Nie ma co liczyć na wzrost płac. Prędzej na zwolnienia

Nie będzie podwyżek w przedsiębiorstwach, a wydajność rośnie szybciej niż płace - takie wnioski płyną z lektury najnowszego raportu NBP o kondycji przedsiębiorstw. Pogorszyły się prognozy dotyczące wzrostu zatrudnienia.

 Eurostat mówi prawdę o Europie » Eurostat mówi prawdę o Europie
Podwyżki planuje tylko 11% przedsiębiorstw. Presja płacowa praktycznie nie istnieje, bo odnotowuje ją tylko 6 na 100 firm. Niestety, nawet w przedsiębiorstwach, które planują podwyżki, będą miały one raczej symboliczny charakter. Dominują wzrosty płac do 5%; tylko 1,5% zatrudnionych może spodziewać się wyższych podwyżek. Co istotne, będą one dwa razy częściej dotyczyć przedsiębiorstw publicznych niż prywatnych. Pocieszający jest niski zasięg redukcji płac, który dotyczy tylko 1,7% zatrudnionych i 2,6% firm.

Zagrożeni to osoby bez stałych umów o pracę

Zwiększyła się przewaga firm redukujących zatrudnienie nad firmami zwiększającymi liczbę pracowników. Prawdopodobnie w kolejnym kwartale zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadnie o 2 pp, co przełoży się na ok. 35 tys. etatów. Pod tym względem gorzej jest tylko w Grecji, Włoszech i Hiszpanii. Najbardziej zagrożony zwolnieniami jest sektor budowlany.

 Praca w korporacji » Praca w korporacji – sposób na ciekawe życie czy kula u nogi?
Ponad 77% firm nie zamierza redukować zatrudnienia nawet w razie pogorszenia koniunktury. A jeżeli już zdecydują się na ten krok, to redukcje będą dotyczyły wszystkich grup zawodowych. Najbardziej zagrożone mogą czuć się osoby bez stałej umowy o pracę, bo je najłatwiej i najtaniej zwolnić.

Z najnowszych danych GUS-u wynika, że przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w marcu 3828 zł brutto, czyli 2733 zł netto. W ujęciu miesięcznym wzrosło ono o 113 zł brutto, czyli ok. 90 zł netto. Tymczasem zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 7 tys. osób do 5488 tys. osób. Dane te dotyczą firm zatrudniających więcej niż 9 pracowników. Łącznie w gospodarce narodowej zatrudnionych jest ok. 16 mln ludzi. Bezrobocie według resortu pracy wynosi 14,2%, co przekłada się na ponad 2,2 mln bezrobotnych.

Wzrost płac niski, wydajność rośnie

Niestety, z raportu NBP wynika także, że wzrost płac w Polsce jest wolniejszy niż wzrost wydajności. Oznacza to, że przedsiębiorstwa produkują dobra i usługi o coraz wyższej wartości, ale nie idzie za tym adekwatny wzrost wynagrodzeń pracowników. Z danych OECD wynika, że wydajność pracy w Polsce wynosi 66,7% średniej UE. Tymczasem płace w Polsce są ponadtrzykrotnie niższe niż przeciętna w całej UE. Co zatem dzieje się z nadwyżką? Współczynnik Giniego dla Polski wynosi 34, a dla Niemiec ok. 28. Oznacza to, że mamy do czynienia z dużą dysproporcją dochodów, ale nie aż tak wielką, która tłumaczyłaby tak wielkie rozbieżności pomiędzy wydajnością a płacą.

 Staże szansą dla osób bez pracy » Staże szansą dla osób bez pracy
Można to tłumaczyć na dwa sposoby. Część dochodów społeczeństwa jest ukryta poza jakąkolwiek statystyką w szarej strefie. Ponadto wciąż jesteśmy państwem na dorobku i cierpimy na syndrom „ciężkiej pracy bez płacy”. Polega to na tym, że w sytuacji pogorszenia koniunktury przedsiębiorcy w pierwszej kolejności oszczędzają na pracownikach, a gdy sytuacja na rynku się polepsza, rekompensują swoje wcześniejsze „straty” ponadprzeciętnymi zyskami i opóźnionymi w stosunku do nich podwyżkami dla całej załogi.

Innymi słowy, bez wzrostu wydajności nie ma wzrostu płac, ale nie jest to działanie automatyczne. Konieczne jest wystąpienie całego szeregu szczególnych okoliczności i raczej nie będziemy mieli okazji zaobserwować ich w kilku kolejnych kwartałach.

Łukasz Piechowiak

Bankier.pl

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~dxl

LUDZIE!!! Jak nie chcecie zwarjować to nie czytajcie tych debilizmów,lepiej na broo wyskoczyć.2dni temu trąbili że jesteśmy nierętowni a dziś że produktywni i to bardzo wartościowo.Jebać wiadomości,prasę i rząd zasrany przede wszystkim!! jak sami sobie nie wykombinujemy to h.ja mieć będziemy.

! Odpowiedz
0 0 ~pepe

niech to wszystko ciul strzeli

! Odpowiedz
0 0 ~Nrt

Lemingi głosowały to teraz będą miały jesień średniowiecza.

! Odpowiedz
0 0 ~ra odpowiada ~Nrt

to wiadomo ,gdzie zyski ida!!!!!

! Odpowiedz
0 0 ~hahha odpowiada ~Nrt

Drogi Nrt,

Intelektualna jesien sredniowiecza zionie z Twojego wpisu - co maja do tego lemingi i glosowanie?

Chyba totalnie nie kumasz co komentujesz i na co odpowiadasz.

Place sa dyktowane rynkiem (pracodawca-pracownik) i poza stawka minimalna nie sa regulowane ustawa ani rzadem - zaleza od umowy miedzy pracodawca a pracownikiem.

W PL problem jest i bedzie niezaleznie od tego kto sie dorwie do koryta. Przy obecnym bezrobociu i trendach w gospodarce polski rynek pracy jeszcze bardzo dlugo bedzie rynkiem pracodawcy a nie pracownika i dopoki to sie nie zmieni wiekszosc bedzie klepac biede albo bedzie kolejna fala emigracji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~trąbka

Haha, to ci zielona wyspa! Zamiast podwyżki-zwolnienia!

! Odpowiedz
0 0 ~nie wracam

1/4 najbiedniejszych regionow UE jest w Polsce (oprocz nas tylko Rumunia i Bulgaria)
Przeciętne wynagrodzenie w marcu 2733 zł netto i ponad 2,2 mln bezrobotnych
Mamy dużą dysproporcje dochodów a jeszcze wielksze rozbieżności pomiędzy wydajnością a płacą (ciekawa skad to sie bierze - pewnie przez rzad albo wysokie koszty pracy - bo pracodawcy u nas przeciez bardzo szczodrzy sa :)

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne