REKLAMA

Gdzie ta inflacja?

2015-08-13 15:12
publikacja
2015-08-13 15:12
Dodaj Bankier.pl w Google

W lipcu minął rok, od kiedy w Polsce cieszymy się ujemną inflacją (deflacją) na poziomie CPI – poinformował Główny Urząd Statystyczny. A równocześnie podaż pieniądza galopuje w tempie 8,6% rocznie – donosi Narodowy Bank Polski.

Gdzie ta inflacja?
Gdzie ta inflacja?
/ ingimage

Podaż pieniądza M3 wyniosła w lipcu 1.088.348,1 mln złotych, czyli niemal 1,09 biliona złotych – opublikował najnowsze dane NBP. W ciągu roku podaż pieniądza w Polsce zwiększyła się o całkiem solidne 8,6%, a więc nominalnie o 86,21 mld zł. To druga najwyższa dynamika w ciągu trzech lat. Równocześnie inflacja CPI wyniosła -0,7% rdr, co oznacza, że indeks cen był niższy niż rok temu.

Roczna dynamika podaży pieniądza M3 na tle inflacji CPI.
Roczna dynamika podaży pieniądza M3 na tle inflacji CPI. (Bankier.pl na podstawie danych GUS i NBP)

Zgodnie z teorią rosnąca podaż pieniądza powinna napędzać wzrost cen dóbr i usług konsumpcyjnych mierzonych przez wskaźnik CPI. Tymczasem od kilkunastu miesięcy nic takiego się nie dzieje – dynamika cen spada, a dynamika podaży pieniądza przyspiesza. Ostatni raz z taką dywergencją mieliśmy do czynienia w latach 2005-07. Wtedy miliardy złotych płynęły na giełdę i na rozgrzany do czerwoności rynek nieruchomości.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Le
Jest ogromny popyt na żywą gotówkę w odróżnieniu od komputerowej i fikcyjnej w obligacjach i papierkach jak kiedyś na złoto zamiast papierową i dlatego kursy walut i niskie ceny się trzymają, a nawet spadają,jak to pierdyknie to za wypłatę kupi się 2 kg kiełbasy i parę litrów paliwa jak w 1929r.
~Coroner
„Gdzie-ta-inflacja” Spokojnie doczekacie się. Rynki świata w trosce „wzrost gospodarczy” Zasypały świat Pieniądzem fiducjarnym, oraz towarami (czytaj badziewiem) Używają wszelkich podstępów aby ludzi „zmusić” do pogrążania się w długu. Niestety rynki są przesycone i widzimy na świecie gwałtowne spadki w handlu. Nasi jeszcze w Poznaniu „Gdzie-ta-inflacja” Spokojnie doczekacie się. Rynki świata w trosce „wzrost gospodarczy” Zasypały świat Pieniądzem fiducjarnym, oraz towarami (czytaj badziewiem) Używają wszelkich podstępów aby ludzi „zmusić” do pogrążania się w długu. Niestety rynki są przesycone i widzimy na świecie gwałtowne spadki w handlu. Nasi jeszcze w Poznaniu zaciągnęli dług na nową największa galerie w Europie za co wszyscy zapłacimy, tak obecnie w inwestycjach budowlanych po całym świecie są zaparkowane te pieniądze (dług) Przechodzień widząc jak szalenie wszystko się buduje jest wprost dumny z rozwoju gospodarczego o ironio. Chiny zapoczątkowały dewaluacje swojej waluty aby ożywić eksport, za nimi następni ożywiacze wystartują. Taki scenariusz mamy obecnie, wpierw deflacja światowa aby natychmiast wystąpiła szalona inflacja. Rok 1929 okres upadku finansowego w USA będzie się nam kojarzył jak przyjemny spacerek po parku, dla całego świata. A my wszyscy staramy się o tym nie wiedzieć i żyjemy tylko teraźniejszością. Brak zainteresowania Historią ekonomiczną będzie porażający dla nas i naszych pokoleń.
~Dżejms
Deflacja, deflacja a dodruk na trzy zmiany.I w końcu się rozleje to mleko i skiśnie i będzie smród że hej! I powiedzą oczywiście że wina Dudy i PIS-u. Można? Można. Tylko trzeba chcieć a jak widać chcą.
~Kapin
Inflacja ponad 10% w 2012 r.? Nieoficjalnie może tak, ale nie wg. GUSu. Powinno być ok. 5%. Proszę poprawić wykres.
~gnom
'Lewy wykres' to podaż m3 ;)
~PiotrN
To proste, cała kasa idzie do banków, między innymi na spłatę kredytów frankowych i innych, proste.
Żeby sektor bankowy wypracował 17 mld zysków netto, jednocześnie karmiąc swoje zagraniczne mamusie, to ile musi ukraść z rynku? No okazuje się, że właśnie tyle.
Należy jak najszybciej z tym skończyć.
~Rooo
Jest też drugie wytłumaczenie... ludzie żyją po prostu na kredyt nie rośnie konsumpcja a rośnie zadłużenie - jednym słowem nic dobrego z tego nie będzie.
arturixx
To dość proste wyjaśnienie tego fenomenu...drukowane miliardy idą na obsługę zadłużenia, ale nie trafiają w ręce ludzi pracujących wiec ilość pieniądza rośnie przy spadającej szybkości obrotu pieniędzmi więc zamiast inflacji mamy deflację.
~gość
No to nasz Pan szpec od lichej ekonomii też uruchomił drukarki, to jest odpowiedz dlaczego nasz złoty mimo zielonej wyspy słabnie wraz z bananowymi walutami, naturalnie że Polska nie ma swojego przemysłu tylko obce montownie i lakiernie to też wpływa na kurs złotego, dobrego samopoczucia życzę.
~batavus
http://systemwkryzysie.blox.pl/2015/06/Deflacyjny-MIT-INFLACYJNY-ARMAGEDDON.html

Przyczyny tego paradoxu drukowania pieniedzy i deflacji są dwie. Jedna jest taka ze rzadu bezczelnie stosuja takie metody statystyczne przy liczeniu inflacji, zeby byla ona jak najmnijesza. A dwa mamy DELEWAROWANIE globalnej gospodarki z taniego
http://systemwkryzysie.blox.pl/2015/06/Deflacyjny-MIT-INFLACYJNY-ARMAGEDDON.html

Przyczyny tego paradoxu drukowania pieniedzy i deflacji są dwie. Jedna jest taka ze rzadu bezczelnie stosuja takie metody statystyczne przy liczeniu inflacji, zeby byla ona jak najmnijesza. A dwa mamy DELEWAROWANIE globalnej gospodarki z taniego kredytu i jest ona silniejsze i dodruku walut

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki