Według zaprezentowanego dziś przez rząd w Atenach projektu budżetu, w przyszłym roku skończy się w Grecji recesja, a nominalna wartość długu spadnie wraz ze stopą bezrobocia.
Podczas prezentacji dokumentu, wiceminister finansów Christos Staikouras przekonywał, że w przyszłym roku grecka gospodarka urośnie o 0,6% wobec tegorocznego spadku PKB o 4%. Po raz ostatni Grecja zanotowała wzrost PKB w 2008 r. Wraz z nadejściem ożywienia, bijące kolejne rekordy bezrobocie ma wreszcie spaść do 27%.

źródło: ElStat
Nadwyżka pierwotna w budżecie – nieuwzględniająca kosztów obsługi długu – ma wynieść w przyszłym roku 2,8 mld euro przy zaledwie 340 mln euro na koniec tego roku. Jak zapewniał wiceminister, wzrost wpływów budżetowych nie będzie efektem podwyżki podatków, lecz cięcia wydatków, prywatyzacji, a dodatkowo w 2014 r. płatności odsetkowe będą niższe niż w tym roku.
Według przyjętych założeń, sumaryczny deficyt budżetowy ma zostać utrzymany na niezmienionym poziomie 2,4 % PKB, a nominalna wartość długu ma spaść z 321 mld euro na koniec tego roku do 319,4 mld euro na koniec przyszłego roku.
Staikouras zaznaczył, że projekt budżetu nie uwzględnia jeszcze dyskutowanych zapisów, które umożliwiłyby ściąganie należności od przedsiębiorstw zalegających z wpłatami na ubezpieczenia społeczne. Zaległości te wynoszą już 14 mld euro, co odpowiada 8% greckiego PKB.

Grecja jest kolejnym krajem strefy euro, który zaprezentował budżet na przyszły rok. Wcześniej zrobiły to Francja oraz Hiszpania.
We wrześniu premier Grecji Antonis Samaras również zapowiadał, że kraj wyjdzie z recesji w 2014 roku, a do 2020 roku gospodarka wróci do poziomu sprzed kryzysu.
Od 2008 roku Grecja przeżyła spadek gospodarczy na poziomie 23 proc. PKB. Otrzymała dwa pakiety pożyczek od strefy euro, MFW i Europejskiego Banku Centralnego w łącznej wysokości ok. 240 mld euro.
/mz






























































