REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przed świętami strajk w Kauflandzie. I to w całym kraju

Katarzyna Wiązowska2025-11-25 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-11-25 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Pracownicy Kauflandu zapowiadają dwugodzinny strajk ostrzegawczy, który odbędzie się 14 grudnia 2025 roku we wszystkich marketach sieci w Polsce. Domagają się 1200 zł podwyżki dla każdego zatrudnionego oraz przestrzegania prawa pracy. Jeśli mediacje z zarządem nie przyniosą efektów, związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy nie wykluczają strajku generalnego jeszcze przed świętami.

Przed świętami strajk w Kauflandzie. I to w całym kraju
Przed świętami strajk w Kauflandzie. I to w całym kraju
fot. Krzysztof Zatycki / / Forum

Związkowcy działający m.in. w sieci Kaufland zapowiedzieli dwugodzinny strajk ostrzegawczy, który odbędzie się kilka dni przed świętami we wszystkich marketach w kraju. Akcję organizuje międzyzakładowa organizacja OPZZ Konfederacja Pracy. 

– Dzisiaj oficjalnie poinformujemy zarząd Kauflandu o terminie strajku ostrzegawczego. Odbędzie się on 14 grudnia 2025 r. Tego dnia we wszystkich marketach Kauflandu w Polsce pracownicy zaprzestaną wykonywania swoich obowiązków na dwie godziny – od godziny 12.00 do 14.00. W tym czasie osoby tam zatrudnione wyjdą przed sklepy lub do holu sklepu na przerwę – mówi Bankier.pl Wojciech Jędrusiak, przewodniczący międzyzakładowej organizacji OPZZ Konfederacja Pracy. – Kolejnego dnia, 15 grudnia br.  przystąpimy do mediacji z Zarządem Spółki. Jeśli nie przyniosą one oczekiwanych rezultatów, planujemy referendum, w którym weźmie udział cała załoga. Jego rezultat może przesądzić o strajku generalnym, który będzie następnym etapem sporu zbiorowego. Czasu do strajku jest bardzo dużo. Jeżeli padnie propozycja w zakresie zgłoszonych postulatów jesteśmy w stanie odstąpić od niego. Obecnie prowadzimy korespondencję z władzami sieci. 

Żądają 1200 zł podwyżki

Wśród postulatów związkowców jest 1200 zł podwyżki dla każdego zatrudnionego oraz zaprzestanie łamania prawa pracy.

Zarobki pracowników są zdecydowanie za niskie w stosunku do obowiązków, jakie muszą oni wykonywać na co dzień. Tymczasem Kaufland zasłania się ogromnymi inwestycjami, na które musiał przeznaczyć duże środki, co wcale nie jest prawdą. Cały czas zwalniani z pracy są też działacze związkowi, którzy walczą o poszanowanie praw pracowniczych m.in. walkę o zaprzestanie dyskryminacji kobiet ze względu na rodzicielstwo. Jesteśmy też pozywani do sądu za wypowiedzi do mediów na temat sytuacji w firmie. Oczywiście sądy te oskarżenia odrzucają – twierdzi Wojciech Jędrusiak.

Wakacje na giełdzie

Według przewodniczącego OPZZ Konfederacja Pracy, masowe bezpodstawne pozywanie przez Kaufland związku i jego działaczy za to, że publikują materiały o naruszeniach prawa i piszą o warunkach pracy w tej sieci, jest dużym problem w konstruktywnym dialogu.

Za wypłatę ledwie można przeżyć

Również niezrzeszeni pracownicy sieci popierają plany związane ze strajkiem ostrzegawczym.

Nasza praca wcale nie jest lekka, łatwa i przyjemna. Wiele godzin na nogach, do tego nie zawsze mili klienci. Zdarza się, że kończymy jedną zmianę wieczorem, a kolejną zaczynamy już rano. Tymczasem za nasze wypłaty ledwie można przeżyć – mówi Bankier.pl kasjerka jednego z wrocławskich Kauflandów.

– Bardzo dobrze, że będzie ten strajk. Może dzięki temu coś się zmieni na naszą korzyść, choć specjalnie w to nie wierzę – twierdzi w rozmowie z Bankier.pl pracownik jednego w z wrocławskich Kauflandów.

Wszędzie obowiązują niskie standardy

Do OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie w ostatnim czasie dołączyli także pracownicy zatrudnieni w Dino, Biedronce, ALDI i Rossmannie.

Branża handlu ma jeden, wspólny problem: wszędzie obowiązują te same, niskie standardy. Mówimy o sektorze, w którym pracuje nawet 2 miliony osób. Niskie wynagrodzenia, przeciążenie pracą spowodowane zbyt małą liczbą pracowników - to codzienność w wielu sieciach. Dlatego potrzebujemy realnego przełomu. Może nadejść moment, w którym trzeba będzie wejść w spory zbiorowe w większości siec handlowych i przeprowadzić solidarny, ogólnobranżowy strajk. Kaufland chwali się, że jest w czołówce wynagrodzeń… ale to tylko „czołówka” biednych płac, które od lat są standardem w handlu – napisali na swoim profilu w sieciach społecznościowych związkowcy OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie, Biedrobnce, Dino, Aldi i Rossman.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
bha
Prawidłowo trzeba em walczyć o swoje nie tylko dla siebie ale i swojej rodziny bo ileż można lat i dekad pracować na rynku i w gospodarce niestety w coraz większym ogrome już branż i zawodów za oficjalną topową rynkową minimalną lub w porywach mieć latami i dekadami nie wiele więcej pensji stawki i dochodu, szczególnie przy tej Prawidłowo trzeba em walczyć o swoje nie tylko dla siebie ale i swojej rodziny bo ileż można lat i dekad pracować na rynku i w gospodarce niestety w coraz większym ogrome już branż i zawodów za oficjalną topową rynkową minimalną lub w porywach mieć latami i dekadami nie wiele więcej pensji stawki i dochodu, szczególnie przy tej rosnącej coraz to mocniej w całym detalu cenowej i % drożyżnie rynkowej.
adamii
Na legnickiej we wroclawiu non stop strajkują bo prawie nigdy nie ma koszykow przy wejsciu.
sterl
Dlaczego nie przeniosą się do DINO?
zoomek
Może dlatego?
"Do OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie w ostatnim czasie dołączyli także pracownicy zatrudnieni w Dino, Biedronce, ALDI i Rossmannie."
pewex32
I bardzo dobrze niech płacą a państwo niech weźmie za nie bo nie płacą podatków albo bardzo mało
pozhoga
,,Nie zawsze mili klienci” - a ja myślałem, że to obsługa ma być miła dla klienta. Ale dla związkowców życie bez klientów byłoby prostsze:)))
nolimit2022
Większe pensje to większe koszty, które pójdą w ceny produktów. Efekty albo jeszcze większą automatyzacja albo zamknięcie sklepów. Konkurencja ma mniejsze formaty i niższe ceny.

Praca ciężka, niemniej nje potrzebuje dużych kwalifikacji. W mniejszych miastach problemu z pracownikami brak. Sukcesów nie wróżę.
wizytator
Ciekawe jak to się ma do niemieckiego Kauflanda. A tak swoja drogą. W kontrze napiszę. Większe zarobki to większa siła nabywcza, większy obrót.
wizytator
Ale jak to??? Przecież Bankier tu co chwilę pisze jakie to piękne zarobki są w marketach. Nie klei mi się to.
zoomek
Jak trzeźwo patrzysz na świat i słuchasz mainstreamu to masz dysonans poznawczy w każdej sprawie.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki