REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Historyczny odpływ inwestycji z rynku polskich obligacji

Ignacy Morawski2019-03-19 08:52główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-03-19 08:52
Dodaj Bankier.pl w Google

To, co wydarzyło się w styczniu na polskim rynku obligacji, może być zarówno ostrzeżeniem dla polskiej gospodarki, jak też podkreśleniem jej silnych punktów. Czas pokaże, która interpretacja jest bardziej słuszna. Na razie przychylałbym się do tej mniej oczywistej: że jest to wydarzenie pozytywne.

Historyczny odpływ inwestycji z rynku polskich obligacji
Historyczny odpływ inwestycji z rynku polskich obligacji
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Z danych o bilansie płatniczym, publikowanych co miesiąc przez Narodowy Bank Polski (dane pokazują saldo wszystkich transakcji z zagranicą z tytułu handlu, transferów i inwestycji) wynika, że w styczniu nastąpił gigantyczny odpływ z polskiego rynku obligacji. Inwestorzy sprzedali netto papiery o łącznej wartości 3,8 mld euro, czyli najwięcej w historii. W relacji do PKB, łączny odpływ za 12 ostatnich miesięcy był najwyższy od stycznia 2009 r., czyli szczytu wielkiego kryzysu finansowego i wyniósł 1,3 proc.

Przyczyna tego zjawiska jest wiadoma. Już kilka dni temu Ministerstwo Finansów podało, że w styczniu bardzo dużo obligacji sprzedały azjatyckie banki centralne (można o tym przeczytać tutaj ). Teraz widać, jaki to miało wpływ na ogólne przepływy dłużnego kapitału portfelowego.

Ponieważ kupowanie polskich obligacji przez banki centralne było w ostatnich latach traktowane jako wyraz stabilności i dojrzałości polskiego rynku i polskiej gospodarki, ruch w przeciwnym kierunku może zapalać lampkę ostrzegawczą. Może zarządzający rezerwami walutowymi uznali, że Polska nie jest już tak bezpieczna? Może tak być.

Ale możliwe jest też inne wyjaśnienie. Po znaczącym wzroście cen obligacji, wielu inwestorów realizowało po prostu zyski, uznając, że w tak szybko rosnącej gospodarce jak Polska wzrost cen obligacji (czyli spadek rentowności) nie powinien być zjawiskiem trwałym.

Wakacje na giełdzie
fot. / / SpotData

Ważny jest też inny aspekt tego zjawiska. Odpływ inwestycji zagranicznych z rynku obligacji został spokojnie zrekompensowany wzrostem popytu ze strony krajowego sektora bankowego. Wszystko odbyło się bez istotnych wstrząsów na rynku walutowym. Widać, że Polska jest w stanie wytrzymać wstrząs w postaci dużego odpływu kapitału portfelowego, inaczej niż w 2009 r., kiedy ruch kapitału wywołał gigantyczną dewaluację waluty. Dlaczego? Jest to m.in. efekt zrównoważenia na saldzie obrotów bieżących, czyli znaczącego zmniejszenia uzależniania finansowania krajowych wydatków przez zagraniczny kapitał. Polska pod względem tzw. równowagi zewnętrznej jest dużo bezpieczniejsza niż 5-10 lat temu.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Mirbud sprzedał akcje Torpolu. Wiemy, kto kupił
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
tomwak
My już mieliśmy jednego Donalda ale on tylko podnosił podatki :)
antek10
A moze duze zbiory kawy w Brazylii miały wpływ na pozbycie sie polskich obligacji Buhahahahahah
Raffmo
Moim zdaniem odpływ wynika z tego, że rentowności naszych obligacji są niższe oraz to, że takie Chiny wstrzykiwały w swoją gospodarkę dużą ilość USD by dostarczyć płynności na rynek. natomiast zjawisko dla nas jest pozytywne bo jednak lepiej jak zadłużenie jest w rękach krajowych.
kolumb1234
rzeczywiscie ciekawy art.sprzedarz obligaci przez duze azjatyckie banki moze pozytywna lub negatywna
xyon
No i to jest dobra wiadomość. Po co zyski kapitałowe mają wędrować zagranice skoro mogą zostać w Polsce i być reinwestowane. Po mału wychodzimy na prostą z naszymi finansami. Martwić może skala socjalizmu+ ale może i to udźwigniemy. Polsce potrzebny jest taki Donald Trump, który obniży podatki wszystkim i będzie stawiał dobro narodowe No i to jest dobra wiadomość. Po co zyski kapitałowe mają wędrować zagranice skoro mogą zostać w Polsce i być reinwestowane. Po mału wychodzimy na prostą z naszymi finansami. Martwić może skala socjalizmu+ ale może i to udźwigniemy. Polsce potrzebny jest taki Donald Trump, który obniży podatki wszystkim i będzie stawiał dobro narodowe na 1 miejscu
glos_rozsadku
wychodzimy na prostą w dół
search
Jakie zyski, inflacja 5-10% oporcocentowanie 2%, tylko idiota pojdzie na taki uklad albo wyborcy I sortu tzn PIS
smallsaver
Trump nie obniżył podatków wszystkim, tylko najbogatszym, m.in. sobie.
wawrzy
ciekawy artykuł - konkret a nie "widzi mi się.."

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki