 2,8 proc., a w 2023 r. 3,2 proc. Dynamika PKB w tym czasie wyniesie odpowiednio 4,1 proc., 5,4 proc. i 5,4 proc.

Inflacja w górę

"Za podniesienie ścieżki inflacji CPI w 2021 r. względem projekcji listopadowej odpowiada w największym stopniu rewizja prognozowanych cen energii przy mniejszej skali korekt dynamiki cen żywności i inflacji bazowej. Prognozę cen energii podwyższa, wpływając na ceny paliw, silny wzrost notowań ropy naftowej na rynkach światowych jaki nastąpił po cut-off date poprzedniej projekcji" - napisano w marcowym raporcie.

"W tym samym kierunku oddziałują także wyższe niż zakładano w projekcji listopadowej ceny uprawnień do emisji CO2. Wzrost ten jest związany z zaostrzeniem unijnego celu redukcji emisji dwutlenku węgla do 2030 r., co przekłada się na zwyżkową tendencję hurtowych cen na towarowej giełdzie energii elektrycznej" - dodano.

NBP ocenia, że na spadek średniorocznej inflacji względem 2020 r. złoży się kilka czynników.

"Po pierwsze dynamika cen zareaguje z opóźnieniem na obserwowane w ub.r. obniżenie popytu, przy utrzymującej się niepewności wobec tempa szczepień warunkującego przyszły przebieg pandemii. Inflację będzie ograniczać również obniżone tempo wzrostu jednostkowych kosztów pracy" - napisano.

"W I poł. 2021 r. dynamikę krajowych cen żywności będzie dodatkowo zmniejszać wysoka podaż warzyw i owoców w następstwie ich korzystnych zbiorów w 2020 r. Dalsze rozprzestrzenianie się epidemii ASF w Niemczech przełoży się z kolei na spadek cen mięsa ze względu na wzrost podaży wieprzowiny w Polsce spowodowany pogorszeniem się możliwości jej eksportu" - dodano.

Dodatkowym czynnikiem obniżającym w 2021 r. inflację w ujęciu rdr będzie wygasający wpływ wprowadzonych w 2020 r. przez niektóre firmy tzw. opłat covidowych.

Z raportu wynika, że w 2023 r. nastąpi ponowny wzrost inflacji CPI związany z opóźnionym wpływem odbudowy popytu krajowego i zagranicznego i, w konsekwencji, ukształtowaniem się luki popytowej na dodatnim poziomie.

"Jednocześnie w wyniku ograniczonej podaży pracy tempo wzrostu płac przyśpieszy. W kierunku wyższych cen konsumenta będzie oddziaływać również oczekiwany wzrost inflacji w otoczeniu gospodarczym Polski wpływający na wyższe ceny importu" - napisano.

PKB przyspieszy

Autorzy raportu wskazują, że dane, które napłynęły od zamknięcia projekcji listopadowej przyczyniły się do podwyższenia prognozy dynamiki PKB w 2021 r., implikując szybszy powrót aktywności gospodarczej do poziomu sprzed pandemii.

"Prognozowaną ścieżkę PKB w bieżącej rundzie prognostycznej podniosła szybsza od założeń poprzedniej projekcji odbudowa aktywności gospodarczej w kraju oraz – w mniejszym stopniu – za granicą. W szczególności dane z końca 2020 r. i początku 2021 r. sygnalizują wyraźną poprawę koniunktury w sektorze przemysłowym, wzrost eksportu towarów oraz relatywnie korzystną sytuację na krajowym rynku pracy. Wskazuje to na coraz lepsze przystosowanie się podmiotów gospodarczych do funkcjonowania w okresie pandemii" - napisano.

"Jednocześnie pozytywnie na prognozę dynamiki PKB wpływają nowe działania antykryzysowe rządu oraz, zwłaszcza w dłuższym horyzoncie, wykorzystanie funduszy unijnych w ramach instrumentu Next Generation UE. Prognozowany poziom PKB w całym horyzoncie projekcji ukształtuje się powyżej oczekiwań z poprzedniej rundy prognostycznej jednak szybsze niż zakładano tempo odbudowy krajowej aktywności gospodarczej w latach 2020-2021, przełoży się, ze względu na punkt odniesienia, na nieznacznie niższą dynamikę PKB w 2022 r." - dodano.

Jak podał NBP, w raporcie zostały uwzględnione dane do 24 lutego 2021 r. oraz dane o PKB w Polsce opublikowane 26 lutego br.

W 2021 r. tempo wzrostu wynagrodzeń utrzyma się poniżej poziomu sprzed pandemii

W 2021 r. kontynuowane będzie wsparcie rządowe, a wraz ze znoszeniem restrykcji oraz poprawą koniunktury, popyt na pracę stopniowo zacznie rosnąć - wynika z Raportu o inflacji Narodowego Banku Polskiego. W tym roku tempo wzrostu wynagrodzeń utrzyma się poniżej poziomu sprzed pandemii - dodano.

NBP w opublikowanym w poniedziałek raporcie zauważa, że wybuch pandemii, skutkujący wprowadzeniem restrykcji administracyjnych i obniżeniem aktywności gospodarczej, "negatywnie wpłynął na sytuację na rynku pracy w 2020 r.

Jak wskazano, skalę redukcji zatrudnienia łagodziły jednak działania osłonowe w ramach rządowych tarcz antykryzysowych oraz dążenie firm do "chomikowania" pracy.

"W 2021 r. kontynuowane będzie wsparcie rządowe, a wraz ze znoszeniem restrykcji oraz poprawą koniunktury, popyt na pracę stopniowo zacznie rosnąć. Wzrost zatrudnienia będzie jednak ograniczać relatywnie niewielka skala wcześniejszych zwolnień pracowników" - czytamy.

Autorzy raportu dodali, w dalszym horyzoncie projekcji, w warunkach silniejszego ożywienia aktywności gospodarczej, liczba ofert pracy znacząco się zwiększy, ale dynamikę pracujących hamować będzie ograniczona podaż pracy.

"W 2021 r. tempo wzrostu wynagrodzeń utrzyma się poniżej poziomu sprzed pandemii" - napisano.

NBP tłumaczy, że z jednej strony, w kierunku wyższych płac oddziaływać będzie odbudowa intensywności pracy spowodowana znoszeniem ograniczeń w funkcjonowaniu kolejnych branż gospodarki. Jednocześnie, w warunkach stopniowo rosnącego popytu na pracę, będą realizowane planowane na 2020 r. podwyżki wynagrodzeń, szczególnie w sektorach, w których brakuje wykwalifikowanych pracowników.

"Z drugiej strony siłę negocjacyjną pracobiorców będzie ograniczać utrzymująca się w części branż zmniejszona liczba ofert pracy oraz relatywnie wysoka liczba imigrantów zarobkowych" - czytamy.

W raporcie zauważono, że wzrost wynagrodzeń w 2021 r. w gospodarce narodowej ograniczać będzie również zamrożenie płac i istotna redukcja wypłat nagród i premii w podmiotach sektora finansów publicznych. 

Dalszy przebieg pandemii największym ryzykiem dla aktywności gospodarczej

Najważniejszym źródłem ryzyka dla aktywności gospodarczej, w mniejszym stopniu dla kształtowania się inflacji w Polsce, stanowi dalszy przebieg pandemii - przewiduje Narodowy Bank Polski w marcowym Raporcie o inflacji.

W tzw. centralnej ścieżce projekcji inflacji i PKB bank centralny prognozuje, że w tym roku wzrost PKB wyniesie 4,1 proc. oraz 5,4 proc. w latach 2022-2023. Natomiast inflacja CPI w 2021 r. wyniesie 3,1 proc., w 2022 r. utrzyma się na poziomie 2,8 proc., a w 2023 r. wzrośnie do 3,2 proc.

"Scenariusz centralny projekcji, przedstawiający najbardziej prawdopodobny rozwój sytuacji makroekonomicznej w Polsce, obarczony jest niepewnością (...) Najważniejsze źródło ryzyka dla aktywności gospodarczej, oraz – w mniejszym stopniu – dla kształtowania się inflacji w Polsce stanowi dalszy przebieg pandemii. Wpływ pandemii na zmiany inflacji jest bowiem wypadkową, z jednej strony, zmian popytu, a z drugiej – kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw" - zastrzega NBP w raporcie.

"Bilans czynników niepewności w przypadku dynamiki PKB i inflacji CPI wskazuje na bardziej prawdopodobne ukształtowanie się tych kategorii poniżej scenariusza centralnego projekcji" - napisano.

Według banku centralnego główne ryzyko dla realizacji centralnego scenariusza projekcji jest mniejsza niż założono skuteczność działań ograniczających przebieg pandemii COVID-19, zwłaszcza skuteczność metod zapobiegania nowym zakażeniom i zachorowaniom.

NBP ostrzega, że ponowne eskalacje pandemii skutkowałyby utrwaleniem zmian zachowań ekonomicznych ludności zgodnie z zasadą zwiększonego dystansu społecznego, co przełożyłoby się na trwałe ograniczenie popytu na wiele typów usług. Wydłużony okres utrzymywania się niekorzystnych uwarunkowań zwiększałby liczbę bankructw przedsiębiorstw, na co w największym stopniu byłyby narażone branże usługowe, w szczególności hotelarstwo, rekreacja, kultura i gastronomia.

Według ekonomistów banku centralnego istotnym źródłem niepewności dla ścieżki inflacji w scenariuszu bazowym projekcji – poza niepewnością związaną z przyszłym przebiegiem pandemii i jej wpływem na krajową gospodarkę – pozostają zmiany cen surowców energetycznych i rolnych zarówno na globalnych, jak i lokalnych rynkach.

MZ/PAP

Źródło:
Tematy
Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (65)

dodaj komentarz
demeryt_69
Ciekawe czy wskaźnik CPI też przyspieszy?
demeryt_69
PKB przyspieszy - lovely :)
meryt
"Od marca 2021 roku wprowadzone zostały zmiany, które ze strony RBNZ wymagają oceny wpływu podejmowanych decyzji na stabilność cen nieruchomości mieszkaniowych"

"Grant Robertson, wicepremier i minister finansów Nowej Zelandii w listopadzie 2020 roku zwrócił się do prezesa banku centralnego Nowej Zelandii
"Od marca 2021 roku wprowadzone zostały zmiany, które ze strony RBNZ wymagają oceny wpływu podejmowanych decyzji na stabilność cen nieruchomości mieszkaniowych"

"Grant Robertson, wicepremier i minister finansów Nowej Zelandii w listopadzie 2020 roku zwrócił się do prezesa banku centralnego Nowej Zelandii (RBNZ) o współpracę w celu rozwiązania problemu rosnących cen domów i uwzględnienie w polityce stabilności finansowej cen nieruchomości mieszkaniowych"

meryt
"w takiej sytuacji bank centralny będzie wykorzystywał narzędzia z zakresu polityki makroostrożnościowej, będzie bardziej skłonny prowadzić bardziej restrykcyjną politykę regulacyjną, która utrudni dostęp do kredytu"

"Wskazują na to zapowiedzi RBNZ wskazujące na działania ograniczające możliwość
"w takiej sytuacji bank centralny będzie wykorzystywał narzędzia z zakresu polityki makroostrożnościowej, będzie bardziej skłonny prowadzić bardziej restrykcyjną politykę regulacyjną, która utrudni dostęp do kredytu"

"Wskazują na to zapowiedzi RBNZ wskazujące na działania ograniczające możliwość udzielania kredytów hipotecznych"
meryt
"Na tym tle zupełnie odmienne wygląda podejście Fed. Dwucyfrowe wzrosty cen w 2020 roku, oraz wyniki sprzedaży domów i liczba wydanych pozwoleń na budowę (najwyższa od bańki w 2000 roku) nie jest w stanie wpłynąć na zmianę polityki Fed"

"Prezes Powell uważa, że sektor mieszkaniowy w pełni wyszedł
"Na tym tle zupełnie odmienne wygląda podejście Fed. Dwucyfrowe wzrosty cen w 2020 roku, oraz wyniki sprzedaży domów i liczba wydanych pozwoleń na budowę (najwyższa od bańki w 2000 roku) nie jest w stanie wpłynąć na zmianę polityki Fed"

"Prezes Powell uważa, że sektor mieszkaniowy w pełni wyszedł z kryzysu i jednocześnie zapowiedział kontynuowanie zakupów papierów wartościowych z zastawem hipotecznym. Takie działania będą podtrzymywały wzrost cen na rynku nieruchomości"
bankster-kreator
Nie rozumiecie tej nowej światowej banksterkiej ekonomii bo to nie chodzi tylko o Polskę. To wam wytłumaczę, nie będzie żadnych podwyżek stóp procentowych - wybijcie sobie to z głowy. Dolar ma upaść inflacyjnie jak i większość walut po pierwsze, żeby inflacyjnie spłacić długi po drugie żeby wyczyścić ludzi oszczędzających Nie rozumiecie tej nowej światowej banksterkiej ekonomii bo to nie chodzi tylko o Polskę. To wam wytłumaczę, nie będzie żadnych podwyżek stóp procentowych - wybijcie sobie to z głowy. Dolar ma upaść inflacyjnie jak i większość walut po pierwsze, żeby inflacyjnie spłacić długi po drugie żeby wyczyścić ludzi oszczędzających z wartości oszczędności. Kiedy hiperinflacja zacznie wszystkich dojeżdżać, zrzuci się winę na niekontrolowany dodruk przez pandemię i zarzuci się wadliwość systemu opartego na niepoliczalnych już walutach fiducjarnych. Zaproponuje się lepszy "pieniądz" cyfrowy który już będzie istniał od jakiegoś czasu w systemie i którego nie będzie można dodrukować. Sprawi się że CBDC będzie ceniony i wartościowy a fiat będzie niepoliczalny i inflacyjny i tak przejdziemy płynnie do nowego systemu monetarnego. Daję 7-8lat na całkowite przekształcenie systemu. Papier przestanie być cos warty i zera na kontach. Tylko policzalne CBDC będzie trzymało siłę nabywczą ( na początku rzecz jasna będzie super hiper doskonałe by wszystkie rybki zaciągnąć w siatkę).
bankster-kreator
Jakiekolwiek podniesienie stop procentowych zabija każdy zakredytowany po uszy system od razu. Także pogódź cię się ze stopami na zero lub ujemnymi i rozpędzającym się dodrukiem, rozdawnictwem i inflacją.
demeryt_69
W jakim celu kreujesz te legendy miejskie?
meryt
bankster-kreator "Nie rozumiecie tej nowej światowej banksterkiej ekonomii"

Jest otwarta :)

bankster-kreator 2021-02-23 11:24 "Jednej rzeczy tu nie rozumiem, hotele zamknięte, restauracje zamknięte, baseny zamknięte"

Od 12 lutego
"W ramach określonego reżimu sanitarnego otwarte
bankster-kreator "Nie rozumiecie tej nowej światowej banksterkiej ekonomii"

Jest otwarta :)

bankster-kreator 2021-02-23 11:24 "Jednej rzeczy tu nie rozumiem, hotele zamknięte, restauracje zamknięte, baseny zamknięte"

Od 12 lutego
"W ramach określonego reżimu sanitarnego otwarte zostaną hotele... baseny"

"Restauracje otwarte na wynos"
borat123 odpowiada demeryt_69
Zastanawiam się czy istniejesz na prawdę w przestrzeni między Bugiem a Odrą,czy jesteś tylko programem komputerowym :)Twoje komentarze w większości są żenujące i niestety nieobiektywne i nie poparte rozwiniętą argumentacją.Zrób na przysługę i zajmij się jakimiś sensownymi rzeczami zamiast się tu ciągle pod każdym Zastanawiam się czy istniejesz na prawdę w przestrzeni między Bugiem a Odrą,czy jesteś tylko programem komputerowym :)Twoje komentarze w większości są żenujące i niestety nieobiektywne i nie poparte rozwiniętą argumentacją.Zrób na przysługę i zajmij się jakimiś sensownymi rzeczami zamiast się tu ciągle pod każdym artykułem uzewnętrzniać.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki