Biały Dom odmówił w poniedziałek wpuszczenia Politico na pokład Air Force One, co oznacza, że redakcja nie może wywiązać się ze swoich obowiązków w ramach prezydenckiego korpusu prasowego — poinformowała stacja CNN.


Rzecznik Politico potwierdził, że serwis został wykluczony z korpusu reporterów, towarzyszących prezydentowi Donaldowi Trumpowi w podróżach poza Waszyngton.
W poniedziałek Trump wyrusza do Nebraski w ramach kampanijnej trasy przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu.
18 września stacje CNN i MS NOW oraz portal Politico zostały pozbawione dostępu do Białego Domu. Federalny sędzia Timothy Kelly nakazał jednak tymczasowe przywrócenie im akredytacji prasowych na dwa tygodnie, uznając, że redakcje mają duże szanse na wykazanie, iż cofnięcie uprawnień nastąpiło bez zachowania należytej procedury.
Jednak od tego czasu Biały Dom wielokrotnie odmawiał CNN możliwości podróżowania Air Force One w dniach, gdy zgodnie z rotacją to właśnie tej telewizji przypadał dyżur w tzw. poolu prasowym. W poniedziałek w skład korpusu prasowego miało wejść Politico, lecz wydanie zostało wykluczone.

W najbliższy czwartek wygasa sądowy nakaz przywrócenia dostępu do Białego Domu tym redakcjom. Tego dnia sędzia ma przeprowadzić rozprawę w sprawie wniosku o wydanie nakazu, który zapewniłby im dostęp do Białego Domu przez dłuższy czas.
Jak podkreśliła telewizja CNN, wygląda na to, że administracja Trumpa uzasadnia nowe ograniczenia tym, że dostęp do kompleksu Białego Domu różni się od dostępu do ograniczonych przestrzeni, takich jak samolot prezydencki Air Force One. Associated Press prowadzi obecnie własny spór sądowy dotyczący tego rozróżnienia, ponieważ w ubiegłym roku Trump próbował zakazać agencji dostępu do niektórych takich miejsc.
W ubiegłym tygodniu, gdy reporterzy magazynu „Time” zapytali Trumpa, czy ignoruje nakaz sądowy, prezydent odpowiedział, że nie. Następnie głos zabrał dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung: - Sędzia zasadniczo nakazał im przywrócić dostęp do Białego Domu, ale to coś innego niż zezwolenie korpusowi prasowemu na udział w wydarzeniach w Gabinecie Owalnym czy na pokładzie Air Force One.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ kj/



























































