W zeszłym tygodniu prezydent podpisał ustawę zmieniającą Prawo o ruchu drogowym. Dzięki nowym regulacjom będzie można sprawdzić w internecie historię samochodu i dowiedzieć się, czy np. nie został on skradziony.
Do tej pory obywatele nie mieli swobodnego dostępu do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Zaglądać do tej bazy danych mogli tylko posiadacze i właściciele aut oraz niektóre instytucje (np. policja). W czerwcu ma ruszyć e-usługa nazwana "Historia Pojazdu", która umożliwi każdej osobie posiadającej odpowiednie dane sprawdzenie podstawowych informacji o samochodzie.
Zajrzysz do rejestru
Do skorzystania z nowej usługi nie będzie konieczne składanie wniosku. W formularzu online trzeba będzie podać: numer VIN samochodu, datę pierwszej rejestracji oraz numer rejestracyjny pojazdu. W odpowiedzi otrzymamy m.in. następujące dane pochodzące z bazy CEPiK:
informację, czy samochód nie został oznaczony jako skradziony,
dane techniczne auta,
informację, czy pojazd ma ważne badanie techniczne i ubezpieczenie OC.
Zobacz także
Usługa ma być bezpłatna, a składający zapytania otrzymają informacje tylko o samochodzie. Dane o właścicielach i posiadaczach auta nie będą dostępne.

"Bezwypadkowe"? Tego nie sprawdzisz
Nowa internetowa usługa nie zastąpi niestety dokładnego wywiadu, który przeprowadzić powinien każdy kupujący auto. Po pierwsze, nie obejmie ona samochodów sprowadzanych zza granicy - baza CEPiK zbiera informacje tylko o pojazdach zarejestrowanych w kraju. Po drugie, nie będzie można się w ten sposób dowiedzieć, czy nasz nowy nabytek nie ma za sobą poważniejszych stłuczek lub wypadków. Tego rodzaju zdarzenia nie są odnotowywane w ewidencji, chociaż dzięki śledzeniu historii przeglądów technicznych będzie można w przyszłości zapewne sprawdzić, czy w aucie nie cofnięto licznika.
Internetową usługę docenią zapewne kupujący auta na rynku wtórnym, chociaż przyda się ona raczej do wstępnego rozeznania w historii pojazdu niż do dokładnego prześwietlenia samochodu. Można mieć nadzieję, że system ruszy w terminie, a jego twórcy zdecydują się także na stworzenie aplikacji mobilnej dającej dostęp do bazy także ze smartfonów.
/mk























































