Inflacja w Polsce drgnęła, ale wciąż jest bardzo niska

założyciel SpotData.pl

Inflacja dość wyraźnie wzrosła w Polsce w lutym. Ale wzrosła też w innych krajach UE, w tym krajach naszego regionu. W Polsce dynamika cen wciąż należy do najniższych w Unii i jest najniższa w regionie, mimo bardzo wysokiego wzrostu gospodarczego.

W lutym inflacja wyniosła 1,2 proc., wobec 0,7 proc. w styczniu. Są to roczne zmiany indeksu cen konsumpcyjnych. Wzrost inflacji między styczniem a lutym wynikał głównie z dwóch przyczyn – wyższych cen żywności oraz wyższych cen usług. To drugie zjawisko może przykuwać pewną uwagę, ponieważ widać pewne niemrawe sygnały, że firmy zaczynają przerzucać wyższe koszty związane z wynagrodzeniami (w usługach jest to relatywnie najwyższy komponent kosztów) na ceny. Do tej pory miały z tym problem. Ceny usług przyspieszyły w lutym do 2,2 proc. rok do roku, z 1 proc. w styczniu. Częściowo to przyspieszenie wynika z efektów bardzo niskiej bazy z zeszłego roku (ceny usług, szczególnie opłaty bankowe i pocztowe, spadły w lutym przed rokiem), ale to nie jedyny powód. Na początku roku ewidentnie przyspieszyły ceny usług telekomunikacyjnych, edukacyjnych czy restauracyjnych. Nowy rok był okazją to wprowadzenia bardziej odważnych cenników po wielu miesiącach wysokiego wzrostu płac. Choć nie przeceniałbym tego zjawiska, bo te wzrosty cen na razie mają ograniczony zasięg, nie dotyczą wszystkich branż.

Warto zwrócić uwagę, że inflacja w Polsce wciąż jest znacznie niższa niż w innych krajach regionu. Wprawdzie do porównania używam nieco innej miary, tzw. indeksu HICP liczonego na potrzeby porównań międzynarodowych, ale różnica z krajową miarą inflacji jest zaniedbywalna. Polska jako jedyny kraj regionu ma inflację poniżej 2 proc. W Czechach i na Słowacji inflacja wyraźnie przekracza 2 proc., a na Węgrzech i w Rumunii – znacząco przekracza 3 proc. Pisałem jakiś czas temu o tych różnicach. Najważniejszą przyczyną relatywnie niskiej inflacji w Polsce może być niska luka popytowa, czyli różnica między faktycznym PKB a potencjałem gospodarki. Potencjał produkcyjny polskiej gospodarki bardzo szybko rósł w ostatnich latach i dlatego szybki faktyczny wzrost PKB nie wywołał tzw. przegrzania gospodarki. 

Odpowiedzialna za to może być imigracja – Polska przyjęła znacznie więcej imigrantów zarobkowych niż inne kraje regionu, dzięki czemu potencjał produkcyjny wzrósł w Polsce najmocniej. I możliwe, że to jest jeden z najważniejszych kluczy do rozwikłania zagadki niskiej inflacji. 

Źródło danych z wykresu >>
Źródło danych z wykresu >> (SpotData)

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 15 kozey

drgnęła bo wczoraj policzyli mi w biedrze zwykłe jak malinowe

! Odpowiedz
3 6 karbinadel

Nie jest to chyba powód do zmartwień? Szczególnie jeśli ktoś pamięta inflację z lat 1982-1994. O ile oczywiście te dane są prawdziwe, bo powszechne odczucie jest takie, że ceny wzrosły, i to nie o kilka procent

! Odpowiedz
1 17 nostsherlock

GUS cały czas modyfikuje koszyk, ale co w nim jest to już inna bajka. Naciąganie statystyk, nie mówię już o nieadekwatnej dystrybucji wag zmienianych co roku, żeby się numerki "zgadzały"

! Odpowiedz
30 65 antek10

Inflacja tak drgnęła że firmy budujące drogi chca renegocjować kontrakty. A niektore nowe są o 100% wyzej wyceniane niz cena wywoławcza.

! Odpowiedz
28 25 kapitaneo

Widać, że nie wiesz co to jest inflacja.
Zawsze możesz podać swoją to się pośmiejemy, będzie zabawniej.

! Odpowiedz
3 33 antek10 odpowiada kapitaneo

Za to GUS wie jak obliczyc aby za duzo nie wyszło co by sie obligacje nie wyceniły na za wysoki procent :-))))

! Odpowiedz
2 12 madarot odpowiada antek10

nie tylko obligacje, ale cała masa wynagrodzeń sfery budżetowej oparta jest na wskaźniku inflacji, to samo waloryzacja emerytur. Innymi słowy im niższą GUS wykaże inflację ty niższe wydatki budżetowe. Przykład tego roku z waloryzacją emerytur, zakładano waloryzację na poziomie 3,26%, ale GUS postarał się o niską inflację i rząd zmienił na niższa waloryzację na 2,86%. Co prawda tą różnicę rozdał w formie 13 dla emerytów, ale wiadomo wybory, ładnie to zagrali.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
28 53 madarot

''W Czechach i na Słowacji inflacja wyraźnie przekracza 2 proc., a na Węgrzech i w Rumunii – znacząco przekracza 3 proc'' - widać ichni GUS jest jeszcze w miarę przyzwoity, bo nasz ...

! Odpowiedz
25 22 kapitaneo

...bo nasz GUS wg. ciebie zaniża od 30 lat inflację?
Dobrze, że mamy na tym forum jeszcze takich przyzwoitych forumowiczów, którzy wywęszą każdy spisek.

! Odpowiedz
5 14 1a2b

Na odrobinę prawdy na temat inflacji i nie tylko mamy szansę dopiero po wyborach czyli w listopadzie/grudniu 2019r. Oj będzie zdziwienie.

! Odpowiedz

Do rozliczenia PIT 2018 zostało:

WCZYTAJ TWÓJ E-PIT

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,7% III 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% III 2019

Znajdź profil