Serwis vat.pl donosi, że zgodnie z zaproponowanymi w projekcie MPiPS zmianami najwyższa stopa procentowa ustalona na rok składkowy trwający od 1 kwietnia 2012 do 31 marca 2013 wyniesie 3,86%. Wobec tego, od 1 kwietnia 2012 roku składka na ubezpieczenie wypadkowe dla firm, zatrudniających nie więcej niż 9 pracowników oraz płatników niezarejestrowanych w systemie REGON wzrośnie do poziomu 1,93%. Obecnie wynosi ona 1,67%i jest to wielkość obowiązująca od trzech lat, od 1 kwietnia 2009 roku. Na razie jest to projekt rozporządzenia, ale jego wejście w życie jest raczej pewne.
Co to oznacza dla pracodawców?
Niestety nie jest to dobra wiadomość dla pracodawców. Oznacza to bowiem, że koszty pracy wzrosną o dokładnie 0,26 pp. Przy wynagrodzeniu pracownika wynoszącym 2000 zł brutto, suma składek po stronie pracodawcy wynosi 412,2 zł. Po 1 kwietnia wzrosną one o 5 zł. Teoretycznie nie jest to dużo. Przy takim wynagrodzeniu pracownik otrzymuje netto tylko 1459 zł. Klin podatkowy wyniesie 958 zł, czyli 40%. To będzie druga podwyżka w tym roku – warto przypomnieć, że od 1 lutego o 2 pp wzrosła składka rentowa. Łącznie koszty pracy w 2012 roku będą wyższe o 2,26 pp. Teoretycznie nie jest to dużo, ale biorąc pod uwagę wcześniejsze zastrzeżenia zarówno pracowników jak i pracodawców oraz wpływu jakie koszty pracy wywierają na rynek pracy, to niestety nie można powiedzieć, aby te zmiany były korzystne.
Obecne koszty po stronie pracodawcy:
- ubezpieczenie społeczne: 9,76%
- ubezpieczenie rentowe: 6,5%
- ubezpieczenie wypadkowe: 1,67%
- składka na Fundusz Pracy: 2,45%
- składka na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych: 0,1%
Czy może być jeszcze gorzej?
Przede wszystkim kolejna podwyżka będzie dalszym katalizatorem do zmian form zatrudnienia w Polsce. Pracodawcy coraz częściej rezygnują z zatrudniania pracowników na podstawie umów o pracę, w to miejsce proponując umowy zlecenia lub przerzucając koszty zatrudnienia na pracowników, wymagając od nich założenia własnej działalności gospodarczej.
Obecnie w Polsce ponad milion ludzi pracuje na podstawie tzw. umów śmieciowych. Z różnych szacunków wynika, że samozatrudnionych może być nawet trzy razy tyle. Stopa bezrobocia w styczniu przekroczyła 13,2%. Rosnące koszty pracy nie sprzyjają zmniejszeniu wartości tego wskaźnika. Innymi słowy, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej reaguje całkowicie odwrotnie do oczekiwań wszystkich pracujących Polaków.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Emerytury roszadzą Platformę
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Demograficzna bomba zagraża wielu krajom świata
» Emerytury roszadzą Platformę
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Demograficzna bomba zagraża wielu krajom świata




























































