Sygnały płynące zza oceanu stały się katalizatorem do silnych wzrostów na giełdach akcji. Zmiana retoryki Donalda Trumpa wobec konfliktu na Bliskim Wschodzie wystarczyła, by indeksy w Europie i USA wyraźnie zyskały, a polskie blue zaliczyły komplet zieleni. Nieźle radziła sobie także giełda w Sztokholmie, zatem inwestorzy z obu krajów mecz o Mundial zaczną oglądać w lepszych humorach. Giełdowe fajerwerki oglądaliśmy na szerokim rynku, gdzie wezwanie na WP i oferta przejęcia sieci restauracji Sphinx wywołały silną reakcję popytu.


Wtorkowe zamknięcie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie upłynęło pod znakiem wyraźnej dominacji popytu. WIG20 wzrósł o 1,76 proc., będąc obok greckiego ATHEX-u (2,9 proc.) jednym z najsilniejszych indeksów w Europie. Podobną dynamikę wykazał szeroki rynek – indeks WIG zwyżkował o 1,84 proc. Dobra atmosfera nie ominęła mniejszych podmiotów: mWIG40 poszedł do góry o 2,15 proc., natomiast reprezentujący małe spółki sWIG80 zyskał 2,06 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły blisko 2,4 mld zł, z czego 1,97 mld zł.
Na pozostałych parkietach Starego Kontynentu również panowały dobre nastroje. W momencie kończenia handlu w Warszawie, niemiecki DAX zyskiwał 1 proc., francuski CAC 40 zwyżkował o 0,8 proc., tak jak brytyjski FTSE 100 (0,8 proc.) W cenie były indeksy z krajów skandynawskich. W Sztokholmie tamtejszy OMX zyskiwał 1,4 proc. Wygląda na to, że inwestorzy z Polski i ze Szwecji w lepszych nastrojach będą kibicować swoim reprezentacjom w czasie wtorkowego meczu o awans na Mundial.
Uderzenie optymizmu widoczne było na Wall Street. Po trzech spadkowych sesjach we wtorek technologiczny Nasdaq zyskiwał 1,8 proc., a szeroki indeks S&P 500 rósł o około 1,3 proc. Równocześnie obserwowaliśmy osłabienie amerykańskiej waluty – euro umocniło się wobec dolara o ponad 0,5 proc., do poziomu 1,1522 USD.

Efekt Trumpa
Kluczowym paliwem dla rynkowych byków okazały się najnowsze doniesienia z Waszyngtonu. Prezydent Donald Trump zasugerował w mediach społecznościowych gotowość do zakończenia działań wojennych z Iranem już bez twardego warunku otwarcia cieśniny Ormuz. Ta nagła zmiana stanowiska została odebrana przez inwestorów jako szansa na szybką deeskalację konfliktu, który od tygodni mroził nastroje na giełdach. Sekretarz stanu Marco Rubio potwierdził, że trwają zakulisowe rozmowy z Teheranem, co dodatkowo uspokoiło sytuację na rynku surowców.
Eksperci wskazują jednak na dużą zmienność nastrojów, która wynika z nieprzewidywalności komunikatów płynących z Białego Domu.
– Rynek jest wyprzedany, a to w połączeniu z potencjalnie zachęcającymi wiadomościami pomogło ukształtować odbicie, które obserwujemy we wtorek. W ostatnich tygodniach wielokrotnie obserwowaliśmy, jak Trump wypowiadał się zachęcająco, ale potem ten optymizm znów słabł – ocenia Fiona Cincotta, starsza analityczka rynkowa w City Index.
W podobnym tonie wypowiadają się krajowi specjaliści. – Wydaje mi się, że rynek chyba chce ponownie dyskontować pozytywne scenariusze. Dzisiaj była duża reakcja na wpis Trumpa, który napisał, że on już w sumie wojnę z Iranem skończył. Cały czas to tak wygląda. Jest to poziom chaosu informacyjno-decyzyjnego. Te ruchy, kilkuprocentowe, są wynikiem analizy tego, jaki ma sentyment dany wpis Trumpa albo dana wypowiedź – powiedział PAP Biznes Konrad Ryczko, analityk i makler DM BOŚ.
Warto zauważyć, że poturbowana została na razie Azja, gdzie giełdy, gdy na rynku pojawiają się pozytywne informacje, są zamknięte, a pracują, gdy po zamknięciu handlu w USA i Europie, narracja o wojnie w depeszach się zmienia na negatywną. W efekcie we wtorek Nikkei 225 spadł o 1,58 proc., KOSPI zniżkował o 4,26 proc., Nifty 50 spadł o 2,14 proc.
Surowce i energetyka w natarciu
W portfelu największych spółek prym wiodły podmioty surowcowe i odzieżowe. KGHM, niesiony wzrostami cen miedzi i srebra na rynkach światowych, zyskał 2,53 proc. Stabilnie zachowywał się również Orlen (1,34 proc.), mimo doniesień ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna o trwających pracach nad podatkiem od nadmiarowych zysków (tzw. windfall tax) związanych z cenami paliw.
W sektorze energetycznym obserwowaliśmy kontynuację rajdu na akcjach spółki Tauron, która po poniedziałkowym wystrzale o blisko 14 proc., we wtorek dołożyła kolejne 3,27 proc. Inwestorzy pozytywnie przyjęli wyniki za 2025 rok oraz zapowiedź chęci regularnej wypłaty dywidendy. Po porannej korekcie na plus wyszły także Enea (2,5 proc.) oraz PGE (0,19 proc.).
Wśród liderów wzrostów znalazł się również windykacyjny gigant Kruk (3,6 proc.) oraz przedstawiciele sektora handlowego: LPP i Modivo zyskały po ponad 3 proc. Ciekawie wyglądała sesja na walorach spółki Dino. Po dramatycznym piątkowym spadku o blisko 19 proc. i nikłym odbiciu w poniedziałek (0,7 proc.), kurs we wtorek także wykazał dużą odpornością na falę optymizmu i dzień zakończył wzrostem o 0,94 proc. Informacją dnia dla spółek detalicznych był raport GUS o inflacji w marcu, która jednak wypadła niżej od prognoz, podbita na razie tylko wzrostem cen paliw, które „jeszcze” (?) nie przełożyły się pozostałe kategorie. Słabiej w zestawieniu blue chipów wypadła także Żabka, której kurs zyskał 0,41 proc. i obok PGE był najsłabszy w WIG20.
Gorąco na szerokim rynku: wezwanie na WP Holding i rajd Sfinksa
Sporo emocji dostarczył handel na szerokim rynku. Absolutnym bohaterem sesji został WP Holding, którego akcje wystrzeliły o 23,83 proc. do poziomu 58,20 zł. To reakcja na porozumienie z głównymi akcjonariuszami w sprawie wezwania na sprzedaż wszystkich pozostałych akcji spółki po cenie 59 zł za papier. Kurs odbił z kilkuletniego dna na poziomie 46 zł. Jeszcze maju ubiegłego roku akcje za akcje WP płacono ponad 100 zł, dwa lata temu w maju 2024 r. blisko 130 zł.
Powody do zadowolenia mieli również akcjonariusze spółki Sfinks Polska. Kurs restauracyjnego holdingu zyskał 40,70 proc. (ostatnie transakcje przy 0,56 zł), reagując na ofertę od zagranicznego funduszu z Malty, zainteresowanego nabyciem sieci Sphinx. W ostatnim czasie ceny akcji Sfinks Polska szorowały po trzyletnich minimach. Z kolei Lubawa zyskała 2,36 proc. po publikacji szacunkowych wyników za 2025 rok, wskazujących na ponad 25-procentowy wzrost zysku netto.






























































