Wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti poinformowali w poniedziałek, że wystrzelili dziesiątki pocisków balistycznych i dronów na bazę wojskową w Chamis Muszajt na południu Arabii Saudyjskiej. Dodali, że wojska saudyjskie przeprowadziły w ciągu ostatniej doby 54 naloty lotnicze na cele Huti.


W ostatnich dniach Huti zintensyfikowali ofensywę przeciwko wojskom rządowym wspieranym przez Arabię Saudyjską. W weekend media poinformowały, że Huti opanowali już całe jemeńskie wybrzeże Morza Czerwonego, zajmując m.in. wyspę Perim w strategicznie położonej cieśninie Bab al-Mandab. Przesmyk prowadzi z Morza Czerwonego do Zatoki Adeńskiej i leży na szlaku między Europą a Azją.
Wznowienie konfliktu w Jemenie po latach względnego spokoju budzi obawy o dalszą eskalację sytuacji na całym Bliskim Wschodzie, co z kolei wpłynie na dostawy ropy - skomentowała agencja Reutera, dodając, że w poniedziałek ceny ropy wzrosły o ponad 4 proc., ale dość szybko spadły do poziomu bliskiego temu z piątku.
Ośmiu żołnierzy jemeńskich sił rządowych zginęło w poniedziałek w atakach Huti na zachodzie kraju - przekazała agencja AFP za źródłami. Huti poinformowali z kolei o nowych, „zakrojonych na szeroką skalę” atakach na saudyjską bazę lotniczą w Chamis Muszajt. Oprócz walk na terenie Jemene, Huti atakowali już wcześniej cele wojskowe i infrastrukturę naftową w Arabii Saudyjskiej.
Mieszkańcy przekazali AFP, że w Chamis Muszajt doszło do licznych głośnych wybuchów.

Wojska saudyjskie miały odpowiedzieć 54 nalotami z użyciem samolotów F-15 i Typhoon - dodali Huti.
Iran zaprzecza, by był w jakikolwiek sposób zaangażowany w konflikt - zaznaczyła AFP. Władze w Teheranie od wielu lat udzielają jednak Huti szerokiej pomocy, w tym wsparcia finansowego i militarnego.
Obecna eskalacja jest kontynuacją wojny domowej w Jemenie, która wybuchła w 2014 r. i była postrzegana jako wojna zastępcza między Iranem, który wspiera Huti, a Arabią Saudyjską, która stanowi trzon koalicji wspierającej uznawany na arenie międzynarodowej rząd.
Faktyczny władca Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman spotkał się w poniedziałek w Dżeddzie z dowódcą sił USA na Bliskim Wschodzie, adm. Bradem Cooperem - przekazały państwowe media saudyjskie.
We wtorek saudyjski przywódca ma udać się do Egiptu i rozmawiać z prezydentem tego kraju Abdelem Fatahem el-Sisim. Władze Arabii Saudyjskiej chcą uzyskać zapewnienie, że Egipt w razie czego interweniuje w celu ochrony cieśniny Bab al-Mandab - powiedziała AFP Mirette Mabrouk z amerykańskiego thin tanku Middle East Institute.
Konflikt w Jemenie nakłada się na wciąż nierozstrzygniętą wojnę USA z Iranem i budzi obawy, że siły związane z Iranem zablokują Bab al-Mandab, czyli kolejny po cieśninie Ormuz krytyczny punkt światowego handlu morskiego.
Izrael udzielił Arabii Saudyjskiej wsparcia wywiadowczego
Izrael i Arabia Saudyjska prowadziły za pośrednictwem amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM) rozmowy o wsparciu wywiadowczym Rijadu w obronie przed atakami jemeńskiego ruchu Huti – poinformował w poniedziałek izraelski portal Walla, powołując się na źródła dyplomatyczne.
Według portalu w ramach tych kontaktów Izrael pomógł Arabii Saudyjskiej w ustalaniu rozmieszczenia sił wspieranych przez Iran rebeliantów Huti oraz rozpoznawaniu ich zamiarów operacyjnych.
Kontakty izraelsko-saudyjskie mają związek z nasileniem w ostatnim tygodniu ataków Huti na terytorium i infrastrukturę Królestwa.
(PAP)


























































