REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pensje blisko płacy minimalnej. Związkowcy z Kauflandu walczą o 1200 zł podwyżki

Katarzyna Wiązowska2025-07-30 14:08redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-07-30 14:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Związkowcy działający w Kaufland Polska alarmują, że mimo wieloletniego stażu, pracownicy zarabiają niewiele ponad płacę minimalną, a rosnące koszty życia zmuszają wielu do odejścia z pracy. Dlatego domagają się rozmów w sprawie podwyżek wynagrodzeń. Mimo że pismo z żądaniem spotkania wysłano już 17 lipca, sieć do dziś nie udzieliła żadnej odpowiedzi.

Pensje blisko płacy minimalnej. Związkowcy z Kauflandu walczą o 1200 zł podwyżki
Pensje blisko płacy minimalnej. Związkowcy z Kauflandu walczą o 1200 zł podwyżki
fot. Krzysztof Zatycki / / Forum

OPZZ Konfederacja Pracownicza wystąpiła do zarządu Kaufland Polska z prośbą o wyznaczenie terminu spotkania dotyczącego wzrostu płac.

„Rosnące koszty życia powodują, że wielu pracowników pomimo długiego stażu pracy podejmuje trudną decyzję o odejściu z firmy, co skutkuje większym obciążeniem współpracowników. Wzrost wynagrodzeń pozwoli nie tylko poprawić ciężką sytuację ekonomiczną dużej części pracowników, ale także umożliwi zatrzymanie ich w firmie, co przełoży się pozytywnie na sprawniejszą obsługę klientów oraz na wizerunek sieci Kaufland w Polsce” – napisali związkowcy w swojej petycji.

Odpowiedzi wciąż brak

Choć pismo zostało skierowane do Kauflandu 17 lipca br. do tej pory nie ma żadnej reakcji ze strony sieci.

– Wystąpiliśmy do sieci o wyznaczenie terminu spotkania, jednak do tej pory nikt nam nie odpowiedział na nasze pismo – mówi Bankier.pl Jolanta Żołnierczyk, pracownica Kauflandu i członek zarządu OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie i Biedronce. – Zależy nam na tym, żeby usiąść do rozmów, zanim we wrześniu będzie ustalany budżet sieci na przyszły rok. Dzięki temu będzie szansa na uwzględnienie naszych postulatów.

Wakacje na giełdzie

Wynagrodzenia zbliżone do płacy minimalnej

Związkowcom zależy na podniesieniu ich wynagrodzeń co najmniej o 1200 zł brutto.

– Przedstawiciele Kauflandu twierdzą, że w ciągu 5 lat podwyższyli je o 30 proc., ale już nie patrzą, jaka w tym czasie była inflacja. Nasze wypłaty kręcą się cały czas wokół pensji minimalnej. Niestety nie są to zarobki, które wystarczają na godne życie. W dodatku praca jest ciężka, a pracowników coraz mniej. Zdrowie wtedy cierpi, zdarzają się też wypadki, gdy to tempo jest podkręcane. Tymczasem to nie jest praca na akord – mówi Jolanta Żołnierczyk.

Pracownicy będą odchodzić?

Już na początku 2025 r. Związek OPZZ Konfederacja Pracy wnioskował o podwyżkę płac o 700 zł, jednak ostatecznie wyniosła ona 300 zł. Jak twierdzą związkowcy wyższe pensje pozwolą pracownikom nie tylko godnie żyć, ale też wpłyną na zatrzymanie ich w sieci, co wcale nie jest takie oczywiste przy obecnych warunkach pracy.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
zzza
Zaraz, ja wiem że może to nie jest popularne stwierdzenie i fajnie by było żeby wszyscy dostawali średnią pensję lub powyżej ale to tak nie działa, pensję minimalną też ktoś musi przecież dostawać. Jest to pensja za pracę która nie wymaga żadnych umiejętności, to kto powinien ją dostawać jak nie podstawowi pracownicy handlu? Wiadomo Zaraz, ja wiem że może to nie jest popularne stwierdzenie i fajnie by było żeby wszyscy dostawali średnią pensję lub powyżej ale to tak nie działa, pensję minimalną też ktoś musi przecież dostawać. Jest to pensja za pracę która nie wymaga żadnych umiejętności, to kto powinien ją dostawać jak nie podstawowi pracownicy handlu? Wiadomo że nikt nie chce mieć minimalnej ale znowu traktuje się to jak jakąś ujmę...
lukaszslask
I trzeba naprawde zrobic porzadek z nieruchami,id 3 mieszkania drakonskie podatki i przy kupnie i od wynajmu,bo to napedza cala reszte cen….
Piekarz,kasjerka,taksowkarz itp musza gdzies mieszkac,jak ceny sa od 10 -20 tys za m2 to oni tez musza tyle zarabiac miesiecznie,wiec pensje beda to tylko gonily
lukaszslask
A czemu Pracodawca ma patrzec tylko na inflacje,ile firm traci wlasnue na inflacji,bo Klienci nje chca przeplacac i albo ida do konkurencji,albo rezygnuja zakupow
Wszystkim co sie wydawalo,ze dzwignie sie ceny o 50-100% i spoleczenstwo to zaakceptuje???co drugi zaraz bedzie musial
Wpasc w 32% podatek,zeby miec dach nad glowa
A czemu Pracodawca ma patrzec tylko na inflacje,ile firm traci wlasnue na inflacji,bo Klienci nje chca przeplacac i albo ida do konkurencji,albo rezygnuja zakupow
Wszystkim co sie wydawalo,ze dzwignie sie ceny o 50-100% i spoleczenstwo to zaakceptuje???co drugi zaraz bedzie musial
Wpasc w 32% podatek,zeby miec dach nad glowa i zrobic zakupy w dyskoncie….
Skonczcie z podnoszeniem pensji i cen,bo to do niczego nie prowadzi oprocz nabijaniu budzetu panstwa coraz wyzszymi podatkami i zusami,ale iles firm tego nie przetrzyma…
Ja osobiscie tez nie pojde np do kina jak bilet bedzie kosztowal np 50 zl dla zasady…
klimaciarz
Pamiętam, jak Polaków mamiono, gdy do Polski wchodziła jakaś zagraniczna sieć. Hasłem przewodnim było "...to tysiące miejsc pracy dla Polaków". W praniu "okazało się" *, że zagraniczne sieci wygryzły rodzimy biznes, zarobki w nich oscylują wokół najniższej krajowej (w kraju o drugich od końca najniższych zarobkach Pamiętam, jak Polaków mamiono, gdy do Polski wchodziła jakaś zagraniczna sieć. Hasłem przewodnim było "...to tysiące miejsc pracy dla Polaków". W praniu "okazało się" *, że zagraniczne sieci wygryzły rodzimy biznes, zarobki w nich oscylują wokół najniższej krajowej (w kraju o drugich od końca najniższych zarobkach w UE), a produkty sprzedawane Polakom, różnią się jakością i coraz częściej ceną, na korzyść Niemca.

* kto się spodziewał, ten się spodziewał
bha
Prawidłowo trzeba walczyć o swoje nie tylko dla siebie ale i swoich. rodzin.Bo ile średnio w w tym okresie napisanym wyże j 5 letnim okresie wzrosły na rynku ceny zdecydowanej większości %, towarów, artykułów i produktów i to na całym rynku Detalicznym. Wystarczy tylko sobie dokładnie je porównać z cenami będcymi tylko 3 czy 4 lata Prawidłowo trzeba walczyć o swoje nie tylko dla siebie ale i swoich. rodzin.Bo ile średnio w w tym okresie napisanym wyże j 5 letnim okresie wzrosły na rynku ceny zdecydowanej większości %, towarów, artykułów i produktów i to na całym rynku Detalicznym. Wystarczy tylko sobie dokładnie je porównać z cenami będcymi tylko 3 czy 4 lata wstecz, a okaże się że większość z nich tylko w tym czasie wzrosła i podrożała w Detalu od 40 % w Górę i to nie rzadko nie rzadko o ponad 100%!!!.Niestety Minimalna lub w porywach niewiele więcej to jest tylko zawsze Minimalną i na obecnym rynku z roku na rok coraz mocniej cenowo i % drożyżnowym szczególnie w detalu można sobie z tą Minimalną coraz mniej i mniej Zwojować!!!!!!.
inwestor.pl
Szanowni związkowcy myślący lewoskrętnie. Jak ludzie przychodzą do pracy to dają informację, że pensja jest ok. Logiczną reakcją na zbyt niską płacę jest jej niepodejmowanie. Wówczas pracodawca dostaje sygnał, że źle oszacował pensje pracowników.
wizytator
Zgadza się, ale to dotyczy nowozatrudionych. Natomiast co mają powiedzieć ci ze stażem kilkuletnim? Przychodzi taki szczawik 20+ i dostaje więcej, bo do 26 roku mu się należy. Chociaż pojęcia nie ma o pracy. Coś tu sie nie spina chyba.
inwestor.pl odpowiada wizytator
Jak ktoś pracuje kilka lat to znaczy, że pensja mu odpowiada? Czego nie rozumiesz?
ironp odpowiada inwestor.pl
Płaca odpowiadała, ale mogła przestać, bo jak widzisz odchodzą.

Do tego bycie wdrożonym i zaznajomionym jest też wartością dla pracownika, nie tylko pracodawcy, z tego względu jakiś czas może poczekać na podwyżkę, bo to jest wartość która rekompensuje mu zmianę pracy, ale po pewnym czasie bez podwyżki widzi, że bardziej opłacało
Płaca odpowiadała, ale mogła przestać, bo jak widzisz odchodzą.

Do tego bycie wdrożonym i zaznajomionym jest też wartością dla pracownika, nie tylko pracodawcy, z tego względu jakiś czas może poczekać na podwyżkę, bo to jest wartość która rekompensuje mu zmianę pracy, ale po pewnym czasie bez podwyżki widzi, że bardziej opłacało mu się zmienić i wdrażać w innym zakładzie.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki