Notowania funta brytyjskiego osiągnęły najwyższy poziom od zeszłorocznego czerwca, podczas gdy kurs euro zdołał utrzymać się w ramach wiosenno-letniej konsolidacji. Zmienność na rynku walutowym może być podwyższona za sprawą eskalacji w Cieśninie Ormuz.


We wtorek rano kurs euro kształtował się na poziomie 4,2950 zł, a więc podobnie jak dzień wcześniej. Od dwóch tygodni złoty jest wyraźnie słabszy w stosunku do euro. Kurs EUR/PLN przeskoczył bowiem na wyższą półkę, położoną w granicach 4,28-4,30 zł, podczas gdy od kwietnia do końcówki czerwca obowiązywał zakres 4,2250-4,26 zł.
Wszystko to jednak nadal odbywa się w ramach szerszego trendu bocznego. Od marca na eurozłotym obowiązuje zakres 4,2250-4,3080 zł. Zeszłotygodniowa próba wybicia górnego limitu owej konsolidacji była pierwszym ostrzeżeniem przed poważniejszym osłabieniem polskiej waluty.
- W nocy pojawiły się doniesienia o pierwszych od prawie dwóch tygodni irańskich atakach w cieśninie Ormuz. W związku z tym ceny ropy Brent rosną do 73 USD za baryłkę, a gazu ziemnego TTF – do 46,5 EUR/MWh. Z tego może wynikać nieco wyższa zmienność kursu EUR/PLN - napisano w porannym raporcie Banku Millennium.
- Ataki w cieśninie Ormuz oraz gorszy sentyment wokół azjatyckich spółek technologicznych, mogą dziś wspierać dolara i działać negatywnie na złotego i krajowe aktywa - dodają ekonomiści Banku Millennium.

Bardziej spokojni są analitycy PKO BP. - Po poniedziałku nasze oczekiwania na ten tydzień względem głównych par z PLN nie zmieniły się. Zakładamy stabilizację EUR/PLN w przedziale 4,28–4,30 oraz dostrzegamy ryzyko wyższych poziomów USD/PLN na skutek oczekiwanego przez nas globalnego umocnienia dolara - napisano w porannym raporcie PKO BP.
Tymczasem powoli w górę pną się notowania funta brytyjskiego. O poranku szterling wyceniany był na blisko 5,03 zł, czyli o niemal grosz wyżej niż dzień wcześniej. Były to najwyższe wartości pary funt-złoty od czerwca 2025 roku, a więc już 13 miesięcy.
Wciąż mocny pozostaje dolar amerykański, przy notowaniach pary euro-dolar zbliżonych do 1,14 USD. Na polskim rynku oznaczało to dolara po 3,7583 zł, a więc o grosz droższego niż w poniedziałek wieczorem. W przypadku kursu USD/PLN najbliższym technicznym oporem jest linia 3,7890 zł wyznaczana przez czerwcowy szczyt.
Frank szwajcarski o poranku kosztował 4,6586 zł i był wyceniany podobnie jak dzień wcześniej. W ostatnich dniach para frank-złoty naruszyła górne ograniczenie obowiązującego od kwietnia trendu bocznego, co na gruncie analizy technicznej zapowiadałoby dalszy wzrost notowań helweckiej waluty.
KK

























































