Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że podczas najbliższych wyborów parlamentarnych Polacy będą wybierali między cywilizacją Wschodu a Zachodu. Przestrzegał też przed powielaniem rosyjskiej dezinformacji.


Kosiniak-Kamysz podczas 35. Forum Ekonomicznego w Karpaczu podkreślił, że wybory parlamentarne w przyszłym roku nie będą wyłącznie wyborem posłów i senatorów, ale „wyborem cywilizacyjnym”.
Według Kosiniaka-Kamysza będzie to wybór „bardzo trudny i zarazem bardzo jednoznaczny i prosty”.
- To będzie wybór między cywilizacją Zachodu a Wschodu, (między) tymi, którzy chcą nas łączyć, a tymi, którzy chcą nas już do końca podzielić - mówił minister obrony.
Przestrzegł też, przed uleganiem dezinformacji. - Poradzimy sobie z rosyjską propagandą (...). Nie poradzimy sobie z tymi, którzy będą ją bezmyślnie, w sposób głupi albo strategiczny, powielać - zaznaczył Kosiniak-Kamysz, precyzując, że ma na myśli „środowiska polityczne, które rozpoczynają marsz po władzę”.
- Niektóre się mienią jako nieskazitelne, jako takie, które nigdy nie rządziły. Są przeciwko wszystkim. Oni najpierw są przeciwko Ukraińcom, są przeciwko Żydom, przeciwko Niemcom. Zaraz będą przeciwko sąsiadom z drugiej strony ulicy, a później będą przeciwko każdemu Polakowi. To jest modus operandi takich sił jak Konfederacja Grzegorza Brauna - podkreślił wicepremier.

Zapowiedział też, że będzie pokazywał zarówno dokonania rządu w zakresie bezpieczeństwa, jak i to, „co trzeba jeszcze zrobić.”
- Nie jesteśmy idealni, a jesteśmy najlepsi. Mówię o Polsce, ale też o tych środowiskach, które chcą cywilizacyjnego wyboru i będą go bronić jako Polski w centrum Europy, a nie wypchniętej gdzieś na wschód. Polski odważnej, która (...) nie podąża ślepo za nikomu. Polski, która jest liderem architektury bezpieczeństwa - zakończył wystąpienie.
(PAP)
pab/ ugw/

































































