Chasydzi Satmar prowadzą kampanię mającą zniechęcić ultraortodoksyjnych Żydów w Izraelu do udziału w wyborach do Knesetu – poinformował w czwartek "Israel Ha-Jom".


Osoby, które podpiszą deklarację zobowiązującą do niegłosowania, otrzymają czek na równowartość około 200 dolarów. Pieniądze pochodzą od ultraortodoksyjnych darczyńców mieszkających za granicą, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Czeki są przesyłane do Izraela i przekazywane przywódcom poszczególnych społeczności, którzy odpowiadają za rozdysponowanie ich wśród rodzin zarejestrowanych w programie.
W związku z tegorocznymi wyborami, które odbędą się 27 października, do programu zapisało się już około 12 tys. osób. Po raz pierwszy fundusz Satmar rozszerzył wsparcie poza środowiska antysyjonistyczne, które z zasady bojkotują izraelskie wybory, na członków innych społeczności ultraortodoksyjnych, tradycyjnie uczestniczących w głosowaniach.
Akcję prowadzi fundusz Szekel Ha-Tahor (hebr. czysty szekel), utworzony 13 lat temu w celu finansowania instytucji religijnych odrzucających izraelskie środki publiczne. Wywodząca się z Węgier chasydzka dynastia Satmar jest obecnie jednym z największych ruchów chasydzkich na świecie i jest jednym z głównych przedstawicieli antysyjonistycznego nurtu wśród Żydów ultraortodoksyjnych.
Jego członkowie nie uznają państwa Izraela, co do zasady nie uczestniczą w wyborach i sprzeciwiają się współpracy partii ultraortodoksyjnych z instytucjami państwa. (PAP)

baj/wr/



























































