Premier Kanady Mark Carney, dążąc do zacieśnienia związków jego kraju z Unią Europejską, rozważa formułę „członkostwa stowarzyszonego” w UE – podał w niedzielę dziennik "The Wall Street Journal" (WSJ), a za nim kanadyjskie media.


Według „WSJ” Carney rozmawiał już z niektórymi politykami UE na temat formuły uczestniczenia Kanady w działalności i rynku UE. Tak po stronie kanadyjskiej, jak i po stronie UE, istnieje gotowość do stworzenia nowych ram współpracy – twierdzi „WSJ” powołując się na swoje źródła.
Dyskusje mają dotyczyć możliwości swobodnego przepływu dóbr, usług i pracowników w sektorach takich jak energetyka, AI, obronność i minerały krytyczne – napisał dziennik. Ponadto trwają rozmowy o wspólnych kablach podwodnych, budowie centrów danych, usług w chmurze, nowych sieciach satelitarnych i infrastrukturze, także w celu eksportu kanadyjskiej energii do UE.
„WSJ” wymieniał też rozmowy premiera Kanady z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i innymi politykami europejskimi na temat stworzenia możliwości bezwizowego zamieszkania i pracy na terenie UE dla Kanadyjczyków oraz o uczestniczeniu w unijnym programie Erasmus.
W połowie tygodnia w Strasburgu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wygłosi doroczne orędzie o stanie Unii (ang. State of the Union). Orędzia wysłucha także premier Kanady, będąc pierwszym szefem rządu państwa trzeciego, który to uczyni. Carney sam też wygłosi przemówienie w europarlamencie 17 września.

Cytowany w sobotnim komunikacie biura prasowego Carney powiedział, że „Kanada i nasi europejscy partnerzy stają się coraz bliżsi”. „Nasze wspólne wartości, uzupełniające się mocne strony i wspólne interesy służą jak silny fundament, na którym możemy budować silniejszą przyszłość” – dodał.
Po wizycie w Strasburgu Carney uda się do Wielkiej Brytanii, gdzie w Liverpoolu spotka się z premierem Andym Burnhamem.
Następnie, 20 września, Carney złoży wizytę na znajdującym się w pobliżu wybrzeży Kanady francuskim archipelagu Saint-Pierre-et-Miquelon i tam spotka się z prezydentem Francji. Obaj politycy będą rozmawiać o współpracy m.in. w lotnictwie, energetyce, minerałach krytycznych i zaawansowanych technologiach.
Kiedy na początku 2025 r., po objęciu urzędu prezydenta USA przez Donalda Trumpa relacje Kanady z USA zaczęły się pogarszać, zarówno z powodu ceł jak i wypowiedzi Trumpa o „51. Stanie USA”, aneksji i rzekomym złym traktowaniu USA przez Kanadę, rząd w Ottawie zaczął poszukiwać szerszej współpracy z innymi partnerami.
W styczniu br. Carney wygłosił w Davos szeroko komentowane wystąpienie, w którym podkreślił, że dawny porządek świata się załamuje, mocarstwa używają ekonomicznej integracji jako broni, ale „średnie mocarstwa” (middle powers – ang.) nie są bezsilne.
W miniony wtorek Carney, podsumowując negocjacje z USA, od których Kanada odstąpiła 21 sierpnia, scharakteryzował amerykańskie działania jako dążenie do tego, by Kanadyjczycy „stali się od nich (USA - PAP) jeszcze bardziej zależni”. Podkreślił, że już w zeszłym roku ostrzegał, że USA chcą przejąć Kanadę.
- Decyzje o naszej przyszłości nie będą zapadały w Waszyngtonie – powiedział Carney w wystąpieniu zamieszczonym na YouTube.
W styczniu ub.r. tygodnik „The Economist” opublikował analizę zatytułowaną „Dlaczego Kanada powinna dołączyć do Unii Europejskiej”, wskazującą na potrzeby UE dotyczące przestrzeni i surowców oraz potrzeby Kanady dotyczące pracowników. W marcu ub.r. podczas swojej pierwszej zagranicznej wizyty jako premier, we Francji i Wielkiej Brytanii, Carney mówił, że Kanada jest „najbardziej europejskim z nieeuropejskich krajów”. W czerwcu ub.r. Kanada poszerzyła partnerstwo z UE, także o kwestie obronne, i dołączyła do programu SAFE.
W kwietniu br. przebywający z wizytą w Kanadzie prezydent Finlandii Alexander Stubb powiedział, że Kanada jest tak blisko Unii Europejskiej, że można rozważać członkostwo Kanady w UE.
Siłą Kanady jest zaufanie?
Kanada ma bezprecedensową możliwość rozbudowy gospodarki, a największą jej siłą jest zaufanie – powiedział premier Kanady Mark Carney, zwracając się w niedzielę do inwestorów z całego świata, którzy przyjechali na szczyt inwestycyjny w Toronto.
Największą siłą Kanady jest „coś, czego nie można znaleźć w żadnym bilansie: zaufanie” – mówił Carney, podkreślając, że kraj ma „to, czego chce świat: energię, surowce, talenty, technologię i kapitał”.
- Kanadyjskie firmy i fundusze emerytalne inwestują obecnie więcej kanadyjskiego kapitału w kanadyjskie ambicje. Tylko w ubiegłym tygodniu (…) a podejrzewam, że wkrótce będą kolejne takie informacje, zaanonsowano plany inwestycji setek milionów dolarów dodatkowego kapitału, który ma pracować tutaj w Kanadzie.(…) Rząd federalny, rządy prowincji i terytoriów chcą znaleźć porównywalny poziom ambicji za granicą – powiedział Carney. Przypomniał o 20 umowach handlowych z innymi krajami, które Kanada podpisała w ciągu minionego roku, w których nie chodzi tylko o handel, lecz także o inwestycje.
Carney zwrócił uwagę, że transformacji gospodarczej Kanady dokonują pracownicy firm. - To wszystko są akty solidarności, niektóre wielkie, niektóre małe, ale powtarzane miliony razy dowodzą, że możemy przypisać sobie znaczenie większe niż ktoś mógłby nam odebrać – mówił, dodając że tak wygląda „nowa, silna, pełna zaufania, zjednoczona Kanada”.
Z Toronto Anna Lach(PAP)
lach/ jm/
























































