Sprzedaż wybranych aktywów z grupy kapitałowej przyniosła Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) ponad 1 mld zł; obecnie spółka rozmawia z instytucjami finansowymi m.in. o przesunięciu terminów wykupu obligacji - podał wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.
We wtorkowej debacie sejmowej na temat nowelizacji tzw. ustawy górniczej wiceminister odpowiadał na pytania posłów, przedstawiając również informację na temat bieżącej sytuacji w górnictwie i poszczególnych spółkach węglowych. Zapewnił, że ustalenia związane z programem naprawczym JSW zmierzają do finału.

"Obecnie jesteśmy na etapie finalnym dogadywania procesu restrukturyzacji, jeśli chodzi o Jastrzębską Spółkę Węglową; mamy przygotowany biznesplan, rozpoczęliśmy rozmowy ze stroną społeczną" - powiedział Tobiszowski.
Jak poinformował, w poniedziałek zarząd spółki, w obecności ministra i wiceministra energii, przedstawił założenia programu naprawczego stronie społecznej. Dotyczy on m.in. planowanych w kopalniach inwestycji, które mają zwiększyć udział w produkcji osiągającego wyższe ceny węgla koksowego - docelowo ma on stanowić 80 proc. w strukturze wydobycia.
Według Tobiszowskiego, pójście w kierunku zwiększenia udziału węgla koksowego "pozwala patrzeć pozytywnie na biznesplan", nawet przy obecnych, niskich cenach węgla. W biznesplanie przyjęto obecny poziom cen, tym samym ich wzrost będzie skutkował pozytywnie dla spółki.
"Założenia cen mamy takie, które są dzisiaj. Te ceny nie są dobre, ale wiemy, że jeśli w przyszłym roku osiągniemy - bo tak planujemy - efektywność JSW, to w momencie kiedy pojawią się () wyższe ceny, to będziemy mogli spokojnie patrzeć, jak JSW będzie spłacała swoje zadłużenie" - wyjaśnił wiceminister, oceniając, że obecnie ceny węgla, zarówno koksowego jak i energetycznego, "osiągnęły dół".
Tobiszowski przypomniał, że JSW prowadzi rozmowy z instytucjami finansowymi, które objęły jej obligacje. "Obecnie również rozpoczęliśmy rozmowy z instytucjami finansowymi, aby przesunąć zobowiązania finansowe, szczególnie wykup obligacji, na okres późniejszych lat, bo dzisiaj faktycznie JSW na to nie stać" - powiedział wiceminister.
W jego ocenie program restrukturyzacji JSW jest - jak mówił - "bardzo precyzyjny, analityczny". "Instytucje finansowe, gdzie mamy wykup już dziś ponad 1 mld zł obligacji, nie usiadłyby do rozmów, gdyby nie było realnego planu" - podkreślił.
Przypomniał, że aby pozyskać środki JSW sprzedaje część aktywów ze swojej grupy kapitałowej (koksownię Victoria oraz spółki SEJ i PEC - PAP).
"Środki, które pozyskaliśmy ze sprzedaży aktywów, gdzie takie podmioty takie jak PGNiG Termika, Towarzystwo Finansowe Silesia, Agencja Rozwoju Przemysłu czy Fundusz Restrukturyzacji Przedsiębiorców zasiliły JSW na ponad 1 mld zł, będziemy inwestować, np. w kopalnię Budryk czy kopalnię Knurów-Szczygłowice" - powiedział Tobiszowski.
Wiceminister zapowiedział, że w przyszłym tygodniu rozpoczną się także rozmowy ze stroną społeczną Katowickiego Holdingu Węglowego na temat programu restrukturyzacji tej spółki. Zapewnił, że również w holdingu zaplanowane są inwestycje poprawiające efektywność, nawet przy obecnych, niskich cenach węgla. W 2019 r. KHW ma wyjść na prostą i osiągnąć zdolność spłacania zadłużenia. Tobiszowski wskazał, że obecnie holding nie tylko ma miliardowe zadłużenie, ale również zastawione wszystkie aktywa.
Wkrótce rozwiązania zrównujące szanse importowanego i rodzimego węgla
Resorty energii i środowiska finalizują prace nad rozwiązaniami, które zrównają pozycję konkurencyjną polskiego węgla wobec surowca importowanego z krajów, gdzie nie obowiązują regulacje unijnej polityki klimatycznej - poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.
Chodzi o regulacje nakładające na węgiel importowany spoza Unii Europejskiej opłaty równoważące koszty, ponoszone przez polskie górnictwo w związku z realizacją unijnego pakietu klimatycznego. W krajach takich jak Rosja, skąd pochodzi większość napływającego do Polski węgla, kopalnie nie są obciążone tego typu kosztami, co - według przedstawicieli resortu energii - pogarsza pozycję konkurencyjną polskiego węgla na rodzimym rynku.
Odpowiadając na pytania posłów we wtorkowej debacie w Sejmie na temat nowelizacji ustawy górniczej, wiceminister Tobiszowski poinformował, że prace nad takimi regulacjami są na ukończeniu. Jak powiedział, nie jest możliwe rozwiązanie obciążające importowany węgiel akcyzą, dlatego ministerstwa energii i środowiska pracują nad innym mechanizmem.
"Rzeczywiście, pracujemy nad takim rozstrzygnięciem. Rozważaliśmy możliwość wprowadzenia regulacji prostych, takich jak akcyza. Jednak najwięcej węgla (...) przychodzi z Federacji Rosyjskiej, która jest w międzynarodowych stowarzyszeniach wspólnego handlu, a to sprawia, że moglibyśmy mieć problem z uzgodnieniem tego typu instrumentu fiskalnego" - wyjaśnił wiceminister, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.
Dodał, że prace prowadzone we współpracy z ministrem środowiska są - jak się wyraził - "na finale". "Jesteśmy naprawdę blisko ustaleń międzyresortowych, aby wprowadzić stosowne regulacje, które uwzględniają efekt pakietu klimatycznego (...), pozwalające z jednej strony wyrównać szanse cenowe węgla spoza Unii i polskiego węgla - bo jak wiemy, polski węgiel jest obciążony parapodatkiem wynikającym z pakietu klimatycznego, z narzutów związanych z emisyjnością" - tłumaczył Tobiszowski. Nie podał szczegółów rozważanych rozwiązań.
Z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, monitorującego sytuację w krajowym górnictwie i rynek węgla, w ubiegłym roku do Polski napłynęło 8,2 mln ton węgla, a w tym roku - do końca lutego już ok. 2 mln ton, z czego ok. 1,5 mln ton to węgiel energetyczny. 67 proc. importowanego węgla ogółem i blisko 100 proc. węgla energetycznego pochodzi z Rosji.
(PAP)
mab/ je/





























































