Współpraca między urzędem skarbowym i Zakładem Ubezpieczeń Społecznych raczej nie kojarzy się zbyt dobrze i z całą pewnością część przedsiębiorców wolałaby, aby wzajemna komunikacja pomiędzy tymi urzędami odbywała się za "pomocą gołębi pocztowych" - innymi słowy, by odwlekać to co nieuniknione, czyli np. rozliczenie za zaległe składki itp. Jednak przewlekanie pewnych procedur o ile mogą być w pewnym stopniu korzystne dla samego zainteresowanego, o tyle dla reszty społeczeństwa pośrednio wiążą się z kosztami. Z tego powodu, nawet jak ktoś neguje sens istnienia ZUS-u, to musi przyznać rację, że instytucje powinny komunikować się wzajemnie w możliwie najwygodniejszy i najszybszy sposób.
Z przymrużeniem oka
Takie cechy posiada elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej, która po drobnych modyfikacjach stała się o wiele bardziej przyjazna i zachęciła Ministerstwo Finansów i ZUS do przesyłania tytułów wykonawczych drogą elektroniczną. Od listopada 2009 roku do marca 2011 roku przesłano 73 tysiące takich plików. Liczba może nie jest powalająca - zwłaszcza biorąc pod uwagę dość długi okres. Jednak warto docenić fakt, że instytucje same dostrzegły, że warto korzystać z aplikacji stworzonej niejako w tym celu. Innymi słowy przekonanie "kowala, że nowy młot jest wygodny" to połowa sukcesu.
Nowe modyfikacje to zmiana interfejsu użytkownika, udostępnienie technologii XML oraz wprowadzenie nowej kategorii "zdarzenia życiowe". W teorii ma to ułatwić poruszanie się i załatwianie formalności za pośrednictwem ePUAP.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Ściga cię komornik. Nie licz na zwrot podatku
» ZUS przekazał do OFE 82,25 mln
» W kwietniu aktywa OFE osiągnęły rekordowy poziom
» Ściga cię komornik. Nie licz na zwrot podatku
» ZUS przekazał do OFE 82,25 mln
» W kwietniu aktywa OFE osiągnęły rekordowy poziom




























































