REKLAMA

Glapiński: Dlaczego inflacja w Polsce jest najwyższa w UE? Najlepiej przechodzimy kryzys pandemiczny

Michał Żuławiński2021-04-09 15:16, akt.2021-04-09 16:04analityk Bankier.pl
publikacja
2021-04-09 15:16
aktualizacja
2021-04-09 16:04
NBP

Prezes Narodowego Banku Polskiego przypomniał, że chociaż Polska ma najwyższą inflację w Unii Europejskiej, to jest to również efekt dobrej kondycji polskiej gospodarki.

- Wyższa inflacja w przypadku metody HICP wynika z faktu, że wzmocnione są tam czynniki regulacyjne - prąd czy wywóz śmieci - których ceny w Polsce wzrosły najsilniej w Europie. Na to nakłada się silny wzrost opłat bankowych, też silnie uwzględnionych w HICP – powiedział prezes NBP, odpowiadając na wcześniej przesłane pytania dziennikarzy. O tym, jak dokładnie liczy się inflację HICP i CPI, pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”.

- Silnie u nas poszły także koszty zakwaterowania na tle Europy. To wynika z rezygnacji Polaków z wyjazdów zagranicznych, co zrozumiałe. Natomiast w większości państw nastąpił spadek cen hoteli. Dodatkowo mieliśmy wyższą dynamikę cen lekarskich przez tzw. opłaty covidowe – dodał Glapiński.

Odpowiadając na inne pytanie, prezes NBP dodał, że ostatni wzrost inflacji jest związany również z podwyżkami cen paliw wynikającymi z sytuacji na rynku ropy naftowej, zaś inflacja może znaleźć się przejściowo powyżej górnego pasma odchylenia od celu NBP (czyli powyżej 3,5 proc.).

- Wyższa dynamika cen odzwierciedla fakt, że w Polsce jest znakomicie lepsza sytuacja gospodarcza niż w Europie. Polska najlepiej przechodzi kryzys pandemiczny, przypominam ze mamy najniższą stopę bezrobocia w UE, a spadek PKB był jednym z najniższych – zaznaczył szef banku centralnego.

Glapiński: nie ma co mówić o podwyżkach stóp

Prezes NBP ponownie podkreślił, że jego zdaniem nie ma co myśleć o podwyżkach stóp procentowych. Równocześnie Adam Glapiński dopuszcza możliwość łagodzenia polityki monetarnej, jeżeli walka z gospodarczymi skutkami pandemii przebiegałaby wolniej niż dziś się tego oczekuje.

- Inflacja jest podbijana przez szoki podażowe, a już pojawiają się glosy o podwyżkach stop i zamrażaniu gospodarki. To nie tylko wbrew sztuce prowadzenia polityki pieniężnej, ale też wbrew zdrowemu rozsądkowi i racjonalnemu myśleniu. To może wynikać ze spekulacji politycznych czy zapiekłej ideologii, ale nie jest to mądre – powiedział.

- Co do łagodzenia polityki pieniężnej – nie mówimy o tym, ale zachowujemy taką możliwość. Zakładamy, że realizuje się scenariusz pozytywny, że latem wrócimy do normalności i wejdziemy na tory wzrostu gospodarczego. Gdyby było inaczej, to poluzowanie polityki pieniężnej jest nadal możliwe. Ale nie ma co o tym teraz mówić – dodał.

- Jakby powiedział Tarantino, to cytat z „Pulp Fiction” – „Jesteśmy cholernie daleko od OK w gospodarce. Trzeba zrobić wszystko, żeby gospodarka ruszyła, rozwijała się i wtedy możemy prowadzić normalną politykę. Przegrzanie to coś, o czym nie dyskutujemy, natomiast zapewniam, że obecne kierownictwo NBP oraz RPP nie dopuści do tego, żeby przegapić moment, kiedy trzeba będzie zacieśniać politykę pieniężną. Ale to tak odległe, że stratą czasu jest dyskutowanie na ten temat” – powiedział.

- Co by podwyższenie stóp procentowych dało dla przeciwdziałania wyższym cenom ropy naftowej, kosztom wywozu śmieci czy cenom energii elektrycznej, związanym z polityką ekologiczną? Podwyżka stóp zdusiłaby gospodarkę i doprowadziłaby do wzrostu bezrobocia, do niczego innego – stwierdził Glapiński.

- Nie bagatelizujemy inflacji. Może nastąpić przejściowo wzrost powyżej górnego pasma odchyleń. Ale już w przyszłym roku inflacja znajdzie się w naszym paśmie podstawowym – będzie blisko środka naszego pasma. Jeśli inflacja jest teraz podbijana przez szoki podażowe, a gospodarka nie weszła na ścieżkę wzrostu, to nie można teraz podwyższać stóp procentowych – dodał.

NBP sfinansuje atom? Tak, ale...

W ostatnich miesiącach na świecie trwa debata włączeniu się banków centralnych w walkę ze zmianami klimatu. Prezes NBP, który niedawno mówił o możliwości uczestniczenia NBP w finansowaniu budowy polskich elektrowni atomowych, jest raczej sceptycznie nastawiony do „zielonej bankowości centralnej”.

- Zielona polityka UE powoduje niekorzystne proinflacyjne zmiany w Polsce i zmiany w koszyku wydatków polskich rodzin. Energia elektryczna jest bardzo droga w Polsce i będzie coraz droższa w wyniku polityki UE, która każe nam płacić coraz więcej za używanie węgla. Tyle mogę powiedzieć jako finansista i bankier z banku centralnego. Zadaniem banku centralnego nie jest walka o klimat czy przeciwstawianie się siłom natury.

Prezes NBP dodał jednak, że bank centralny może wspierać politykę gospodarczą rządu, której jednym z elementów jest budowa elektrowni atomowych.

- Oczywiście NBP w ramach swojego mandatu dysponuje odpowiednimi możliwościami finansowymi i wyraża gotowość do wspierania rządowych działań dotyczących tej sfery. Nie sposób wyobrazić sobie ogromnych wydatków na ten cel bez udziału NBP. Oczywiście przy realizacji podstawowego celu, jakim jest dbanie o stabilność cen – dodał.

Złoty pod kontrolą

- Dostosowaliśmy kurs PLN do tego, co chcieliśmy osiągnąć polityką pieniężną - powiedział prezes NBP.

- Interwencja była jak na nasze warunki mocna, najmocniejsza w historii, i jej rezultat był pozytywny - osiągnęliśmy cele, które chcieliśmy osiągnąć. Nie wyrzekamy się tych interwencji w każdym momencie, gdy uznamy to za stosowne - powiedział.

- Nie dążymy i nie dążyliśmy nigdy do określonego kursu, określonego przedziału kursu itd. Wtedy nie byłby to płynny złoty, a taki jest. Kurs zmierza w tym kierunku, w jakim długofalowe trendy tę płynność kierują.(…) Natomiast każda nagła, dynamiczna zmiana jest niepożądana. Rujnuje spokój gospodarczy, rujnuje planowanie działań gospodarczych i w szczególności dotyka eksportu - powiedział, dodając, że z perspektywy NBP obecnie kurs walutowy znajduje się w "strefie komfortu". Słabszy złoty nie jest powodem do zmartwień - wspiera odbudowę aktywności gospodarczej po ubiegłorocznym załamaniu".

- Nie ma w tej chwili potrzeby przeprowadzania takiej interwencji, ale jesteśmy przygotowani do takiej interwencji, jeżeli w przyszłości będzie taka potrzeba - powiedział.

Oczekiwania inflacyjne też

Długookresowe oczekiwania inflacyjne mocno zakotwiczone w celu NBP - wynika z wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego.

- Obserwowane przez nas długookresowe oczekiwania inflacyjne są cały czas mocno zakotwiczone na poziomie zgodnym z celem NBP - powiedział.

- Oczywiście my patrzymy na wahania tych oczekiwań, ale patrzymy zawsze na przyczyny tych wahań. Ten wzrost cen wywozu śmieci nie ma żadnych przyczyn monetarnych. Podobnie wzrost cen energii elektrycznej - to podatek węglowy Unii Europejskiej. (...) To oczywiście podbija postrzeganą przez ludzi, przez społeczeństwo inflację. Krótkookresowe oczekiwania inflacyjne wzrosną, ale my nie mamy na to żadnego wpływu - dodał.

Jak wskazał prezes NBP, dla przyszłych procesów cenowych krótkookresowe wahania oczekiwań nie mają "żadnego znaczenia".

- Oczywiście, gdyby kiedyś teoretycznie, hipotetycznie, pojawiło ryzyko nadmiernego trwałego wzrostu inflacji, niesionego przyczynami monetarnymi lub trwale podbitymi oczekiwaniami inflacyjnymi, to NBP będzie temu przeciwdziałał zdecydowanie i szybko - dodał.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Kredyt balonowy jak abonament na samochód

Kredyt balonowy jak abonament na samochód

Komentarze (163)

dodaj komentarz
demeryt_69
Dziś od rana kolejny dzień umocnienia złotego - czyżby to na przekór wsiem forumnownym ekspiertom?
mknowak
Jest tak dobrze że powinniśmy odrzucić wszelkie fundusze pomocowe i niech ta pomoc idzie do tych co najbardziej ucierpieli czyli Hiszpanii czy Włoch ima ta kasa się należy to widać choćby po bezrobociu które u nich jest już koszmarni wysokie a u nas ledwo drgnęło. My zresztą mam rząd wspaniałych fachowców którzy Jest tak dobrze że powinniśmy odrzucić wszelkie fundusze pomocowe i niech ta pomoc idzie do tych co najbardziej ucierpieli czyli Hiszpanii czy Włoch ima ta kasa się należy to widać choćby po bezrobociu które u nich jest już koszmarni wysokie a u nas ledwo drgnęło. My zresztą mam rząd wspaniałych fachowców którzy podejmują zawsze słuszne i dobre decyzje a na "Zachodzie" rządzi zgniłe niedouczone lewactwo które KUL widziało na zdjęciu a o ukończeniu tej najlepszej na świecie uczelni może tylko pomarzyć.
prawnuk
Z wystąpienia Glapińskiego płynie JEDNA refleksja. Polski rynek to 1% całości. Dlatego lokując pieniądze pamiętajmy o tym, by z każdych 100 zł - 99 zł wyjechało z Polski, a pozostała 1 zł. Oczywiście, jeśli jesteście patriotami, to proporcja 98zł/ 2 zł będzie właściwym.
Myślmy patriotycznie - jesli państwo
Z wystąpienia Glapińskiego płynie JEDNA refleksja. Polski rynek to 1% całości. Dlatego lokując pieniądze pamiętajmy o tym, by z każdych 100 zł - 99 zł wyjechało z Polski, a pozostała 1 zł. Oczywiście, jeśli jesteście patriotami, to proporcja 98zł/ 2 zł będzie właściwym.
Myślmy patriotycznie - jesli państwo nie chce naszych pieniędzy, to cóż.....
Poziom notowań w USA jest przerażająco wysoki, ale spółki dywidendowe płacą kupon co kwartał, i nie ma tam doradców rządowych typu Tchórzewski - który potrafi podnosić wartość nominalną akcji by okraść właścicieli.
Oczywiście można nazwać nowego prezydenta USA komunizującym socjalistą. Ale na jego tle ekipa gospodarcza pisu to typowi leniniści.
Leniniści zabierali wszystko i wywozili za granicę - na prywatnych kontach
lorelie
i mnie w Hiszpanii 17% bezrobocie, pośród młodych do 25 roku życia 52% , w sąsiednich Włoszech 12% bezrobocia. Życzę wam tego samego Polacy !
300_pala
Tam bezrobocie erodowało po pęknięciu banki na nieruchomościach .... Brzmi znajomo
bt5
W Polsce bezrobocie wśród młodych rośnie najszybciej w Unii Europejskiej. wiesz skad w Hiszpani zaczęło się kiedyś bezrobocie, ano stad że 1/2 mlodych mia la za wysokie kwalifikacje po studiach, a druga połowa żadne kwalifikacje gdzie agencje pracy ściagały na te stanowiska gastarbajterów. W Hiszpani przynajmniej za W Polsce bezrobocie wśród młodych rośnie najszybciej w Unii Europejskiej. wiesz skad w Hiszpani zaczęło się kiedyś bezrobocie, ano stad że 1/2 mlodych mia la za wysokie kwalifikacje po studiach, a druga połowa żadne kwalifikacje gdzie agencje pracy ściagały na te stanowiska gastarbajterów. W Hiszpani przynajmniej za boomu budowlanego by la dobrze płatna praca na budowach, a w Polsce czytam przyjeżdzaja młodzi z prowincji do Warszawy na budowy ... i wypłaty nie ma.
lorelie odpowiada bt5
czytasz bzdety.. przyjedź i zobacz że jest..
prawnuk
Tyle, że każdy młody Polak przed covidem dostawał pracę w Hiszpanii od ręki. Jakoś nie słyszałem o młodych Hiszpanach imigrujących do Polski. Tyle są ważne statystyki
oprixy
glapinski to partyjny funkcjonariusz udajacy autorytet, szkoda czasu zeby analizowac jego belkot
bankster-kreator
i jak zapewne każdy zauważył meryta nie dało się już zaktualizować więc jego miejsce zastąpił nowy bot: itso_tea_earl_grey_hot, który równie intensywnie zaśmieca bankiera jak sam meryt. Klasa robotnicza i komuna2.0 to jego przodujące hasła propagandy.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki