- Ryzyko trwałego przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie jest niewielkie – powiedział przewodniczący RPP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu RPP. - Nie mamy pewności, jak to dokładnie będzie: czy inflacja może się znaleźć powyżej 1,5%, czy też nie. Ale jeśli znajdzie się powyżej to przejściowo – tu mówimy o kilku miesiącach - dodał.
Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie - referencyjna stopa procentowa NBP wynosić będzie nadal 1,50 proc. w skali rocznej.
- Miażdżąco-przeważająca część rynku nie bierze tego pod uwagę (podwyżki stóp w tym roku – przyp. red.). Natomiast nas to nie zobowiązuje. Pożyjemy, zobaczymy, na razie myślimy o tym roku” - tak prezes Glapiński odpowiedział na pytanie dotyczące rosnących stawek kontraktów FRA. - Podwyżka stóp procentowych byłaby oczywista wtedy, kiedy byśmy mieli nagły i trwały wzrost inflacji. Lub kiedy mielibyśmy wizję trwałego przekroczenia celu inflacyjnego. Może wejdziemy na jakiś czas w ujemne stopy procentowe. I to nie byłby pierwszy raz. Jeżeli będą ujemne stopy realnie to bardzo krótko. Tak krotko, ze nie będzie miało to znaczenia wartego analizy - kontynuował przewodniczący RPP.
- Mamy za niskie inwestycje, to jest problem, który mamy od bardzo dawna. Nie wiem, od ilu lat. Problem mieliśmy w ostatnich miesiącach zeszłego roku, że inflacja spadała. To jest związane ze słabą absorpcją środków unijnych. Nie jest to nasza szczególna przypadłość, taka sytuacja jest we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Mamy obserwacje ilości umów, z której jasno wynika, że w 2017 r. znacząco, skokowo się poprawi i będzie wzrost dynamiczny tempa i wielości inwestycji. Oczywiście nasuwa się pytanie, kiedy to nastąpi. To trudno powiedzieć. Pod koniec I kwartału, II kwartał. Za rok dynamika PKB i inwestycji będzie przyzwoita. Czyli będziemy mieli znaczące przełamanie w postaci przyspieszenia wzrostu inwestycji i PKB. Ale wzrost cały czas jest ciągnięty przez konsumpcję, to dotyczy nas, ale i całej Europy i całej gospodarki zachodniej. Wszędzie tam wzrost jest ciągnięty przez konsumpcję. U nas pole do popisu jest duże. Mamy szybki wzrost płac - mówił Adam Glapiński.
Strategia "wait and see"
- Rada decyduje w całości. Każdy ma trochę inną ocenę tych samych faktów i tendencji. (...) Na razie się zgadzamy wszyscy, że +wait and see+ jest najlepszą strategią. Obserwujemy to, co jest. Zakładamy, bo takie są analizy i właściwe nie mamy żadnych przeciwstawnych analiz, że to będzie się odbywać tak, że inflacja trochę wzrośnie i gdzieś tam (...) się ta dynamika wzrostu cen zatrzyma i spadnie, i tak będzie się do końca roku utrzymywać. Gdyby tak było, to będę się opowiadał za utrzymaniem stóp - dodał.
- My jesteśmy teraz taką oazą stabilności. Wszystkie oczy są zwrócone na Francję i Niemcy - tak prezes NBP skomentował wpływ ryzyka politycznego na gospodarkę.
- Wszystkie obecne prognozy zakładają, że okres ujemnych stop będzie krótki (…). Kluczowe w mojej ocenie i paru innych osób będzie posiedzenie wakacyjne. Bo wtedy będziemy dysponować prognozami na cały następny rok. (…) Tylko gwałtowne zmiany czy to na rynku ropy naftowej, czy to zmiany inflacji bazowej, mogłyby spowodować, żeby się na poważnie zastanowić się nad zmianą stóp procentowych. Ale na razie takich informacji nie mamy - mówił członek RPP Kamil Zubelewicz.
- Tylko gwałtowne zmiany na rynku ropy naftowej, czy zmiany dotyczące inflacji bazowej mogłyby spowodować, że na poważnie trzeba by się zastanowić nad zmianą stóp procentowych, ale na dziś takiej wiedzy nie mamy” – powiedział Zubelewicz. Dodał, że w 2017 r. spodziewałby się wyższego wzrostu gospodarczego niż w 2016 r. ze względu na aspekty cykliczne.
Informacje ws. kredytów frankowych za dwa tygodnie
Za ok. dwa tygodnie będzie można przedstawić bardziej szczegółowe informacje dotyczące kredytów frankowych - ocenił Adam Glapiński.
Prezes NBP pytany był, czy nie sądzi, że trzeba wywrzeć większą presję na banki, aby zmniejszały wolumen kredytów walutowych. Glapiński powiedział, że grupa robocza zawiązana przy Komitecie Stabilności Finansowej zakończyła pierwszy etap prac, przedstawiła swoje propozycje w wiążący sposób dla KNF-u i dla ministerstwa finansów.
"One są w tej chwili przygotowywane, to się dokonuje w konsultacji ze Związkiem Banków Polskich, z bankami. Banki z kolei same też te zainteresowane, obciążone tymi hipotekami frankowymi - też się porozumiewają, razem pracują, przygotowują pewne rozwiązania - powiedział.
Myślę, że za jakieś dwa tygodnie będzie można przedstawić () podkomisji w parlamencie () a także panu prezydentowi, z którego inicjatywy to się zaczęło, już bardziej szczegółowe informacje - dodał. Zapewnił, że jego zdaniem banki pójdą mocno, w te rozwiązania () i to w znaczący sposób spuści powietrze z całego problemu - powiedział.
- To się dokonuje w tym tempie, jakiego się spodziewałem. Widzę, że banki pójdą w te rozwiązania. Że to przykręcenie śruby będzie dostatecznie duże i w znaczący sposób spuści powietrze z tego całego problemu - dodał.
Dynamika cen ustabilizuje się w kolejnych kwartałach po wzroście w pierwszych miesiącach roku - napisano w komunikacie po lutowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem członków RPP ryzyko trwałego przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie jest niewielkie.
"Biorąc pod uwagę zewnętrzny i najprawdopodobniej przejściowy charakter czynników powodujących wzrost dynamiki cen, przy jednocześnie niskiej wewnętrznej presji popytowej, Rada ocenia, że ryzyko trwałego przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie jest niewielkie" - napisano w komunikacie.
"Rada podtrzymuje ocenę, że w świetle dostępnych danych i prognoz obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną" - dodano.
PAP/BPL





























































