Premier Mateusz Morawiecki, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin oraz minister finansów Tadeusz Kościński przedstawili we wtorek plan wsparcia dla branż najbardziej dotkniętych ograniczeniami wprowadzonymi w wyniku rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa.


W związku z nasileniem się epidemii koronawirusa od soboty, 24 października, cała Polska znalazła się w czerwonej strefie. Ograniczenia objęły m.in.:
- lokale gastronomiczne, które przez dwa tygodnie mogą świadczyć tylko usługi na wynos oraz na dowóz,
- zawieszona jest działalność basenów, aquaparków, siłowni,
- zakazana jest też organizacja imprez okolicznościowych, wesel, konsolacji, komunii, konsolacji i innych uroczystości rodzinnych oraz przyjęć okolicznościowych,
- kluby nocne, dyskoteki, z wyłączeniem sportowych klubów tanecznych i szkół tańca, obowiązuje także zawieszenie działalności,
- zakazem objęto również wesołe miasteczka, parki rozrywki lub parki rekreacyjne.
- Droga pośrodku jest kluczem do szybkiego odbicia gospodarki. Wirus nie pozostawia nam dużego pola manewru, dlatego wszystkie przedsiębiorstwa, które zostaną dotknięte koronawirusem, chcemy, żeby zostały objęte naszym programem wsparcia - mówił premier na wtorkowej konferencji.
Tarcza branżowa dla poszkodowanych firm
Jak mówił premier, największe obciążenie dla przedsiębiorców w czasie drugiej fali pandemii dotyczy różnego rodzaju obostrzeń w dziedzinie usług m.in. w gastronomii, ale także rozrywki, branży fitness, jak również sprzedawców na targach i bazarach. "Tu także dokonamy pewnych zmian w sprzedaży detalicznej" - dodał Morawiecki.
Firmom poszkodowanym przez wprowadzone obostrzenia będą przysługiwać:

- zwolnienie ze składki ZUS
- świadczenie postojowe
- bezzwrotne dotacje w wysokości 5 tys. zł dla małych i mikrofirm (zostaną dodane do zgłoszonego w nocy projektu nowelizacji ustawy o Covid-19)
- zwolnienie z opłaty targowej za cały 2021 rok z jednoczesną rekompensatą tej opłaty dla samorządów
Rząd uruchomi także długoterminowe pożyczki dla firm. - Ponadto dostępne będą również długoterminowe pożyczki i gwarancje dla tych, którzy będą chcieli skorzystać z różnego rodzaju programów inwestycyjnych czy operacyjnych dla przedsiębiorców - dodał premier.
Chcemy zrobić wszystko, także z ogromnym wsparciem ze strony budżetu państwa, żebyście mogli przechowywać wartość stworzoną przez was, wartość waszych przedsiębiorstw, przez te trudne miesiące epidemii - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki, zwracając się do przedsiębiorców.
Kto może skorzystać z tarczy branżowej?
Premier zaznaczył, że z pomocy i ulg przewidzianych przez rząd będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, których przychód w październiku lub listopadzie będzie mniejszy o 40 proc w porównaniu do października i do listopada 2019 roku. "Czyli do czasu, kiedy nie było epidemii i kiedy te wartości można ze sobą we właściwy sposób porównać, czyli październik do października, listopad do listopada" - dodał Morawiecki.
Przedstawione rozwiązania dotyczą listopada, ale jeśli będzie to konieczne, w odpowiednim czasie rząd podejmie decyzję o przedłużeniu wsparcia dla przedsiębiorców na grudzień i kolejne miesiące.
Wartość rządowego wsparcia to ponad 1,8 mld zł, a według niektórych szacunków może to być ponad 2 mld zł. Dotyczyć będzie ponad 170 tys. firm zatrudniających prawie 400 tys. osób. Dzisiaj widzimy, że musimy znaleźć sposób funkcjonowania branż w sytuacji ograniczenia funkcjonowania biznesu - dodał premier.
Kościński: Rząd ma środki na działania pomocowe
Jak podkreślił we wtorek szef Ministerstwa Finansów podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Mateuszem Morawieckim i wicepremierem Jarosławem Gowinem, poprzednie tarcze antykryzysowe były przygotowane na zasadzie tzw. helicopter money - dotacje czy pożyczki były rozdawane na zasadach dywanowych.
"Obecnie potrzebujemy zmienić nasze strategie i przechodzimy na nowe zasady, gdzie potrzebna jest chirurgiczna precyzja, pomoc doraźna jest kierowana dokładnie tam, gdzie jest potrzebna" - zaznaczył Kościński.
Szef resortu finansów zapewnił: "mamy pieniądze na dalsze wspieranie gospodarki".
Przypomniał, że proponowany deficyt w nowelizacji budżetu na ten rok to 109 mld zł. "To pozwoli nam na zbudowanie odpowiedniej poduszki finansowej" - zaznaczył. Przypomniał, że za wrzesień deficyt wyniósł 13,8 mld, a na koniec marca - 27 mld. "Gospodarka powoli wraca na swoje tory" - mówił. Dodał, że wartość podatku VAT w sierpniu była porównywalna do tej notowanej rok temu, również podatek akcyzowy.
"Stoimy przed realnym wyborem: wyborem zwiększenia deficytu i pomocy dla naszych pracowników i naszych pracodawców, przedsiębiorców lub ograniczenia naszego zadłużenia i zostawienia naszych przedsiębiorców samym sobie" - mówił.
Wskazał, że w nowelizacji budżetu na ten rok "prognozujemy deficyt nie przekraczający 12 proc.". Z kolei - jak dodał - uczestnicy rynku krajowego, jak również międzynarodowe instytucje finansowe prognozują, że ten deficyt nie przekroczy 10 proc.
Kościński przywołał prognozę Banku Światowego z ostatniego tygodnia, wedle której w tym roku średni deficyt wyniesie 12,7 proc. "Polski deficyt będzie więc poniżej średniej" - zaznaczył.
Minister finansów ocenił, że deficyt to jest dobra inwestycja. "Pomoc polskiego rządu dla polskiej gospodarki jest porównywalna do tego, co najbogatsze kraje zachodu udzieliły swoim gospodarkom" - mówił. To spowoduje - jak zaznaczył - że będziemy mieli "najniższe bezrobocie w UE, najpłytszą recesję, dynamika wzrostu 2020-2021 r. będzie najszybsza w całej UE".
Kościński podkreślił, że "bez zdecydowanej pomocy Polska będzie w wieloletniej recesji czy stagnacji". "Nasze działania są zgodne z rekomendacjami Banku Światowego, KE, OECD czy MFW. Nie jest to moment, żeby konsolidować finanse publiczne" - stwierdził.
Przypomniał, że najważniejsze agencje ratingowe podtrzymują rating dla Polski i utrzymują perspektywę pozytywną dla naszej gospodarki.
Będą dopłaty do czynszów?
Sprawa dopłat do czynszu lub ich obniżenia nie jest prosta, m.in. ze względu na międzynarodowe zobowiązania prawne; cały czas ją analizujemy i prowadzimy konsultacje - powiedział wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin podczas wtorkowej konferencji.
Wicepremier pytany był, czy są przewidziane rozwiązania w postaci dopłat do czynszów, szczególnie dla gastronomii.
Jak powiedział, postulat partycypowania przez budżet państwa w czynszach albo wręcz ustawowego obniżenia czynszów to jeden z najczęściej wysuwanych przez środowiska biznesowe postulatów.
"To nie jest sprawa prosta, nie tylko ze względów finansowych, także ze względu na międzynarodowe zobowiązania prawne. Dlatego tę sprawę przez cały czas analizujemy i jestem w kontakcie ze wszystkimi branżami i jeden z najpilniejszych tematów konsultacji, które odbędą się jeszcze w tym tygodniu, będzie dotyczył właśnie kwestii ewentualnych ułatwień, jeżeli chodzi o zapłatę za czynsz" - mówił.
Gowin: Pracujemy nad strategiami wsparcia na najbliższe 6-9 miesięcy
W dialogu z pracodawcami i związkami zawodowymi pracujemy nad strategiami wsparcia dla gospodarki w perspektywie najbliższych sześciu-dziewięciu miesięcy, a także najbliższych kilku lat - powiedział we wtorek na konferencji wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin.
"Pracujemy nad strategiami wsparcia dla polskiej gospodarki w perspektywie najbliższych 6-9 miesięcy, a także w perspektywie najbliższych kilku lat" - mówił wicepremier na wspólnej konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim i ministrem finansów Tadeuszem Kościńskim.
Zaznaczył, że opracowanie tych strategii obydwa się w dialogu z przedstawicielami pracodawców i pracowników.
"W najbliższy czwartek spotykam się z Radą Dialogu Społecznego, także tego dnia spotkam się z Radą Przedsiębiorczości" - powiedział. Zaznaczył, że "wraz z pracodawcami, wraz ze związkami zawodowymi będziemy dyskutować nad strategiami rozwojowymi i strategiami przeciwdziałania negatywnym gospodarczym skutkom.
PAP/BPL


























































