REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Złe wieści dla złotego. Kurs euro bliżej covidowych szczytów

2021-09-29 09:59
publikacja
2021-09-29 09:59

Mocne spadki na Wall Street rykoszetem uderzyły w złotego. Polska waluta po ostrej wtorkowej deprecjacji pozostaje bardzo słaba. Kurs euro niestety rozgościł się w strefie powyżej 4,60 zł.

Złe wieści dla złotego. Kurs euro bliżej covidowych szczytów
Złe wieści dla złotego. Kurs euro bliżej covidowych szczytów
fot. Piotr Sikora / / Shutterstock

Raptem dwa dni temu pisaliśmy, że poziom 4,60 zł będzie kluczowy dla notowań polskiej waluty w najbliższym czasie. Po kilkudziesięciu godzinach balansowania na linii 4,60 zł we wtorek kurs euro ruszył ostro w górę, rosnąc o ponad 4 grosze.

Na gruncie analizy technicznej było to potwierdzenie faktu, że poziom 4,60 zł przestał być oporem, a stał się wsparciem. Czyli poziomem, przy którym część uczestników rynku będzie sprzedawać złotego, licząc na dalszy ruch w górę na parze euro-złoty. W środę o 9:55 kurs euro wynosił 4,6272 zł i był o pół grosza niższy niż dzień wcześniej. Teraz najbardziej oczywistym celem jest poziom wyznaczany przez marcowy szczyt (4,6734 zł), będący zarazem 11-letnim rekordem na parze euro-złoty.

Problemem dla złotego cały czas pozostają zarówno czynniki wewnętrzne: brak oczekiwanej przez rynek podwyżki stóp procentowych w NBP, spór rządu z Komisją Europejską i TSUE oraz potencjalnie także sytuacja na granicy z Białorusią. Ale do „starych” problemów dołączyły się nowe w postaci znaczącego pogorszenia sentymentu na światowych rynkach finansowych, czego przejawem były najsilniejsze od marca spadki na nowojorskich giełdach oraz postępujące umocnienie dolara amerykańskiego, który na parze z euro jest dziś najmocniejszy od listopada 2020.

W rezultacie dziś rano za dolara płacono nawet 3,9749 zł, czyli najwięcej od niemal sześciu miesięcy. Ewentualne przekroczenie marcowego szczytu na parze dolar-złoty (3,9825 zł) otwierałoby drogę ku psychologicznej barierze 4 zł, która po roku 2004 była przekraczana jedynie krótkotrwale w latach 2015-16 oraz wiosną 2020.

Sierpniowych maksimów nie przekroczył za to frank szwajcarski, który w środę rano wyceniany był na 4,2647 zł. Potaniał za to funt szterling. Brytyjska waluta była wyceniana na 3,3663 zł, choć jeszcze dzień wcześniej na wykresie widać było wartości przekraczające 5,40 zł.

KK

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (18)

dodaj komentarz
jag63
Przez słabnącego złotego paliwa są już po 5.80 zł/l, a to chyba jeszcze nie koniec wzrostów cen.

Tusku wróć !

Paliwo wtedy było po 5 zł, przy cenie ropy rzędu 100 USD/bbl.

.
300_pala
Co ty populizm i socjalizm jest nie do obalenia….

Ciemny lud już jest na haczyku…
jan888
No ale dzięki tak słabej złotówce i gigantycznej inflacji Morawiecki może się pochwalić większymi wpływami budżetowymi z tytułu VAT. PIS jest skłonne zatopić Polskę, byle tylko mieć na kiełbasę wyborczą i utrzymać się przy korycie. Przeciętny Polak od 2017 roku kupuje coraz mniej, ale w państwowych mediach trwa propaganda sukcesu.
lorelie
rok temu za dolara płaciłam 4 zł 3 grosze... teraz złotówka znacznie się osłabiła kurs dolara 3.84 :)
ptak1234
dziś 4,01 zł za dolara
innowierca
"Potaniał za to funt szterling. Brytyjska waluta była wyceniana na 3,3663 zł, choć jeszcze dzień wcześniej na wykresie widać było wartości przekraczające 5,40 zł"
marekpoznan
Ale krach...! To przez Brexit.
innowierca odpowiada marekpoznan
Do dzisiejszego dnia analitycy walutowi, maja "uraz do funta" ze wszystkie analizy "wziely w leb" bo przeciez zgodnym chorem, na wszystkich finansowych portalach obwieszczali ze po brexicie to ponizej 4 PLN, jak nic. Byli tacy co oszczednosci 10 lat pracy po 4.50 wymienili bo sluchali analitykow. Ogolnie mielismy Do dzisiejszego dnia analitycy walutowi, maja "uraz do funta" ze wszystkie analizy "wziely w leb" bo przeciez zgodnym chorem, na wszystkich finansowych portalach obwieszczali ze po brexicie to ponizej 4 PLN, jak nic. Byli tacy co oszczednosci 10 lat pracy po 4.50 wymienili bo sluchali analitykow. Ogolnie mielismy przyklad wolnego dziennikarstwa, jak depesza przyszla bic w UK i funta po referendum brexitowym to bili i analizowali zgodnie po linii partii EU. Teraz za to jak opadnie z 5.40 na 5.36 to o slabnieciu pisza?? Z podobnym dziennikarstwem mamy w przypadku pandemii Covid. Oj glosza pandemie i glosza nasi dziennikarze w zgodzie z wytycznymi.
antek10
w przyszlym tygodniu będzie "odbicie". "Analitycy" zawsze podają odwrotnie.
pozhoga
,,złe wieści"

Dlaczego złe? Konkretnie proszę: dlaczego mocny złoty jest ,,dobry", a słaby ,,zły", i właściwie dla kogo? I od kiedy kurs waluty jest kategorią moralną?

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki