REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hardt: Aktualny poziom stóp procentowych gwarantuje stabilność makroekonomiczną

2016-03-24 10:16
publikacja
2016-03-24 10:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Aktualny poziom stóp proc. gwarantuje stabilność makroekonomiczną. Najbardziej prawdopodobna polityka RPP w najbliższym czasie to polityka stabilna - uważa Łukasz Hardt z Rady Polityki Pieniężnej.

fot. Krystian Maj / / FORUM

"Wydaje się, że najbardziej prawdopodobna polityka w najbliższym czasie to polityka stabilna, polegająca na tym, że wykonujemy swoiste ćwiczenie intelektualne, w ramach którego sam siebie pytam: jakie czynniki skłoniłyby mnie do np. sugerowania zmiany nastawienia w polityce pieniężnej w jednym czy drugim kierunku?" - powiedział w środę Hardt na debacie PTE.

"Aktualny poziom stóp gwarantuje stabilność makroekonomiczną, mamy dobrze zbilansowaną gospodarkę. Co więcej jestem bardzo sceptyczny wobec głosów, które twierdzą, że RPP być może mogłaby sobie pozwolić na obniżenie stopy procentowej, z uwagi na deflację, bo to mogłoby być może stymulować wzrost gospodarczy. Jestem bardzo sceptyczny" - dodał.

"Uważam - patrząc na kanały transmisji, na elastyczność wydatków firm na dobra inwestycyjne względem kosztu kapitału - wydaje mi się, że ona jest niska - że potanienie pieniądza nie spowodowałoby jakiegoś silniejszego impulsu prowzrostowego. Co więcej uważam również, że w polityce monetarnej zawsze powinniśmy patrzeć w przyszłość, to znaczy mieć amunicję na różne nieprzewidziane sytuacje w przyszłości" - powiedział Hardt.

Członek RPP wskazał, że stopa, która jest w Polsce - w porównaniu do innych krajów - jest "w pewnym sensie wysoka".

Wakacje na giełdzie

"Ona jednak jest blisko zerowego, dolnego ograniczenia. Osobiście, z różnych powodów, bałbym się uderzenia w zerowe, dolne ograniczenie. Powinniśmy zachować amunicję na przyszłość" - powiedział.

Hardt zaznaczył, że w polityce pieniężnej nie jest potrzebna dyskontynuacja.

"Założenia polityki pieniężnej, na przykład na rok 2016, przyjęte przez moich poprzedników - w dużej mierze się z nimi zgadzam. Nie widzę absolutnie potrzeby dokonywania jakiejkolwiek rewolucji " - powiedział.

Podkreślił, że RPP działa w świecie bardzo niepewnym.

"Działamy również w świecie, w którym banki centralne wielu krajów prowadzą niestandardową politykę pieniężną. Funkcjonujemy w świecie, w którym mamy deflację. Funkcjonujemy również w świecie, gdzie negatywnej dynamice cen towarzyszy również bardzo niskie tempo wzrostu gospodarczego" - powiedział.

"W literaturze mamy hipotezy stawiane przez niektórych wybitnych ekonomistów, że być może niektóre części świata doświadczają sekularnej stagnacji i to oczywiście jest pewne wyzwanie intelektualne też dla nas jako Rady, bo oczywiście to co się dzieje na zewnątrz ma też na nas wpływ, chociażby poprzez dysparytet stopy procentowej" - dodał.

"Jeśli chodzi o to, jak powinniśmy, jako Rada, reagować? W Polsce również mamy deflację. Co więcej, jak porównany projekcję inflacji IE NBP marcową z listopadową, to zgodnie z projekcją marcową moment wyjścia z deflacji nam się w czasie odsuwa" - powiedział.

Zaznaczył, że deflacja z którą mamy do czynienia w Polsce, w dużej mierze jest deflacją zewnętrzną.

"To znaczy spadek cen surowców, cen ropy. Co więcej tej deflacji, którą mamy w tym momencie w Polsce nie towarzyszą symptomy, które zwykle powodują, że zaczynamy się bać deflacji. Np. odkładanie zakupów, odkładanie inwestycji czy odkotwiczanie oczekiwań inflacyjnych. Nic takiego się nie dzieje" - powiedział.

"Nie mówię, że mamy dobrą deflację, nie stawiam takiej tezy. Ale na pewno nie mamy tego, co nazywamy +bad deflation+. Oczywiście musimy te zjawiska, jeśli chodzi o ceny, obserwować" - dodał.(PAP)

jba/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki