REKLAMA
MADE IN WROCLAW

SCIENCEEuropa wymyśla, Ameryka zarabia? Naukowcy chcą zmian w finansowaniu innowacji

2026-10-04 08:00
publikacja
2026-10-04 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Europa ma bardzo silną naukę, ale zbyt wiele obiecujących pomysłów grzęźnie między laboratorium a rynkiem. Jednym z problemów jest skomplikowany system finansowania innowacji. Na łamach „Science» naukowcy zaproponowali zmiany, które mają ułatwić przekuwanie odkryć w technologie, produkty i firmy.

Europa wymyśla, Ameryka zarabia? Naukowcy chcą zmian w finansowaniu innowacji
Europa wymyśla, Ameryka zarabia? Naukowcy chcą zmian w finansowaniu innowacji
fot. ultramansk / / Shutterstock

Autorami tekstu są eksperci należący do europejskiej sieci INPACT!, skupiającej przeszło 120 badaczy i innowatorów z ponad 20 krajów. Przeprowadzili oni analizę europejskiego systemu wspierania badań i innowacji. Skupili się przede wszystkim na unijnym programie Horyzont Europa.

Od laboratorium do rynku droga jest zbyt długa

Zwrócili uwagę, że droga od odkrycia naukowego do produktu lub firmy jest w Europie zbyt skomplikowana i podzielona na zbyt wiele etapów. Na każdy z nich naukowiec musi osobno zdobywać środki: najpierw na samo badanie, potem na sprawdzenie, czy odkrycie ma praktyczne zastosowanie, a jeszcze później na rozwój technologii i komercjalizację.

Wszystko to bardzo spowalnia rozwój obiecujących pomysłów, a zespołom zabiera czas i energię.

Przykładem jest przejście między grantami ERC Proof of Concept a programami Europejskiej Rady ds. Innowacji (EIC). Pierwsze pozwalają osobom, które wcześniej otrzymały finansowanie Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC), sprawdzić, czy ich odkrycia mają praktyczny lub komercyjny potencjał. Później wsparcie mają zapewnić programy EIC. Zdaniem autorów droga między tymi systemami jest jednak mało płynna i wymaga przechodzenia przez kolejne procedury oraz oceny. Dlatego proponują, aby granty ERC Proof of Concept znalazły się pod zarządzaniem EIC.

Scammingout

Eksperci zwrócili również uwagę na finansowanie bardzo wczesnych i ryzykownych projektów technologicznych. Obecnie są one wspierane m.in. przez programy EIC Pathfinder i EIC Transition, których łączny roczny budżet wynosi ok. 500 mln euro. Według autorów to zbyt małe środki. Ich zdaniem warto inwestować w przełomowe pomysły, nawet jeśli na początku nie wiadomo, czy zakończą się sukcesem.

Osoby zarządzające tymi programami powinny też mieć większą swobodę w prowadzeniu i wspieraniu obiecujących projektów. Chodzi o rozwiązanie częściowo wzorowane na amerykańskich agencjach finansujących badania wysokiego ryzyka.

Europa ma naukę, ale gubi innowacje

Mogłoby to pomóc Europie wyjść z tzw. pułapki średnich technologii. W publikacji zaznaczono, że kontynent nadal dobrze radzi sobie w takich branżach jak motoryzacja czy produkcja maszyn, ale jest słabszy w rozwijających się dziedzinach, m.in. sztucznej inteligencji i biotechnologii.

Jedną z proponowanych zmian jest również uproszczenie wniosków o finansowanie. Autorzy uważają, że powinny być one krótsze, a oceniający powinni w bardziej koncentrować się na samym pomyśle i możliwościach jego wykorzystania niż na kwestiach formalnych.

Naukowcy chcą więcej swobody w finansowaniu

Chcieliby też, aby krajowe instytucje inwestujące w badania zobowiązały się do wieloletniego wspierania wysoko ocenionych projektów, dla których zabrakło środków w budżecie unijnym.

Punktem wyjścia mógłby być istniejący już Seal of Excellence, czyli certyfikat jakości przyznawany przez Komisję Europejską przedsięwzięciom, które bardzo dobrze przeszły unijną ocenę, ale nie dostały finansowania. Obecnie certyfikat może im ułatwić zdobycie pieniędzy z innych źródeł. Autorzy chcieliby, aby takie wsparcie było łatwiej dostępne i długoterminowe.

Sama zmiana sposobu przyznawania grantów jednak nie wystarczy - podkreślili naukowcy. Ich zdaniem zmiany potrzebne są również na uniwersytetach.

Aktualnie, jak przypomnieli, kariera akademicka jest oceniana przede wszystkim na podstawie działalności naukowej: publikacji, cytowań i zdobywania grantów. Autorzy postulują, aby większe znaczenie miała aktywność związana z innowacjami i przedsiębiorczością. Teraz nie jest ona traktowana jako równie wartościowe osiągnięcie. Badacz, który chce opatentować wynalazek, rozpocząć współpracę z przemysłem albo założyć firmę typu spin-off, nie powinien być zmuszony do wybierania między działalnością biznesową a dalszą karierą akademicką.

Uczelnie powinny również usprawnić zarządzanie własnością intelektualną, ułatwiać patentowanie wynalazków oraz zapewniać badaczom lepszy dostęp do mentorów mających doświadczenie w biznesie.

Autorzy podsumowali, że proponowane zmiany nie rozwiążą wszystkich problemów europejskiej innowacyjności. Jednak uporządkowanie drogi od odkrycia naukowego do praktycznego zastosowania może sprawić, że większa część pomysłów powstających w europejskich laboratoriach pozostanie w Europie.

Jak chronić prawnie własne pomysły? Oto skuteczne metody. Na co zwrócić uwagę?

Jeśli masz ciekawy pomysł, na którym można zarobić lub wymyśliłeś coś, czego nie ma na rynku, a ma potencjał sprzedażowy – koniecznie zadbaj o ochronę prawną swojej innowacji. Jakie narzędzia i rozwiązania mogą ci w tym pomóc i na jakie niuanse warto uważać?

Katarzyna Czechowicz (PAP)

kap/ zan/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (7)

dodaj komentarz
eglantyna
Europejski kapitalista wciąż nie stosuje innowacji jakneskiego kapitalisty, polegającej na okradaniu zdesperowanych bezrobotnych z innowcyjnych pomysłów :)


https://www.youtube.com/watch?v=AGLaVNWLCOk
eglantyna
Największej innowacji ostatnich stuleci nie dokonał ani papież, ani król, ani naukowiec, ani kapitalista (jakby nałgał Kudłaty Milei), ani Lincoln (jakby nałgał Hollywood), ani państwo, ani arystokracja, ani burżuazja, ani klasa średnia, ani prywaciarze, ani komuniści, ani Marx, ani Korwin Mikke, ani tropiciel korporacji płącących Największej innowacji ostatnich stuleci nie dokonał ani papież, ani król, ani naukowiec, ani kapitalista (jakby nałgał Kudłaty Milei), ani Lincoln (jakby nałgał Hollywood), ani państwo, ani arystokracja, ani burżuazja, ani klasa średnia, ani prywaciarze, ani komuniści, ani Marx, ani Korwin Mikke, ani tropiciel korporacji płącących za nierobienie (znajdźcie mi taką, sam się zapiszę) farmazoniarz Krzysztof Karoń.

Niewolnictwo znieśli sami niewolnicy, przez bunty, strajki, czynny lub bierny opór. Gdy pół miliona niewolników uciekło z Południa podczas napastniszej, faszystowskiej wojny konfederatów, Lincoln chciał ich oddać właścicielom. Ale ci się ponownie postawili i koniec końców, z bezsiły, Lincoln skorzystał z siły niewolników i historia dorobiła bajkę, Że Północ zniosła niewolnictwo. Kapitaliści zmienili formę angażu i mają się doskolane do dziś. Niektóre prawa jk np. o włóczęgostwie (za jakie John Rambo został aresztowany) pochodzą z czasów niewolnictwa, gdzie człowiek nie mógł się swobodnie poruszać.

Największej innowacji obecnego stulecia - zniesienia reżimu kapitalistycznego - nie dokona ani Ursula von der Kanten, ani Kudłaty Milei, ani papież, ani unijny uniwersytet, ani niemiecki kapitalista. Tej innowacji muszą dokonać ludzie, ci sami, którzy choć umierają z braku środków do życia na ulicach w USA, to jednak w spokoju umrzeć nie mogą, bo są terroryzowani przez policję za nielegalne przbywanie w miejscu publicznym!
tomitomi
Pamiętaj o Pierwszej Zasadzie ( nie powiem czyjej , bo widomo) :

I - '' Mądry żyje z głupiego , a głupi z roboty ''

=================

II - '' Zadłużyć każdego na maksa - na ile się tylko da ''
III - '' Wszystko na sprzedaż ''


......kontrolując
Pamiętaj o Pierwszej Zasadzie ( nie powiem czyjej , bo widomo) :

I - '' Mądry żyje z głupiego , a głupi z roboty ''

=================

II - '' Zadłużyć każdego na maksa - na ile się tylko da ''
III - '' Wszystko na sprzedaż ''


......kontrolując te trzy zasady będziesz wolnym człowiekiem , zapamiętaj .

marianpazdzioch
USA ma gospodarki rynkową, finansowanà giełdą. W Europie dominuje marksizm. Zasiłki, kolektywne czynniki produkcji, benefity na rozród, wysokie podatki itd. A finansowanie jest przez ostrożne banki, nie lubiące nowości i ryzyka związanego z innowacjami, z których duża część obiektywnie patrząc nie wypali. Naukowiec, czy biznesman USA ma gospodarki rynkową, finansowanà giełdą. W Europie dominuje marksizm. Zasiłki, kolektywne czynniki produkcji, benefity na rozród, wysokie podatki itd. A finansowanie jest przez ostrożne banki, nie lubiące nowości i ryzyka związanego z innowacjami, z których duża część obiektywnie patrząc nie wypali. Naukowiec, czy biznesman z jego odkryciem po prostu nie ma biznesu odpowiedniej skali i branzy zeby to skomercjaluzować. Ma 100 razy trudniej. Cała reszta to bicie piany.
monuz
w Europie też jest giełda, problem w tym, że całe USA to jedna gospodarka i jedna giełda, Europa to konkurujące robaczki, z których osobo żaden nic nie znaczy, a wschód a zwłaszcza Bakany to zawsze był technologicznie 3 świat
jerrysss
Rozwiązanie jest trywialnie proste.
Uczelnie nie powinny dostawać żadnych dotacji na badania bezpośrednio!
Dotację mogłyby dostawać tylko firmy na zlecanie badań na uczelniach!!!
I to nie firmy stworzone przez samych pracowników uczelni specjalnie by dostać dotację!
Ewentualnie wojsko mogłoby zamawiać coś na uczelniach!
Rozwiązanie jest trywialnie proste.
Uczelnie nie powinny dostawać żadnych dotacji na badania bezpośrednio!
Dotację mogłyby dostawać tylko firmy na zlecanie badań na uczelniach!!!
I to nie firmy stworzone przez samych pracowników uczelni specjalnie by dostać dotację!
Ewentualnie wojsko mogłoby zamawiać coś na uczelniach!
W Polsce system dotacji sparszywiał - dostają je uczelnie na badania, które od początku są nikomu niepotrzebne!
Rozpatrujący wnioski chcieliby, żeby najlepiej opisane były na etapie wniosku wszystkie wyniki. Paranoja!
Uczelnie piszą wnioski na coś bardzo prostego, albo wręcz już przez nich zrobionego, żeby wiedzieć jakie będą wyniki.
Europa mnie mało obchodzi ale tam jest podobnie!
Dotacje służą finansowaniu uczelni nie badań!!!
monuz
polskie firmy, to głównie sprowadzanie śmieci na składowiska z zachodu, one nic nie zlecą, reszta to własność zachodu, oni mają badania w swoich ojczyznach, a w ogóle nauka nie działa tak, że zamówisz wynalazek w poniedziałek a w piątek będzie gotowy, przekonało się o tym Columbus jak wtopiło w perowskity Malinkiewicz, na to trzeba polskie firmy, to głównie sprowadzanie śmieci na składowiska z zachodu, one nic nie zlecą, reszta to własność zachodu, oni mają badania w swoich ojczyznach, a w ogóle nauka nie działa tak, że zamówisz wynalazek w poniedziałek a w piątek będzie gotowy, przekonało się o tym Columbus jak wtopiło w perowskity Malinkiewicz, na to trzeba ładować miliardy przez lata w jeden projekt, w Polsce nikt nie ma takiej kasy, tylko rząd, ale żaden nie był zainteresowany nauką, nawet Buzka

Powiązane: Nauka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki