REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KE: Produkcja cukru w Unii spadnie o prawie 15 proc.

2026-07-20 16:00
publikacja
2026-07-20 16:00

Z prognoz Komisji Europejskiej wynika, że produkcja cukru w UE w sezonie 2026/2027 spadnie o prawie 15 proc. w porównaniu z poprzednim sezonem - przekazał w komunikacie Związek Producentów Cukru w Polsce. Głównym powodem jest ograniczenie powierzchni upraw buraka cukrowego.

KE: Produkcja cukru w Unii spadnie o prawie 15 proc.
KE: Produkcja cukru w Unii spadnie o prawie 15 proc.
fot. KWS / / Bankier.pl

W poniedziałkowym komunikacie Związek Producentów Cukru (ZPC) w Polsce poinformował, że zgodnie z prognozami Komisji Europejskiej produkcja cukru w Unii Europejskiej ma odnotować znaczące spadki w obecnym sezonie 2026/2027. W porównaniu z poprzednim okresem spadek ten wyniesie prawie 15 proc., co odpowiada zmniejszeniu produkcji cukru o 2,45 mln ton.

Jak podano, głównym powodem tych zmian jest ograniczenie powierzchni upraw buraka cukrowego. Z najnowszego bilansu KE wynika, że areał upraw w obecnym sezonie wynosi 1,224 mln ha, co stanowi spadek o 8,4 proc., czyli 0,112 mln ha w skali rocznej. W przypadku upraw buraka cukrowego w Polsce według wstępnych szacunków areał upraw może wynieść w trwającym sezonie około 238 tys. ha, przy czym w poprzednim okresie liczba ta wyniosła 258 tys. ha.

Dużą rolę w tendencji spadkowej produkcji cukru odgrywają również trudne warunki wegetacji w kluczowych krajach producenckich. „W największych gospodarkach cukrowniczych UE, Francji, Niemczech i Polsce, plantacje znalazły się pod silną presją agrofagów (czyli organizmów szkodliwych - chwastów, patogenów, szkodników, które negatywnie wpływają na rośliny uprawne - PAP) i pogody, co może dodatkowo obniżyć zarówno plony, jak i zawartość cukru w korzeniach” - podano w komunikacie ZPC.

W przypadku Polski wskazano, że perspektywy dla krajowej produkcji buraków cukrowych „są coraz mniej optymistyczne”. Kluczowym czynnikiem są długotrwałe okresy suszy oraz wysokie temperatury, które ograniczają przyrost masy w korzeniach roślin. Zauważana jest również presja szkodników na plantacjach, która może skutkować rozwojem chorób liści roślin w kolejnych miesiącach. To przede wszystkim chwościk buraka, to najgroźniejsza choroba grzybowa buraka charakteryzująca się występowaniem na liściach okrągłych plam z czerwoną obwódką.

„Uszkodzenie aparatu liściowego może wpłynąć nie tylko na wysokość plonów, ale również na zawartość cukru w korzeniach” - dodano w raporcie ZPC.

Prognozy KE dla Polski wskazują, że obecne warunki mogą generować słabsze plony i wyraźny spadek zbiorów. Może to skutkować spadkiem produkcji cukru do 2,1 mln ton, podczas gdy w poprzednim sezonie wyprodukowano 2,57 mln ton cukru.

We Francji za największy problem uznaje się wczesny i masowy nalot mszyc zielonych, popularnych szkodników żywiących się sokami z liści roślin osłabiając ich wzrost. Rozwój mszyc spowodowany jest ciepłą temperaturą.

„W maju niemal wszystkie monitorowane plantacje przekroczyły próg interwencji, a presję oceniano jako najwyższą od kilku lat. Kluczowym zagrożeniem nie są jednak same uszkodzenia, lecz przenoszona przez mszyce żółtaczka wirusowa buraka” - opisano. Na f plantacjach we Francji problemem pozostaje również deficyt wody i - tak jak w przypadku Polski- ryzyko wystąpienia chwościka buraka.

Z kolei w Niemczech największe straty wygenerowała fala upałów, która wywołała stres wodny na lżejszych glebach piaszczystych i piaszczysto-gliniastych, zwłaszcza w południowej i wschodniej części kraju.

„Plantacje zachowują możliwość regeneracji, o ile w lipcu i sierpniu pojawią się regularne opady. Narastającym problemem są cykady, przenoszące patogeny odpowiedzialne za SBR (zespół niskiej zawartości cukru) oraz stolbur buraka” - podano w komunikacie. To kolejne choroby roślin, które obniżają zawartość cukru i pogarszają jakość korzeni.

Jak podkreślono w informacji prasowej Związku Producentów Cukru, szansę dla producentów i plantatorów na odbudowę cen do poziomów sprzed kryzysu stanowi mniejsza podaż, która powinna stopniowo ograniczyć nadwyżki rynkowe i przywrócić równowagę między produkcją a popytem.

„Przy obecnych uwarunkowaniach rynkowych szczególnego znaczenia nabiera optymalizacja kosztów produkcji buraków w gospodarstwach oraz maksymalizacja potencjału plonowania i jakości surowca. Mniejsza podaż w UE powinna stopniowo urealnić ceny po miesiącach głębokiej presji, ale trwała poprawa będzie możliwa tylko wtedy, gdy polityka handlowa i regulacyjna UE nie pogłębi presji na rodzimy sektor, w tym poprzez niekontrolowany wzrost importu” - ocenił cytowany w publikacji dyrektor Biura ZPC w Polsce Michał Gawryszczak.

Zaznaczył również, że produkcja cukru w państwach członkowskich UE jest strategicznie związana z bezpieczeństwem żywnościowym oraz zachowaniem stabilnego sektora rolno-spożywczego. Gawryszczak wskazał, że konieczne jest utrzymanie i wdrażanie nowych skutecznych unijnych mechanizmów ochronnych, w tym kontyngentów importowych wobec taniego cukru z krajów trzecich. „Instrumenty te powinny zapobiegać nadmiernemu napływowi cukru produkowanego według niższych standardów i chronić unijny rynek przed destabilizacją” - ocenił dyrektor ZPC. (PAP)

bch/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
f_kruggeri
Im mniej białej śmierci tym lepiej (dla ciałopozytywnych klientów onkologów, diabetologów, kardiologów, itp.) - powiedziałem swoje!
jenak
Ktoś dybie na nasze życie i zdrowie. Ktoś chce wywołać powszechny głód. Ktoś chce móc szantażować kontynent.
Pozostaje zadać pytanie. Kto to może być?
Czy to jest pytanie retoryczne?
adaj
Mercosur uzupełni tą lukę, a nawet wyprze ten regionalny. Czeka nas wojna cenowa Mercosur-Ukraina, a w czyich rękach są te grunty? Dodam tylko tyle, że w tym roku zaczęła się likwidacja lokalnego pszczelarstwa......, ale to informacja dla tych bardziej zorientowanych.
samsza
Na rynku nie ma i nie będzie domowych pieców przeznaczonych do spalania cukru.
Spalanie cukru w tradycyjnym piecu – niezależnie od jego konstrukcji – niesie za sobą trzy kluczowe problemy:
Karmelizacja i niszczenie paleniska: Cukier zaczyna topić się już w temperaturze około 160°C, zamieniając się w płynny karmel. Zanim zdąży
Na rynku nie ma i nie będzie domowych pieców przeznaczonych do spalania cukru.
Spalanie cukru w tradycyjnym piecu – niezależnie od jego konstrukcji – niesie za sobą trzy kluczowe problemy:
Karmelizacja i niszczenie paleniska: Cukier zaczyna topić się już w temperaturze około 160°C, zamieniając się w płynny karmel. Zanim zdąży się zapalić, oblepi podajnik, ruszt oraz dysze powietrzne. Po ostygnięciu tworzy twardą jak kamień skorupę, która trwale blokuje i niszczy mechanizmy pieca.
Ekstrema temperaturowe: Jeśli czysty cukier udałoby się w jakiś sposób doprowadzić do ciągłego spalania, wydzieliłby on ogromną ilość ciepła w bardzo krótkim czasie. Domowe wymienniki ciepła nie są przystosowane do takich temperatur i mogłyby ulec stopieniu lub pęknięciu.
Niebezpieczeństwo wybuchu: Cukier w formie pyłu lub gwałtownie odparowujących gazów ma silne właściwości wybuchowe. W zamkniętej komorze domowego pieca próba jego spalenia grozi rozerwaniem kotła i pożarem domu.

Kotły fluidalne w cukrowniach: W wielkich zakładach przemysłowych spala się wytłoki z buraków cukrowych (wysłodki) lub odpady zawierające cukier, ale odbywa się to w specjalnych kotłach ze złożem fluidalnym w temperaturach rzędu 850–900°C. Paliwo jest tam podawane w zupełnie inny sposób, a proces jest stale monitorowany.

Powiązane: Rolnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki