Peres oświadczył, że plan pokojowy, w ramach którego Izrael zgodziłby się na utworzenie niepodległej Palestyny, a sam zostałby uznany przez 57 krajów arabskich i islamskich - może utorować drogę do rozwiązania konfliktu bliskowschodniego. Plan ten jest obecnie wypracowywany - z inicjatywy USA - przez kilka umiarkowanych stolic arabskich, a głównie Kair, Rijad i Amman. Tymczasem w kuluarach forum ekonomicznego nad Morzem Martwym daje się odczuć wyraźny chłód wobec Izraela - spowodowany ostatnią akcją przeciw Hamasowi w Strefie Gazy. Sekretarz generalny Ligii Arabskiej Amru Mussa oznajmił, że dalsze rozmowy z Izraelem powinny być poprzedzone rozwiązaniem kwestii palestyńskiej, natomiast Iran nie stanowi żadnego zagrożenia dla Arabów. Słowa te skierowane były głównie do przywódców Egiptu i Jordanii, którzy w ostatnim czasie spotkali się z premierem Izraela Benjaminem Netaniahu.
Źródło:IAR




























































