REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski konsument na przekór światu. Oczekiwania inflacyjne na najniższym poziomie od niemal 5 lat

Krzysztof Kolany2023-04-20 11:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-04-20 11:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Pomimo realnego spadku wynagrodzeń, galopującej inflacji i gospodarczej stagnacji nastroje polskiego konsumenta uległy dalszej poprawie. Co więcej, oczekiwania inflacyjne obniżyły się do najniższego poziomu od niemal 5 lat.

Polski konsument na przekór światu. Oczekiwania inflacyjne na najniższym poziomie od niemal 5 lat
Polski konsument na przekór światu. Oczekiwania inflacyjne na najniższym poziomie od niemal 5 lat
fot. estherpoon / / Shutterstock

Dane statystyczne napływające w ostatnich tygodniach z polskiej gospodarki raczej nie napawały optymizmem. Od kilku miesięcy wynagrodzenia pracowników rosną wyraźnie wolniej niż ceny w sklepach, czemu towarzyszył najmocniejszy od dwóch lat spadek realnej sprzedaży detalicznej jak również ujemna roczna dynamika produkcji przemysłowej. Ekonomiści obniżają prognozy gospodarcze dla Polski, a ewentualny wzrost PKB w 2023 roku będzie zbliżony do zera. Jedynym pozytywem jest utrzymujące się na rekordowo niskim poziomie bezrobocie.

Nie zmienia to faktu, że nastroje polskich konsumentów w kwietniu poprawiły się już szósty miesiąc z rzędu. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, wyniósł w kwietniu -32,2 i był o 3,4 pkt wyższy niż miesiąc wcześniej - poinformował GUS. Jeszcze w październiku wskaźnik ten odnotował drugi najniższy odczyt w historii. A w kwietniu był najwyższy od marca 2022 roku – czyli od wybuchu wojny na Ukrainie (lutowe badanie przeprowadzono przed rosyjską napaścią).

Poprawiły się także widoki na przyszłość – choć wciąż pozostają głęboko negatywne, podobnie jak ocena bieżącej sytuacji. Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK) podniósł się do -19,7 pkt. względem -22,6 pkt. odnotowanych w marcu. To najwyższa wartość tego wskaźnika od grudnia 2021 roku.

Poprawa na recesyjnym terytorium

Zarówno BWUK, jak i WWUK mogą przyjąć wartość od -100 pkt. do 100 pkt. Odczyty ujemne świadczą o liczbowej przewadze respondentów negatywnie oceniających sytuację finansową swojego gospodarstwa domowego, jak i kondycję ekonomiczną kraju.

Wakacje na giełdzie

Przed rokiem 2017 oba wskaźnik ani razu nie przyjęły wartości dodatnich. Pasmo optymistycznych nastrojów polskich konsumentów zostało gwałtownie przerwane w kwietniu 2020 roku, gdy rząd wprowadził drakońskie restrykcje sanitarne. Od tego czasu wskaźniki ufności konsumenckiej przez większość czasu utrzymują się na poziomach, które w przeszłości występowały podczas okresów recesji w polskiej gospodarce.

Jednakże po październiku 2022 obserwujemy wyraźną poprawę nastrojów gospodarstw domowych. Tj. wciąż są one jednoznacznie negatywne, ale z miesiąca na miesiąc frakcja pesymistów maleje. Patrząc na szczegóły badania GUS, widać, że ankietowani z wyraźnie mniejszym lękiem patrzą na zmianę sytuacji finansowej w najbliższych 12 miesiącach, aczkolwiek nadal powszechne jest deklarowanie niechęci do dokonywania ważnych zakupów.

Wiara w dezinflację zakorzenia się u konsumentów

Wyraźnie niższy niż jesienią oraz najniższy od maja 2018 roku jest wskaźnik oczekiwań inflacyjnych polskich konsumentów. W kwietniowym badaniu GUS-owski miernik przyjął wartość 18,9 pkt. wobec 22,5 pkt. odnotowanych w lutym oraz 20,0 pkt. w styczniu.

Respondentów najwyraźniej nie zraziły niedawne raporty GUS i NBP, według których ceny dóbr konsumpcyjnych wciąż rosły w bardzo szybkim tempie. I nie mówimy tu tylko o rekordowych wzrostach w ujęciu rocznym, ale przede wszystkim o wciąż bardzo szybkich przyrostach względem poprzedniego miesiąca. Najwyraźniej polski konsument „kupił” narrację ekonomistów o nadchodzącej dezinflacji, mimo że najnowsze dane wskazują na to, że proces normalizacji inflacji będzie przebiegał w dalece niesatysfakcjonującym tempie.

Według większości ekonomistów rok 2023 przyniesie wyraźne wyhamowanie inflacji cenowej. Roczna dynamika CPI ma wyznaczyć cykliczne maksimum w lutym (18,4% rdr) i potem ma szybko spadać, potencjalnie do wartości jednocyfrowych pod koniec roku. Tyle że po pierwsze inflacja przez cały ten i przyszły rok najprawdopodobniej pozostanie bardzo wysoka i utrzyma się wyraźnie powyżej 2,5-procentowego celu Narodowego Banku Polskiego. Znaczy to tyle, że ceny wciąż będą rosły, choć nie aż tak szybko jak przez poprzednie 12 miesięcy. Po drugie wysokie momentum inflacji wskazuje na niską skuteczność zaostrzenia polityki pieniężnej i grozi zakotwiczeniem się wysokich oczekiwań inflacyjnych wśród konsumentów i przedsiębiorców.

Bankier.pl na podstawie GUS

"Odkotwiczenie” się oczekiwań inflacyjnych ludności dobrze widać w danych GUS-u. W dalszym ciągu ok. 80% ankietowanych spodziewa się, że ceny będą rosły w perspektywie kolejnych 12 miesięcy. W tym 40,4% respondentów oczekuje, że będą one rosły w podobnym tempie co obecnie (co trudno nazwać wiarą w spadek inflacji), a 33,6% liczy na ich wolniejszy wzrost (ale nie pytano, o ile wolniejszy). Względem marca wyraźnie (o 8,3 pp.) wzrósł jednak odsetek respondentów zakładających wolniejszy wzrost cen. Ubyło (-3,6 pp.) za to oczekujących utrzymania wzrostu cen w podobnym tempie.

Najnowsze badania GUS-u sugerują, że polski konsument odetchnął z ulgą, widząc, że nie zmaterializowały się strachy z jesieni (brak opału, prądu i ciepła). Pomimo ewidentnej recesji na poziomie realnego PKB bezrobocie w Polsce nie rośnie i w praktyce utrzymuje się na nieistniejącym poziomie. Nadal problemem pozostają galopujące koszty życia, których wzrostu od miesięcy nie rekompensuje już średni wzrost płac. Weszliśmy właśnie w drugi rok stagflacji. Wzrost gospodarczy w najlepszym razie pozostanie mizerny, inflacja będzie bardzo wysoka, a nominalny wzrost płac poza górnictwem i energetyką powinien nadal hamować.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (41)

dodaj komentarz
adam.1983
Ludzie myślą że gorzej być już nie może więc oczekują że inflacja może tylko spadać
simonsoft8
czyli źle albo drukarka może się zatrzymać jak słynna maszyna T.
grzegorzkubik
A jednak ludzie oczekują dalszych spadków inflacji. Tak będzie, bo Polska to kraj wielkich możliwości.
kololux
Prezesowi NBP trzeba postawić pomnik. Koniecznie z tą wyciągniętą rąsią pokazującą poziom inflacji. On jest taki precyzyjny. "Będzie 9% albo 12, a jak nie to 7 a może 15". Nie mogę. A "groziła nam zbyt niska inflacja". Rozłożył mnie na łopatki. Wolę jednak go nie słuchać. Robię swoje i co najwyżej odwrotnie niż Prezesowi NBP trzeba postawić pomnik. Koniecznie z tą wyciągniętą rąsią pokazującą poziom inflacji. On jest taki precyzyjny. "Będzie 9% albo 12, a jak nie to 7 a może 15". Nie mogę. A "groziła nam zbyt niska inflacja". Rozłożył mnie na łopatki. Wolę jednak go nie słuchać. Robię swoje i co najwyżej odwrotnie niż mówi. Lepiej na tym wyjdę. Trzeba być przygotowanym na wszystko - wojnę, recesję, inflację, pandemię, wysokie podatki, kolejne polskie łady… no i fachowców-prezesów NBP. Zobaczcie ksiazkę pt. „Chcę być szczęśliwy i bogaty, a nie tylko szczęśliwy”. Świetnie opisuje podstawy tworzenia majątku i wolności finansowej, by nie musieć pracować do końca życia
simonsoft8
GUS informuje jest lepiej niż gorzej
bha
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/G%C5%82%C3%B3wny_Urz%C4%85d_Statystyczny
dziadek55
Pamiętam czasy jak polski konsument zarabiał 20 USD miesięcznie ,kupował świniaka 120 kg 2 razy w roku ,1 tone ziemniaków ,mleko na wsi ,warzywa z Ogrodów Działkowych oraz 10 letniego mercedesa u Niemca-taką miał receptę prawie każdy Polak na inflację i przetrwanie miedzy Rosją a Niemcami .Polska to kraj który jest samowystarczalny Pamiętam czasy jak polski konsument zarabiał 20 USD miesięcznie ,kupował świniaka 120 kg 2 razy w roku ,1 tone ziemniaków ,mleko na wsi ,warzywa z Ogrodów Działkowych oraz 10 letniego mercedesa u Niemca-taką miał receptę prawie każdy Polak na inflację i przetrwanie miedzy Rosją a Niemcami .Polska to kraj który jest samowystarczalny żywnościowo i energetycznie ......................................................Pozdrawiam obie strony.
lubsuburbs
Aktualnie średni wiek sprowadzanego samochodu z zagranicy to około 14 lat, coś chyba konfabulujesz o tym 10-letnim?
santoriusz
kto kupował tonę ziemniaków? puknij się w ta pusta łep. Poza tym kto w małym M miał zamrażarkę na wieprzka. Pier...ął jak Filip w Konopii.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki