REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inflacja bazowa z nowym rekordem. Dezinflacja przebiega bardzo opornie

Krzysztof Kolany2023-04-17 14:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-04-17 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zgodnie z oczekiwaniami w marcu inflacja bazowa osiągnęła rekordowo wysoki poziom. Taki rezultat sugeruje, że presja inflacyjna w polskiej gospodarce pozostaje silna oraz że w znacznej mierze jest ona generowana przez czynniki krajowe.

Inflacja bazowa z nowym rekordem. Dezinflacja przebiega bardzo opornie
Inflacja bazowa z nowym rekordem. Dezinflacja przebiega bardzo opornie
fot. patrick001 / / Shutterstock

Inflacja bazowa, czyli wskaźnik cen dóbr konsumpcyjnych nieuwzględniający żywności, paliw i energii, w marcu przyspieszyła do 12,3 proc. - poinformował Narodowy Bank Polski. To kolejne z rzędu nowe maksimum w przeszło 20-letniej historii tych statystyk.

NBP

Według opublikowanych danych Narodowego Banku Polskiego w marcu 2022 r. inflacja w relacji rok do roku:

  • po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 12,3 proc. wobec 12,0 proc. odnotowanych w lutym. To najwyższy odczyt w sięgającej 2001 roku historii tych statystyk. Wynik ten okazał się nieznacznie wyższy od oczekiwanych przez ekonomistów 12,2 proc.
  • po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 15,7 proc. wobec 18,1 proc. miesiąc wcześniej;
  • po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 16 proc. wobec 15,5 proc. miesiąc wcześniej;
  • tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, 15,5 proc. wobec 17,0 proc. miesiąc wcześniej.

Spośród czterech wskaźników inflacji bazowej najczęściej używanym przez ekonomistów oraz bankierów centralnych jest wskaźnik pomijający ceny żywności i energii (pierwszy na powyższej liście). Waga obu kategorii w koszyku inflacyjnym wynosi bowiem łącznie ponad 40 proc. W teorii wskaźnik ten ma mierzyć skalę inflacji „krajowej”, wynikającej z siły popytu krajowego pośrednio kontrolowanego przez politykę pieniężną banku centralnego.

„Zwykła” inflacja CPI (czyli obejmująca także ceny żywności, paliw i energii) w lutym osiągnęła przeszło 26-letnie maksimum na poziomie 18,4 proc., by w marcu za sprawą efektu wysokiej ubiegłorocznej bazy obniżyć się do 16,1 proc. Niestety, w dalszym ciągu towarzyszyła nam wysoka inflacja w ujęciu miesięcznym - tylko od początku roku indeks cen dóbr konsumpcyjnych podniósł się o blisko 5%.

Wakacje na giełdzie

Ekonomiści jak rzadko kiedy zgodnie twierdzą, że w marcu rozpoczął się cykliczny spadek inflacji CPI w Polsce i że w następnych miesiącach będzie się ona obniżać w kierunku wartości jednocyfrowych. Tyle tylko że stać się tak ma głównie za sprawą efektów wysokiej bazy sprzed roku – a więc bardzo wysokich cen paliw i żywności.

Natomiast ciągle rosnąca inflacja bazowa jest sygnałem, że presja inflacyjna „rozlewała się” po rynkach dóbr dyskrecjonalnych (czyli takich, z których konsument może zrezygnować), co świadczy o względnej sile popytu konsumpcyjnego, którego jak dotąd za bardzo nie przyhamowały ani wyższe stopy procentowe, ani realny spadek płac. Prognozy analityków zakładają, że inflacja bazowa zacznie maleć kilka miesięcy po szczycie inflacji CPI.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największy koncern tytoniowy w Polsce: wygaszamy papierosy, bo nie widzimy dla nich przyszłości
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (80)

dodaj komentarz
jenak
Składy budowlane zatkane po korek. Już jęczą, że padną.

A taka była koniunktura. Jest niby demokracja. I nic.

Jak w XVIII w. Te same przypowieści. Teraz dokładniej opisane. Niby każdy detal. I nic.
andrettoni
Wolałbym większa inflację, ale mąkę bez robaków. Nie takimi metodami powinno się ją obniżać...
tomkooo
nikt ci cen maki nie obnizyl - pisowcy zarobili na sprzedazy tej zarobaczonej maki Polakom - kasa trafila do ich kieszeni, nie do twojej.
itso_battlestar_point_g
No po tej przygodzie inflacyjnej chyba wszyscy się zgodzą no moze poza partyjniakami bo przedmiot w części ciała im nie pozwala na rzetelne przekazanie informacji ze dane o inflacji się ostro mijają z rzeczywistością i to tyle w temacie edukacji ekonomicznej globalistów i hodowli pseudo ekonomistów mówiących nam jakie decyzje mamy No po tej przygodzie inflacyjnej chyba wszyscy się zgodzą no moze poza partyjniakami bo przedmiot w części ciała im nie pozwala na rzetelne przekazanie informacji ze dane o inflacji się ostro mijają z rzeczywistością i to tyle w temacie edukacji ekonomicznej globalistów i hodowli pseudo ekonomistów mówiących nam jakie decyzje mamy podejmować

Modele ekonomiczne sporządzone na potrzeby hegemona by mógł sobie zaimportować po niskiej cenie są wyrocznią 'polskiej' ekonomii
itso_battlestar_point_g
''neeet
3 godz. i 49 min temu via Wykop
@Pan_Buk: Bo to jedna mafia okradająca społeczeństwo. Mechanizm jest prosty:
- biedronka robi wałek na jakimś masowo sprzedawanym produkcie
- trwa to np. rok czasu w którym zarabia np. 10 mln
- w trakcie tego roku Uoik zbiera dowody, itd.
- po roku uoik nakłada na
''neeet
3 godz. i 49 min temu via Wykop
@Pan_Buk: Bo to jedna mafia okradająca społeczeństwo. Mechanizm jest prosty:
- biedronka robi wałek na jakimś masowo sprzedawanym produkcie
- trwa to np. rok czasu w którym zarabia np. 10 mln
- w trakcie tego roku Uoik zbiera dowody, itd.
- po roku uoik nakłada na biedronkę karę w wysokości 1 mln i zakazuje danej praktyki
- biedronka płaci 1 mln, a zyskuje w tym czasie 9 mln.
- cykl z kolejnym produktem i wałkiem powtarzamy od nowa.

Poszkodowanym jest konsument, a wygranym biedronka, która zarobiła 9 mln i budżet państwa z 1 mln.
Skarb Państwa nie dowali większej kary, która faktycznie ukróciłaby tego typu praktyki, bo "nie zabija się kury znoszącej złote jajka". I tak ten układ mafijny pokrótce działa.''

- ładnie wytłumaczone
tomkooo odpowiada itso_battlestar_point_g
tak samo jest z aferami zywnosciowymi i rzadem.
rok robia biznes na mieszaniu zarobaczonego ziarna z dobrym, zarabiaja na tym krocie, a jak afera wyjdzie na jaw to przed tv powiedza, ze prokuratura juz ise tym zajmie ;)))
betonowy elektorat zadowolony ;)
dmarch1
PiS wywołał inflacje. Przed wojna była juz blisko 10 %. Potem Putin się dorzucił. PiS musiał wywołać inflacje, bo już brakowało kasy na rozdawnictwo. Dlaczego na przyklad paliwo na stacjach jest onponad zlotowke droższe niz przed wojna skoro ropa jest tańsza niz przed wojna ?
simonsoft8
sami wrogowie -- Wladimir, PiS, ropa. Winna jest NBP
socjalistyczneg
Na razie to inflacja z grypy nr19, Putinowa inflacja dopiero przed nami...

Będzie KWIK !
po_co
Czy PiS odpowiada za wysoką inflację?
Tak ale nie do końca, z pewnością NBP jest winne temu, że z nią nie walczyło.

Niemniej przed wojną inflacja w całym regionie Europy wschodniej osiągała podobne wartości.
Słowacja, Czechy, Litwa, Węgry - każdy z tych krajów osiągał bardzo podobną krzywą inflacji co Polska.
O ile
Czy PiS odpowiada za wysoką inflację?
Tak ale nie do końca, z pewnością NBP jest winne temu, że z nią nie walczyło.

Niemniej przed wojną inflacja w całym regionie Europy wschodniej osiągała podobne wartości.
Słowacja, Czechy, Litwa, Węgry - każdy z tych krajów osiągał bardzo podobną krzywą inflacji co Polska.
O ile można w pełni zarzucić NBP, że nic z tym nie robiło o tyle zarówno PiS jak i NBP nie mają bezpośredniego wpływu na inflację w krajach strefy Euro, a takim jest chociażby Słowacja.

Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka, niepomijalny jest wpływ dodruku w czasie lockdownu ale przygotowanie Rosji do wojny również sprawiło, że kraje uzależnione w dużej mierze od handlu z Rosją (czyli wszystkie kraje graniczące z Rosją, Białorusią i Ukrainą)

Ostatnią rzecz jaka przyszłaby mi do głowy to obrona PiS, niemniej omijanie istotnych faktów tylko dlatego, że jakaś opinia jest dla nas wygodna to żadne rozwiązanie. Wręcz jest to działanie na własną szkodę bo tylko dobra diagnoza pozwala wyleczyć chorobę, a PiS nie jest główną przyczyną problemów naszej gospodarki - chociaż niezaprzeczalnie jedną z większych.

Obecną sytuację polskiej gospodarki można porównać do raka płuc, a działania PiS do palenia papierosów. Owszem rzucając papierosy z pewnością sobie pomożesz, być może nawet poprawisz ogólny stan zdrowia ale rak wciąż będzie Cię zabijał.
Tylko dobra diagnoza i prawidłowe działanie czyli rzucenie papierosów oraz leczenie onkologiczne daje szanse na przeżycie.

Za chwilę mamy w Polsce wybory, wolałbym uniknąć kolejnego głosowania tym razem przeciwko PiS.
Ostatnio cała Polska miała za złe Platformie Obywatelskiej i głosowała przeciwko niej, efekty znamy. Chciałbym osiągnąć stan w którym wyciągamy wnioski z takiego postępowania i zagłosujemy nie przeciwko PiS, a za zmianami.

Głosowanie przeciwko odbija się nam niezłą czkawką tak jak zrzucanie winy wyłącznie na PiS odbije się czkawką przy najbliższych wyborach. Warto popatrzeć na zmiany jakie mają miejsce na świecie, co dzieje się w Chinach, jakie umowy zawierane są pomiędzy Francją, a Chinami, jak patrzy na to Rosja, co robią Niemcy, jak reaguje USA i jakie miejsce może mieć w przyszłości (całkiem niedalekiej) Polska.
Potrzeba nam władzy która takie kwestie bierze pod uwagę, a nie ludzi zajmujących się babciowym czy nakłaniających do ślubów kościelnych, ewentualnie tych którzy jak nie mają o czym mówić to mówią o aborcji i związkach homoseksualnych.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki