REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

Koniec zyskownych gigantów i tonących kopalń? Rząd chce przywrócić balans w sektorze

2026-09-10 12:30
publikacja
2026-09-10 12:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Musimy znów znaleźć pewien balans między energetyką a górnictwem - powiedział w czwartek w Katowicach minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak wyjaśnił, chodzi o ustabilizowanie sytuacji, w której jeden sektor maksymalizuje zyski, a drugi tonie.

Koniec zyskownych gigantów i tonących kopalń? Rząd chce przywrócić balans w sektorze
Koniec zyskownych gigantów i tonących kopalń? Rząd chce przywrócić balans w sektorze
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Szef MAP, drugiego dnia Future Mining Forum & Expo 2026 w Katowicach, rozpoczął sesję plenarną, poświęconą przyszłości górnictwa. Zaznaczył, że spółki górnicze są w pakiecie aktywów resortu największym wyzwaniem, ze względu na ich trwającą głęboką restrukturyzację. - Naszym głównym wyzwaniem jest znalezienie balansu pomiędzy energetyką, a górnictwem, jak to kiedyś bywało. Te dwie branże funkcjonowały w sposób komplementarny. Trochę to się zatraciło, a nie chodzi o to, żeby w jednym miejscu maksymalizować zyski, a drugie miejsce tonęło. Musimy włożyć dużo więcej wysiłku, żeby to ustabilizować w interesie systemu energetycznego i bezpieczeństwa energetycznego państwa - stwierdził.

Balczun przypomniał, że MAP nadzoruje spółki wydobywcze i podejmuje główne decyzje właścicielskie, natomiast sektorowe decyzje dot. przyszłości i funkcjonowania branży są w rękach ministra energii. Zapewnił o wzorcowej współpracy obu resortów.

Bilion złotych na inwestycje energetyczne w 10 lat

Szef MAP zwrócił uwagę na kontekst trwającego wielkiego projektu inwestycyjnego dot. tworzenia nowego miksu energetycznego (OZE, gaz, atom, ale też węgiel), przy zasadzie maksymalizacji local content. - Tylko w ciągu najbliższych 10 lat nakłady inwestycyjne na sektor energetyczny będą wynosiły bilion złotych. 1 tys. miliardów: takich inwestycji nie było nigdy w historii - zauważył. - To służy temu, żeby Polska mogła uzyskiwać odpowiednią ilość energii i odpowiednio taniej energii. To jest warunek naszego wzrostu gospodarczego, żebyśmy nie zeszli ze ścieżki, na której się znajdujemy - zastrzegł.

Przyznał, że procesy restrukturyzacyjne branży istotnie przyspieszyły. Jego zdaniem, dotychczasowa sytuacja geopolityczna nie przełożyła się na istotną destabilizację polskiego bezpieczeństwa energetycznego, chociaż - jak podkreślił - musi ono uwzględniać komponent węglowy. - Ten rok pokazał, że ten komponent węglowy musi być, czy też ma szansę być większy, niż się spodziewaliśmy. Zwiększamy w tej chwili wydobycie w spółkach węglowych i wiemy, jakie jest zapotrzebowanie energetyki na węgiel, jako element stabilizujący. Natomiast, żeby to wszystko mogło się udać, musimy cały czas konsekwentnie restrukturyzować spółki górnicze, poprawiać ich efektywność, bo mamy z tym wielki problem - przyznał.

Scammingout

Zaznaczył, że nawet najefektywniejsza kopalnia Bogdanka, ma problem związany z bardzo niskimi cenami węgla, które w polskim systemie są niższe, niż na giełdach. Ponieważ w ramach procesów likwidacyjnych, spółki górnicze, jak Polska Grupa Górnicza czy Południowy Koncern Węglowy są dotowane, na rynku jest bardzo dużo taniego węgla, z którym Bogdanka nie jest w stanie konkurować.

Za ogromne wyzwanie Balczun uznał sytuację Jastrzębskiej Spółki Węglowej, będącej w restrukturyzacji. Przypomniał, że JSW wydobywa nie tylko węgiel koksowy, ale też energetyczny. - Szukamy w tej chwili systemowych rozwiązań, dotyczących poszczególnych kopalń, przede wszystkim północnych (Budryk, Knurów-Szczygłowice - PAP). Wydaje się, że jakaś koncepcja w tej materii jest. Obniżanie kosztów też następuje. W tym roku z branży górniczej odejdzie 7 tys. osób - wskazał minister, przypominając, że umożliwiającą to ustawą górniczą udało się objąć giełdową JSW.

Balczun zwrócił też uwagę na uruchomione już finansowanie płynnościowe JSW przez ARP na poziomie 1,9 mld zł, a także na trwający dialog ze stroną społeczną, koordynowany przez wiceszefa MAP Grzegorza Wronę.

Przypomniał, że podobnie jak w przeszłości udało się uratować PKP Cargo, zawieszając postanowienia układu zbiorowego pracy w porozumieniu ze stroną społeczną, to samo MAP stara się robić w JSW. Zapewnił o konsekwencji działań restrukturyzacyjnych także w PGG, PKW, Węglokoksie Kraj i Bogdance.

Walka o płynność JSW

Minister zasygnalizował, że nadal największym wyzwaniem w JSW jest utrzymanie płynności i pozyskanie finansowania, w tym zewnętrznego. - Są też inne pomysły - dodał. - Szukamy synergii pomiędzy spółkami. Jak ten dialog jest prowadzony w sposób efektywny i merytoryczny, to widzimy, że pewne rzeczy możemy łączyć - podkreślił.

Przywołał przy tym historyczną rolę Agencji Rozwoju Przemysłu, utworzonej w latach 90. głównie do działań restrukturyzacyjnych, wsparcia, uruchamiania finansowania restrukturyzacji górnictwa czy likwidacji kopalń. Wskazał też na wyzwania dot. zagospodarowania zasobu Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Balczun zauważył, że branża szuka alternatywnych możliwości. Przywołał rozmowy z przedstawicielami branży okołogórniczej czy producentami sprzętu dla górnictwa, którzy - jak ocenił - widzą dla siebie perspektywę np. w Indiach inwestujących obecnie w kopalnie węgla na potrzeby własnego systemu energetycznego. - Polski rząd stanie za tymi firmami, będzie wspierał. Jest przygotowywana misja gospodarcza premiera Donalda Tuska do Indii i na pewno będziemy pomagali - zadeklarował. Przekonywał, że branża okołogórnicza ma pomysł, jak pokazywać potencjał i kompetencje, a także możliwości ich transferu na inne rynki.

Szef MAP nawiązał też do wpływu na branżę wydobywczą decyzji z przeszłości oraz otoczenia rynkowego, które szczególnie przełożyły się na problemy w JSW. Zaznaczył, że okres dekoniunktury z 2015 r. był relatywnie krótszy, niż obecny, ale - jak ocenił - pojawia się światełko w tunelu.

- Mam nadzieję, że eksperckie opinie dotyczące tego, co dzieje się w Australii, Indonezji czy Chinach na końcu spowodują, że ceny jednak ustabilizują się i pójdą w górę z korzyścią dla JSW, a spółka przejdzie restrukturyzację. Wyzwaniem jest też oczywiście JSW Koks, ale tu też mamy jakieś pomysły - zadeklarował.

Balczun zapewnił też, że MAP realizuje strategię aktywnego właściciela, mającego bieżący kontakt z zarządami spółek. - Siadamy bardzo często, dyskutujemy, szukamy pomysłów, jak przez te kłopoty przejść. Prostych recept nie ma, ale państwo polskie robi wszystko, żeby znaleźć rozwiązania - zapewnił minister. (PAP)

mtb/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (20)

dodaj komentarz
nostsherlock
Odwołując się do nagłówka "Koniec zyskownych gigantów i tonących kopalń", myślę że rząd jednak tutaj coś w końcu zrobi. Nie będzie ani zyskownych gigantów, ani żadnych kopalń. W sumie to nic nie będzie :D
andrej122
Siemens i inne twory oze z nimcuf wypłacają najwyższe zasiłki w Polsce z podatków Polaków.
fan-koalicji-obywatelskiej
Wiecie jak jest. Coś musimy mówić. Jakieś działania byle wiatraki utrzymać. One na nas zagłosują. Wypłacany im najwyższe zasiłki w Polsce ale za głos warto!
juliusz17
PGG i inne twory kwk ze śląska wypłacają najwyższe zasiłki w Polsce.
zyskiwasze-stratynasze
Jak dobrze że jeszcze tylko rok z wami platfiąsiarze u żłoba.
erydan
A później wrócą nieudacznicy i giełda znowu będzie szorować po dnie.
techniki-manipulacji
Później znowu będziemy dopłacać do darmozjadow, miliardy co roku.
juliusz17
Gdzie sens gdzie logika wydobywać/produkować coś za 1000pln. żeby następnie sprzedawać to za 500 PLN.
" Cztery bandy" byłej minister będą robić wszystko żeby było tak jak było.
nierzad
znowu piekny Lolo i jego pomysly
po_co
Mydlenie wyborcom oczu.

W Polsce od lat nie robi się nic aby poprawić sytuację sektora energetycznego, ostatnie sensowne próby kończą się w latach 2000-2006, kiedy zbudowano podwaliny pod obecny system. Wszystkie późniejsze "osiągnięcia" kolejnych ekip to efekt realizacji tych strategii.

Buzek i Balcerowicz
Mydlenie wyborcom oczu.

W Polsce od lat nie robi się nic aby poprawić sytuację sektora energetycznego, ostatnie sensowne próby kończą się w latach 2000-2006, kiedy zbudowano podwaliny pod obecny system. Wszystkie późniejsze "osiągnięcia" kolejnych ekip to efekt realizacji tych strategii.

Buzek i Balcerowicz doprowadzili przemysł ciężki w Polsce do katastrofy, pamiętam etap szybkiego zamykania kopalń i hut w atmosferze Chińskich zakupów po każdej cenie. Każdy kto w tym czasie dysponował tymi technologiami wznawiał produkcję, Niemcy mimo zielonych polityk produkowali węgiel i stal na potęgę zarabiając na tym miliardy marek.

Polska jak zwykle musi pokazać światu, że rząd reprezentuje interesy wszystkich tylko nie Polaków, a media wmówią gawiedzi, że naturalne surowce które posiada są złe - złe tylko dlatego, że nikt inny ich już nie posiada, bo gdyby Niemcy posiadały opłacalne zasoby węgla kamiennego to byłby to eko-węgiel, którego spalanie oczyszczałoby atmosferę, a dzieci dodawałyby go do jogurtów - tak byłby zdrowy.

Elektrownię atomową można wybudować w 3 lata, tyle czasu zajęła budowa Shippingport w Pensylwani.
W nieco bliższych nam czasach, bo w 2018 roku, Chiny uruchomiły elektrownię atomową w 8 lat od jej zaprojektowania.

Można? Oczywiście, że można. Musi być tylko wola polityczna zakończona działaniem, a nie populizmem.

Ten rząd jest najmniej efektywnych rządem, liczba regulacji jest porównywalna z liczbą jaką wprowadził rząd Mazowieckiego W ROK, a uśmiechnięci rządzą już TRZY LATA.

Dlaczego górnictwo w Polsce jest w takim stanie w jakim jest?
Bo od 25 lat zablokowane są wszelkie inwestycje, a jeżeli ktoś twierdzi że górnictwo jest drogie bo państwo dopłaca do niego 9 mld zł rocznie, to dodam, że w sektor OZE wpompowano już 55 miliardów złotych z budżetów inwestycyjnych, 40 mld z zielonych certyfikatów, a z kieszni podatników płacących za energię kolejne kilka miliardów, łącznie "zainwestowano" w ten sektor ponad 100 mld zł w okresie 20 lat.

Efekty? Takie, że inwestycje w OZE podniosły koszt energii o 400%, a miało być taniej.

I to nie jest komentarz mówiący o tym, że węgiel jest cudowny, a OZE złe.
Ważne są skutki dla gospodarki i dla naszych portfeli, każdy z nas miałby w nosie gdyby prąd był generowany w procesie fotosyntezy z najczystrzych glonów gdyby cena była niska, ale nie jest.

Energia z OZE w wykonaniu Polskim jest 4-5 krotnie droższa od energii z węgla, a my posiadamy najbardziej opodatkowany system energetyczny na świecie!
Nawet gdyby odliczyć ETS i produkować prąd wyłącznie z OZE, wyższe podatki płaci się tylko w Danii.

Średnie opodatkowanie energii w UE wynosi ok. 24%, a w Polsce jest to ponad 42%, po wliczeniu ETS daje to 80%.

Tutaj jest pies pogrzebany, ktoś te miliardy musiał zarobić i zarobili je wszyscy zaangażowani w proces tylko nie Polacy. Nabija się nas w butelkę, narzuca podatki które ograniczają produkcję z własnych źródeł, mami wizją taniego prądu z Atomu, PV czy wiatraków, a kolejne miliardy płyną i jest tylko coraz drożej.

Polacy są polaryzowani, kłócą się co lepsze, OZE, węgiel czy produkcja z końskiego placka i tyle.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki