Inflacja konsumencka w Niemczech zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów w kwietniu przyspieszyła do niemal 3% i osiągnęła najwyższy poziom od stycznia 2024 roku. Napędzały ją drożejące paliwa przy braku redukcji podatków ze strony rządu RFN.


Inflacja CPI w Niemczech w kwietniu 2026 roku przyspieszyła do 2,9% - wynika ze wstępnych szacunków przedstawionych przez Destatis. To więcej od 2,7% odnotowanych w marcu oraz wyraźnie więcej niż w lutym, gdy koszyk cen dóbr konsumpcyjnych podrożał o 1,9%.
To najwyższy odczyt od stycznia 2024 roku, już znacząco wykraczający poza 2-procentowy cel inflacyjny Europejskiego Banku Centralnego. Równocześnie taki wynik był wręcz delikatną pozytywną niespodzianką, gdyż rynkowy konsensus zakładał odczyt rzędu 3,0%.
Warto jednak zwrócić uwagę na utrzymującą się bardzo wysoką dynamikę miesięczną. Względem marca niemiecki CPI podniósł się o 0,6% po zwyżce o 1,1% mdm w poprzednim miesiącu. Aby myśleć o realizacji 2-procentowego celu rocznego średni miesięczny przyrost CPI nie powinien przekraczać 0,165%.
Szok paliwowy podbił inflację w całej Europie
Rzecz jasna zarówno kwietniowy jak i marcowy powiew inflacji CPI w Niemczech był pochodną szoku paliwowego, jaki trwa już dwa miesiące. Ciągnąca się od końcówki lutego blokada cieśniny Ormuz sprawiła, że ceny paliw u naszych zachodnich sąsiadów przekroczyły poziom dwóch euro za litr i nominalnie były najwyższe w historii. Według niemieckich statystyków energia w kwietniu była aż o 10,1% droższa niż przed rokiem.

Jednakże jak dotąd skokowy wzrost cen paliw nie przelał się do reszty gospodarki. Taki przynajmniej wniosek sugerowałaby inflacja bazowa. Ceny po wyłączeniu żywności, paliw i energii wzrosły bowiem tylko o 2,3% rdr – czyli nawet w nieco wolniejszym tempie niż 2,5% odnotowane w marcu, lutym i styczniu. Tutaj negatywny wpływ cały czas ma podwyższona dynamika cen usług, które w kwietniu 2026 roku były średnio o 2,8% wyższe niż przed rokiem. Towary podrożały o 2,9%, żywność o 1,2%, a energia była o 10,1% droższa niż w kwietniu ’25.
Rano poznaliśmy wstępny odczyt inflacji konsumenckiej w Hiszpanii, gdzie w kwietniu wyniosła ona 0,4% mdm i 3,2% rdr. W obu ujęciach były to odczyty o 0,2 pkt. proc. niższe od rynkowego konsensusu oraz niższe od 1,2% mdm i 3,4% rdr odnotowanych w marcu. Wstępne szacunki inflacji CPI dla Polski poznamy w czwartek rano (o 9:30). Zaś o 11:00 Eurostat opublikuje szybki szacunek kwietniowej inflacji HICP w strefie euro. Ta miara inflacji cenowej w eurolandzie w marcu przyspieszyła do 2,6% względem 1,9% odnotowanych w lutym.































































