Grupa Kęty wstrzymała w czwartek do odwołania produkcję w zakładzie w Borodiance na Ukrainie. Nie wpłynie to na obsługę klientów na pozostałych rynkach - poinformował PAP Biznes dyrektor ds. relacji inwestorskich spółki Michał Malina. Dodał, że po tak krótkim czasie od agresji rosyjskiej na Ukrainę grupa nie jest w stanie wypowiedzieć się co do wpływu na wyniki bieżącego roku oraz założenia strategii.


"Produkcja w zakładzie w Borodiance została dzisiaj wstrzymana do odwołania. Nie wpłynie to na obsługę klientów na pozostałych rynkach" - poinformował dyrektor ds. relacji inwestorskich.
Zakład w Borodiance, ok. 50 km od Kijowa, prowadzi działalność produkcyjną w zakresie profili aluminiowych.
Malina podał, że łączne przychody ze sprzedaży na rynkach ukraińskim, rosyjskim i białoruskim wszystkich segmentów grupy kapitałowej to ok. 3 proc. sprzedaży skonsolidowanej.
"Po tak krótkim czasie, nie jesteśmy w stanie wypowiedzieć się co do wpływu agresji Rosji na Ukrainę na wyniki bieżącego roku oraz założenia strategii, tak więc szacunki opublikowane do tej pory są aktualne" - ocenił dyrektor ds. relacji inwestorskich.

W grudniu 2021 r. Grupa Kęty prognozowała, że w 2022 roku osiągnie 549 mln zł zysku netto oraz 5,415 mld zł przychodów, wobec szacowanych na 2021 r. 582 mln zł zysku netto i 4,556 mld zł przychodów. Skonsolidowany zysk z działalności operacyjnej miał wynieść w 2022 roku 653 mln zł (734 mln zł szacowane na 2021 r.), a zysk EBITDA 823 mln zł (886 mln zł szacowane na 2021 r.). (PAP Biznes)
doa/ ana/


























































