Hipoteczna euforia stygnie? Indeks popytu BIK niższy niż w maju

analityk Bankier.pl

W czerwcu 2018 r. banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę o 17,2 proc. wyższą niż rok wcześniej. W porównaniu do maja wartość indeksu spadła o 8,3 pp. Również przyrost liczby wnioskodawców rok do roku był niższy niż w poprzednim miesiącu.

Pierwszy kwartał 2018 r. banki udzielające kredytów hipotecznych zakończyły doskonałym wynikiem. Łączna kwota udzielonych zobowiązań przekroczyła 13 mld zł i była o 17 proc. wyższa niż w pierwszych trzech miesiącach 2017 r. Tylko w części za ten wynik odpowiadała ostatnia transza programu dopłat „Mieszkanie dla młodych” – 16 proc. wartości hipotek w tym okresie stanowiły produkty z dofinansowaniem wkładu własnego.

(fot. Mateusz Szymański / Bankier.pl)

Biuro Informacji Kredytowej co miesiąc publikuje odczyty BIK Indeks – Kredyty Mieszkaniowe. Wskaźnik BIK obliczany jest na podstawie zapytań kierowanych do bazy kredytobiorców, w której banki sprawdzają wnioskujących o zobowiązania mieszkaniowe. W zapytaniu pojawiają się m.in. dane o wysokości zaciąganego długu. Do obliczenia indeksu brane są kredyty o kwotach poniżej 1 mln zł i z wyłączeniem wielu zapytań o tego samego klienta w ciągu kolejnych 90 dni (co pozwala wykluczyć efekt wynikający z częstej praktyki starania się o finansowanie w kilku bankach jednocześnie).

W czerwcu wartość indeksu BIK wyniosła +17,2 proc., co oznacza, że klienci starali się o kredyty mieszkaniowe na kwotę o 17,2 proc. wyższą niż w czerwcu 2017 r. „Łącznie w czerwcu o kredyt mieszkaniowy zawnioskowało 35,64 tys. osób w porównaniu do 32,92 tys. rok wcześniej (+ 8,2 proc.). Średnia kwota wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w czerwcu 2018 r. wyniosła 251,86 tys. zł (wyższa o 1,4 proc. niż miesiąc wcześniej). W porównaniu do czerwca ubiegłego roku kwota wnioskowanego kredytu wzrosła o 8,3 proc.. Wzrost indeksu spowodowany jest zarówno wzrostem liczby wnioskodawców jak i średniej kwoty wnioskowanego kredytu” – informuje biuro.

Czerwcowy odczyt jest niższy od majowego o 8,3 pp. Banki utrzymują dwucyfrową dynamikę wolumenu sprzedaży kredytów hipotecznych rok do roku w kolejnych miesiącach, ale warto w najbliższym czasie obserwować dane BIK dotyczące liczby wnioskujących. Wzrost wartości finansowania (mierzony przez indeks) jest „pompowany” m.in. przez wzrost cen mieszkań.

- Na rynku nieruchomości pierwotnych w największych 7 aglomeracjach zaczynamy również obserwować obniżenie podaży nowych mieszkań, co wynika ze wstrzymania realizacji projektów przez część deweloperów, co w przyszłości przy utrzymującym się popycie może spowodować dalszy wzrost cen a tym samym wzrost wartości wnioskowanych kredytów mieszkaniowych - wskazuje prof. Waldemar Rogowski, Główny Analityk Biura Informacji Kredytowej.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 30 sbn8

Demograficzne zmiany i przyszłość przyniesie mieszkania po dziadkach, którzy nie mają dzieci i po tych dzadkach, których dzieci mieszkają za granicą.
A mieszkania w Polsce nie potrzebują. :-)
Bez dużej ilości imigrantów żadnego boomu nie będzie.

! Odpowiedz
2 8 kerad_

Ale trzeba pamiętać, że domy po dziadkach są na wsiach i małych miejscowościach, a ludzie uciekają do dużych aglomeracji i tu jeszcze długo będzie bum.

! Odpowiedz
3 4 trooper odpowiada kerad_

Bloki z czasów PRL, wktórych mieszka większość Polaków też będziemy za 50 lat wyburzać.

! Odpowiedz