Niemiecki producent mebli DOMO Collection złożył wniosek o upadłość. Podobnie postąpiła jego polska spółka - córka Oflor. Produkcja jest kontynuowana, a co za tym idzie - zamówienia klientów realizowane są na bieżąco. Do pełni szczęścia brakuje tylko kupca.


Dziesięć firm podpisało klauzulę poufności, by móc przeanalizować dane finansowe niemieckiego przedsiębiorstwa. Kilka zdecydowało się już na bardziej zaawansowane rozmowy w sprawie przejęcia firmy. Jak określa komisaryczny zarządca, zainteresowanie jest duże. W końcu chodzi o firmę specjalizującą się w meblach tapicerowanych z wyższej półki. To m.in. partner linii "LOOKS by Wolfgang Joop", które za sofę ogrodową liczą sobie średnio 17 tys. zł.
Jeśli nie będzie żadnych niespodzianek, zapewne do października będzie znany nowy inwestor.
Przeszacowane przychody i brak wsparcia banków. Kulisy upadłości niemieckiego DOMO Collection
Kryzys w kolejnej branży niemieckiego przemysłu się pogłębia. Powodem złożenia wniosku o upadłość w przypadku tej firmy meblarskiej było przeszacowanie - przychody znacznie odbiegały od oczekiwanych.
Dodatkowo - inaczej niż w poprzednich latach - bank nie udzielił dodatkowego kredytu, na przetrwanie chudszych miesięcy, informuje "Bild". Wówczas to dyrektor zarządzający DOMO Ulf Vietor poinformował, składając wniosek do sądu, że "ten krok był nieunikniony".

W DOMO zatrudnionych jest około 270 pracowników, z czego ponad 20 pracuje w niemieckiej centrali, a reszta - w fabryce w Psarskim koło Śremu.
opr. aw
































































