REKLAMA

Joe Biden zaprzysiężony na 46. prezydenta USA

2021-01-20 18:39, akt.2021-01-21 05:36
publikacja
2021-01-20 18:39
aktualizacja
2021-01-21 05:36
fot. Europa Press / ZUMA Press

Przy bezprecedensowych środkach bezpieczeństwa Demokrata Joe Biden został w środę przed Kapitolem zaprzysiężony na 46. prezydenta USA. 78-latek jest następcą Republikanina Donalda Trumpa. W przemówieniu inauguracyjnym wzywał do narodowej jedności i mówił o "triumfie idei demokracji".

Po złożeniu przysięgi Biden powiedział, że "świętujemy dzisiaj triumf nie kandydata, a idei, jaką jest demokracja". "Wola ludu została wysłuchana; wiemy, że demokracja jest cenna i delikatna i teraz wygrała; to jest dzień Ameryki, dzień demokracji" - zwracał się do gości, w tym kongresmenów, byłych prezydentów oraz byłego wiceprezydenta Mike'a Pence'a.

W ocenie nowego prezydenta "Ameryka została ponownie przetestowana i stanęła na wysokości zadania".

Demokrata wzywał do narodowej jedności i zażegnania gorących politycznych sporów, zapewniając, że poświęci temu "całą duszę". "Mamy wiele do zrobienia, wiele do naprawienia, wiele do uleczenia, wiele do zbudowania i wiele do zyskania. Potrzeba nam jedności" - stwierdził.

"W jedności możemy zrobić wielkie, ważne rzeczy. Możemy dać ludziom pracę, możemy wysłać dzieci do bezpiecznych szkół, możemy zapewnić sprawiedliwość rasową. Ameryka może być siłą działającą na rzecz dobra na świecie" - mówił.

W przesłaniu dla świata nowy gospodarz Białego Domu zapowiedział, że USA będą przewodzić także "siłą przykładu". "Będziemy silnym i godnym zaufania partnerem na rzecz pokoju, postępu i bezpieczeństwa" - dodał.

Pierwsze rozporządzenia podpisane

Prezydent USA Joe Biden podpisał w środę w Gabinecie Owalnym pierwsze zarządzenia. Wśród nich jest dokument odwracający decyzję Donalda Trumpa o wycofaniu USA z paryskiego porozumienia klimatycznego.

Formalny powrót USA do paryskiego porozumienia klimatycznego zajmie 30 dni.

Biden podpisał również dokument, który zobowiązuje do noszenia maseczek w budynkach federalnych.

Jedne ze swoich pierwszych podpisów nowy prezydent zamierza także złożyć pod zarządzeniami wstrzymującymi fundusze na budowę muru na granicy z Meksykiem oraz proces wycofywania USA ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

W najbliższych dniach ma zostać także podpisane zarządzenie znoszące zakaz służby w wojsku USA dla osób transseksualnych. Zakończony zostanie także nałożony przez Trumpa zakaz wjazdu do USA dla posiadaczy paszportów z siedmiu krajów z większością muzułmańską.

Biden przekazał, że otrzymał zostawiony w Białym Domu list od swojego poprzednika Donalda Trumpa. "Był to list prywatny i nie będę o tym mówić dopóki nie rozmówię się z nim. Ale (list) był życzliwy" - stwierdził.

Jedna z pierwszych decyzji nowego prezydenta USA Joe Bidena dotyczyła Kanady. W środę odwołał zgodę na budowę rurociągu Keystone XL który miał transportować kanadyjską ropę do amerykańskich rafinerii. Decyzja wywołała mieszane reakcje w Kanadzie.

Pierwszego dnia rządów nowego prezydenta Joe Bidena Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) zakomunikował o wstrzymaniu programu, na mocy którego osoby ubiegające się o azyl w USA były odsyłane do Meksyku, gdzie oczekiwały na przesłuchanie w amerykańskim sądzie.

Program, znany pod nazwą Protokoły Ochrony Migranów (Migrant Protection Protocols - MPP), był wprowadzony przez poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa.

Spowodował on, że tysiące osób, przeważnie pochodzących z ubogich krajów Ameryki Środkowej, przez długie miesiące koczowały po meksykańskiej stronie granicy z USA, oczekując na wyznaczenie terminu rozpatrzenia ich wniosku o azyl.

W komunikacie DHS poinformowano, że program zakończy się 21 stycznia, ale równocześnie podkreślono, że restrykcje w podróżowaniu, wprowadzone w związku z pandemią Covid-19, pozostają w mocy.

"Wszyscy uczestnicy programu MPP powinni pozostać w miejscu aktualnego pobytu oczekując na dalsze oficjalne informacje przedstawicieli rządu USA" - głosi komunikat.

W pierwszym dniu swojego urzędowania prezydent Joe Biden podpisał cały szereg rozporządzeń anulujących lub odwołujących decyzje swojego poprzednika.

Już w środę rano TC Energy, spółka z Calgary, która buduje Keystone XL, poinformowała o zawieszeniu prac, pisząc o swoim rozczarowaniu decyzją Bidena w sprawie projektu uzgadnianego przez ponad dekadę. TC Energy napisała w komunikacie, że zamierza obecnie „analizować decyzję, określić jej konsekwencje i rozważyć opcje”.

Decyzja Bidena nie była dla nikogo zaskoczeniem. Jeszcze w maju ub.r. poinformował, że w przypadku wygrania wyborów prezydenckich wstrzyma projekt. Premier Kanady Justin Trudeau powiedział wówczas, że budowa Keystone XL jest niezbędna dla eksportu kanadyjskiej ropy.

/ fot. TOM BRENNER / Reuters

Porządki w Białym Domu

Tuż po tym, gdy Joe Biden został w środę zaprzysiężony na 46. prezydenta USA członkowie jego zespołu pojawili się w Białym Domu - relacjonuje stacja CNN. W budynku wiszą już zdjęcia nowej pary prezydenckiej. Wymieniany jest sprzęt elektroniczny, pojawiły się nowe środki bezpieczeństwa związane z epidemią.

W korytarzu w zachodnim skrzydle budynku, w którym wcześniej wisiały fotografie prezydenta Donalda Trumpa powieszono oprawione w złote ramy zdjęcia przestawiające Bidena i jego żonę Jill podczas kolejnych uroczystości związanych z objęciem przez niego urzędu.

Pracownicy techniczni czyszczą pomieszczenia i wymieniają sprzęt komputerowy oraz materiały biurowe na nowe; przy stanowisku agenta Secret Service w pobliżu sali, w której odbywają się konferencje prasow,e ustawiono barierę z pleksiglasu, jako środek bezpieczeństwa związany z epidemią koronawirusa - informuje telewizja NBC.

W budynku pracuje już Jen Psaki, która w nowej administracji obejmie funkcję rzeczniczki Białego Domu - relacjonuje stacja.

Do Białego Domu przybył już również Biden oraz nowa wiceprezydent Kamala Harris.

78-latek jest następcą Republikanina Donalda Trumpa. Jest drugim katolikiem i najstarszą osobą w historii, która obejmuje najwyższy urząd w Stanach Zjednoczonych. Prezydentura jest dla Bidena zwieńczeniem blisko pół wieku w polityce.

Jego zastępczynią jest Kamala Harris, pierwsza kobieta i osoba o pochodzeniu afroamerykańskim na tym stanowisku.

Jak donoszą media, w Białym Domu były prezydent Donald Trump zostawił list dla nowego gospodarza. Republikanin w środę rano czasu lokalnego poleciał na Florydę i zrywając z tradycją nie wziął udziału w zaprzysiężeniu swojego następcy.

Z obawy przed zamieszkami na ulicach Waszyngtonu rozlokowano ponad 25 tysięcy żołnierzy Gwardii Narodowej, a do tej liczby dochodzi policja oraz służby federalne, jak FBI. Od 6 stycznia i szturmu zwolenników prezydenta Donalda Trumpa na Kapitol w stolicy z dnia na dzień zwiększano środki bezpieczeństwa - wznoszono kolejne ogrodzenia i barykady, zamykano mosty i ulice, sprawdzano studzienki oraz latarnie. Do Kongresu w środę bez przepustki dla nielicznych gości nie ma dostępu.

Mieszkańców Dystryktu Kolumbii poproszono, by dla swojego bezpieczeństwa w środę pozostali w domach. Nowego prezydenta nie wiwatują tłumy na błoniach przed Kongresem, tak jak to odbywało się z przeszłości. Przed Kapitolem wbito w ziemię ponad 200 tysięcy flag.

Służby zapewniają, że na ulicach miasta nie odnotowano żadnych poważniejszych incydentów.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski

Źródło:PAP
Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (72)

dodaj komentarz
open_mind
Joe Biden jak dla mnie to mapet i działa jak żalosny agent obcego wywiadu, Jedynie jeszcze co może zrobić to oddać szyfry do teczki z kodami Putinowi Rosji i Izraelowi. Panie Soros i platformy mam na myśli Facebooka, Amazona, Twittera, Google i Apple, w skrócie FATGA moje gratulacje jesteście wielcy w rozwalaniu świata.
open_mind
Natomiast Kamala Harris to social komunistka, która z uśmiechem na twarzy w tempie ekspresowo koncertowym potrafi doprowadzić poziom życia ludności do poziomu Kuby, Wenezueli. Nie żebym miał coś przeciwko tej parze wybrańców narodu ale wprost moje gratulacje, bo dlaczego mają mieć lepiej jak pozostali mieszkańcy tej planety.
open_mind
Daje test wpierw bo raz mnie puszczają a raz jak Twitter-s blokują.
just_registered
Żołnierze na ulicach, betonowe zapory na zaprzysiężeniu...zaiste święto demokracji...
pozhoga
Wyobrażacie sobie, że osobnik nie ogarnięty z własną płcią dostaje broń do ręki? Krew się w żyłach ścina.
grzegorzkubik
Ktoś tu się rozpisuje o inteligencji Trumpa a ja śmiało mogę napisać, że nikt stąd pewnie nigdy nie osiągnie 0,01% majątku jaki Trump posiada. No ale spoko. Można go porównać do ciemnoty. Zwłaszcza jak mieszka się w stolicy i spłaca kredyt 340 tys. za małe mieszkanie i potulnie wykonuje polecenia szefa bo dzień Ktoś tu się rozpisuje o inteligencji Trumpa a ja śmiało mogę napisać, że nikt stąd pewnie nigdy nie osiągnie 0,01% majątku jaki Trump posiada. No ale spoko. Można go porównać do ciemnoty. Zwłaszcza jak mieszka się w stolicy i spłaca kredyt 340 tys. za małe mieszkanie i potulnie wykonuje polecenia szefa bo dzień zwolnienia z pracy sprowadza takiego "inteligenta" na ziemię i okazuje się, że skromy rolnik z podkarpacia odpoczywając po pracy nie musi się martwić o swój byt bo już ma pieniądze i zagwarantowaną dobrą przyszłość. A co się dzieje z inteligentem? U nie go już jest komornik. Tak tak ynteligenci. Trump pali kubańskie cygara i strasznie się martwi tym, że jakiś lewaczek z dochodami 5 tys. w Stolicy jakimś cudem wyrwał się z pracy o 15 i po opłaceniu kolejnej raty za lokal i wypiciu piwa na stres pod tytułem co będzie jak stracę pracę napisze sobie coś o Trumpie, jego wyborach czy wyborach PIS. A mój wujek po głosowaniu na PIS jedzie sobie spokojnie Ducią Duster do swej willi w Małopolsce i już o nic nie musi się martwić bo wszystko ma.
krokus12
A co kogo obchodzi Twój wujek i jego dacia Duster .
volksempfanger
Przykro mi że ci się nie udało.

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki