REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Główny Urząd Miar do zmierzenia na nowo

Łukasz Piechowiak2013-04-24 12:23główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2013-04-24 12:23
Dodaj Bankier.pl w Google
Czym jest metr? A ile nas kosztuje? Chociaż nie zdajemy sobie z tego sprawy, ciągle coś mierzymy i strasznie dużo za to płacimy. Podobno 1% PKB całej UE.

Dawniej metr to był odpowiednik 10-7 długości mierzonej wzdłuż południka paryskiego od równika do bieguna. Na tej podstawie odlano słynny wzorzec, który umieszczono w Międzynarodowym Biurze Miar i Wag w Sèvres koło Paryża. Okazało się jednak, że platynowo-irydowy odlew może się kurczyć, chociaż teoretycznie nie powinien. W 1983 roku ustalono, że metr to odległość, jaką pokonuje światło w próżni w czasie 1/299.792.458 sekundy. No to teraz zapytajmy, co to jest sekunda…

Cały czas mierzymy wszystko

Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele aspektów naszego życia polega na mierzeniu. Nie tylko czasu, masy, objętości. Porównujemy kolory, oceniamy smaki czy ciśnienie powietrza. Prawie wszystko można zmierzyć. Żeby porównać wyniki, muszą być one miarodajne.

Główny Urząd Miar do zmierzenia na nowo
Źródło: iStockphoto/Thinkstock

Dawniej, gdy nie było wspólnych wzorców, porównywanie czegokolwiek było sporym problemem. Na tym samym obszarze, w tym samym czasie mogły istnieć różne systemy miar, jak choćby na terenie Polski w XIX wieku. Garniec galicyjski stosowany we Lwowie miał objętość 3,84 litra, a garniec gdański 3,42 litra. Niby różnica nieduża, ale jednak kilkanaście procent, więc pomyłka w rachubach mogła kupca sporo kosztować. W tym okresie wiedza o poszczególnych jednostkach na różnych obszarach była wręcz niezbędna do wykonywania tego zawodu. Dzisiaj w większości państw świata obowiązuje system jednostek SI.

Mierzenie kosztuje

I to kosztuje niemało. Łącznie w całej UE wydatki związane z pomiarami stanowią ponoć ok. 1% PKB, czyli ok. 90 mld euro. Na te koszty składają się nie tylko budżety regionalnych urzędów i instytutów pomiarowych, ale także łączna wartość wyprodukowanych urządzeń pomiarowych oraz wydatki na pomiary poniesione przez przedsiębiorstwa. Do tego dochodzą pospolite czynności pomiarowe w życiu codziennym.

W Polsce instytucją odpowiedzialną za to zagadnienie jest Główny Urząd Miar, który zajmuje się również legalizacją urządzeń pomiarowych. Dzięki temu teoretycznie nie musimy przejmować się, że ktoś nas oszuka na stacji benzynowej. Zdziwienie przychodzi w momencie, gdy do naszego 50-litrowego baku wlaliśmy 52 litry paliwa. Ale kto dzisiaj tankuje do pełna?

Polskie Centrum Metrologii zastąpi Główny Urząd Miar

Obecna ustawa Prawo o miarach weszła w życie w 2001 roku. Trwają prace nad nową ustawą. Projekt przewiduje przekształcenie Głównego Urzędu Miar w Polskie Centrum Metrologii. Byłby to normalny urząd, nadrzędny wobec oddziałów regionalnych. Dyrektor byłby powoływany na 6 lat, czyli po staremu. To ostatnie akurat wcale nie jest takie oczywiste. W 2006 roku pojawiła się wątpliwość co do długości sprawowania urzędu prezesa i ostatecznie okazało się, że pełni ją niekadencyjnie. Ironia polegała na tym, że sprawa dotyczyła instytucji, której dewizą powinna być precyzja.

Nie ma co liczyć na wzrost płac. Prędzej na zwolnienia»Nie ma co liczyć na wzrost płac. Prędzej na zwolnienia
Zdaniem projektodawców nowej ustawy wydatki związane z czynnościami pomiarowymi to nie są puste pieniądze. Każde wydane euro zwraca się trzykrotnie. Słowem, koszty są ogromne, ale zyskujemy na tym prawie trzy razy więcej, bo aż 270 mld euro rocznie. Inwestycje z zakresu metrologii średnio zwracają się szesnastokrotnie.

Między innymi dlatego projektodawcy uznają, że konieczność utrzymania państwowych systemów pomiarowych z pieniędzy publicznych nie podlega kwestii. Nowością w projekcie jest możliwość pozyskiwania przez urząd środków zewnętrznych na innowacyjne projekty badawczo-rozwojowe.

Patrzmy na szczegóły

Obowiązujące rozwiązania prawne uniemożliwiają Głównemu Urzędowi Miar pozyskiwanie środków z dotacji UE. Do tego dochodzi biurokracja, brak wsparcia biznesu – cała polska rzeczywistość. Jednak czy utworzenie nowej instytucji rozwiązałoby te problemy? A może zlikwidować ją całkowicie, a kwestie certyfikatów i legalizacji zostawić prywatnym podmiotom?

Utrzymanie Głównego Urzędu Miar to wydatek 127 mln zł. Dla porównania: GUS kosztuje nas prawie 400 mln zł rocznie. W myśl zasady, że tam, gdzie państwo planuje wydać miliardy, tam pojawiają się miliarderzy, powinniśmy być przeciwko trwonieniu pieniędzy publicznych na tworzenie nowych instytucji. Ustawa teoretycznie mogłaby wejść w życie już w 2014 roku. Trzeba obserwować projekt, by koszty tradycyjnie nie przerosły naszych najgorszych wyobrażeń.

Łukasz Piechowiak

Bankier.pl

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Prawo przedsiębiorcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki