Za akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas piątkowej sesji płacono nawet 23 zł. Tak wysoko nie wyceniano ich od blisko półtora roku.


Po raz ostatni wycena papierów JSW sięgała tego poziomu w lutym 2015 roku, kiedy to wartość spółki znacząco skoczyła po informacji, że prezes Jarosław Zagórowski złoży rezygnację ze swojego stanowiska. Decyzję tę poprzedziła wyniszczająca wojna ze związkami zawodowymi i strajki.
Zagórowskiemu zarzucano przede wszystkim niegospodarność. Pisaliśmy o tym m.in. w tekstach "Związkowcy: wiemy, jak naprawić JSW" oraz "Siedem grzechów prezesa JSW. Spółka się tłumaczy". Część zarzutów znalazła potwierdzenie w wynikach przeprowadzonego niedawno audytu. Warto dodać także, że z Zagórowskim za sterami spółka przeszła drogę od eldorado do rynkowej katastrofy. Najlepiej świadczy o tym gwałtowny spadek wartości JSW oraz straty przez nią wykazywane.
Najkosztowniejszym błędem z dzisiejszej perspektywy wydaje się zgoda na polityczny wykup Knurowa-Szczygłowic od tonącej Kompanii Węglowej. Mimo sporego zadłużenia, JSW wyemitowała obligacje i zapłaciła za tę kopalnię blisko 1,5 mld zł. Z perspektywy czasu widać, że ruch ten nie dość, że nie uratował Kompanii, to dodatkowo pogłębił problemy JSW. Zamiast jednego problemu, pojawiły się dwa.
Warto jednak dodać, że związki walczyły wówczas również o przywileje górnicze. Związkowcy, mimo świadomości złej kondycji spółki, wciąż bronili swego. Dodatkowo strajkami pogłębiali kryzys. W sprawie przywilejów zdecydowali się nieco ustąpić dopiero wówczas, gdy sytuacja spółki była już naprawdę podbramkowa.

Miliard w Jastrzębiu
Rezygnacja Zagórowskiego nie naprawiła sytuacji w JSW. Ciągnęły się za nią problemy finansowe, dodatkowo spółka przez wiele miesięcy miała problem ze znalezieniem następcy. Giełdowy kurs, po lekkim wybiciu w lutym 2015 roku, znów ruszył w dół. Niecały rok później, w styczniu 2016 roku, za jedną akcję JSW płacono ledwie 8,66 zł. Spółka, która w 2011 roku mogła pochwalić się kapitalizacją przekraczającą 15 mld zł i zyskiem netto na poziomie 2 mld zł, na początku 2016 roku warta była ledwie miliard zł.
Rok 2016 przyniósł odreagowanie. Szczególnie wyraźne było ono na przełomie kwietnia i maja oraz teraz, w lipcu. W sukurs akcjonariuszom JSW przyszły nieco lepsze nastroje na rynku surowców i wzrost cen węgla. Warto również dodać, że w spółce odbywa się restrukturyzacja. Angażuje się w nią także MSP, "doradzając" innym spółkom Skarbu Państwa skupowanie od JSW aktywów. Jastrzębskie konta z tego tytułu zasiliła już kwota przekraczająca miliard złotych. Spółkę wciąż jednak czekają negocjacje w sprawie terminu wykupu obligacji, które z punktu widzenia finansów firmy wyrastają na najważniejsze wyzwanie.





























































